Moje Oncidium zrobilo mi niespodzianke - po powrocie z 5-dniowedo wyjazdu zastalam na pedzie kwiat z bardzo widoczna juz torebka nasienna.
Pierwszy raz cos takiego widze, nie wiem jak z nim dalej postepowac. Wyszukiwarka tez mi wiele nie pomogla. Poradzcie prosze, jak teraz zajac sie roslina, i co z tym dalej zrobic. I jeszcze jedno pytanie, czy mozliwe jest wyhodowanie storczyka z nasion w domowych warunkach?
Fachowców od wysiewu storczyków w warunkach domowych to, tutaj nie ma. Mogę się mylić i z góry proszę o wybaczenie. Gdy wpiszesz w Google zwrot rozmnażanie storczyków z nasion , otrzymasz wiele linków, które zaprowadzą Cię do kopalni informacji na ten temat. Poczytaj o tym problemie także w wątku - chttp://www.forum.storczyki.pl/viewtopi ... enna#p5343
Glowne pytanie dotyczylo pielegnacji Oncidium w "odmiennym" stanie, ale widze ze nikt nie chce za bardzo pomoc. A szkoda. Nie twierdze ze bede hodowac storczyki z nasion, ciekawosc nakazuje mi dbac o rozwoj rosliny i uzyskac tyle ile sie da z rosnacego owocu. Przykro mi tylko ze tak trudno o informacje na forum, wierz mi, przeszukiwalam fora i jakos niewiele na ten temat znalazlam.
Kasiu Ryszard zapewne miał na myśli to, że na parapetach nie przeprowadza się rozmnażania z nasion, a nie tego, że Ci nie pomożemy, bo nie chcemy. Takie rzeczy robi się w labolatoriach, trzeba jałowych warunków, odżywek, znajomości procesów technologicznych i sama nie wiem czego jeszcze
A roślinka nie wymaga specjalnej troski, pokwitnie, przekwitnie i już. Miałam takie na parapetach, nasiennik stanowił tylko i wyłącznie ciekawostkę przyrodniczą.
Dzieki Reniu. Ot ciekawostka, ale zawsze czegos moze nauczyc. A to bardzo lubie i dlatego daze do uzyskania odpowiedzi. Poszukam jeszcze, bo link do falenopsisow znam bardzo dobrze;)
W sprawie dendrobium w odmiennym stanie może pomóc Przemek B., ten od wrocławskiej storczykarni, jeśli będzie miał czas. Wiem z książek że teraz trzeba je tylko zwyczajnie uprawiać. Torebka nasienna długo dojrzewa. Nasiona niektórych storczyków trzeba wysiać w ciągu czterech godzin od momentu odcięcia. Masz więc dużo czasu. Licz miesiące i patrz jak robi się coraz grubsza. Napewno wytworzenie nasion będzie roślinę kosztowało duuuużo wysiłku. Potem będzie długo dochodzić do siebie. Marta
W warunkach domowych wysiew nasion jest prosty, jeżeli znajdzie się osoba, która to raz pokaże i będzie się posiadało komponenty do pożywki. To wszystko. Całość operacji wykonuje się w domu w słupie pary nad gotującą się wodą. Ja zajmuję się wysiewem asymbiotycznym (na pożywkach) róznych gatunków w laboratorium akurat i jest to banalna oraz produktywna rzecz, ale znam osoby, które z powodzeniem prowadziły wysiewy na pożywkach w mieszkaniu. Grunt to nabyć wprawy w jałowej pracy. Co do wysiewu do kory/mchu/na podkładkę to nie ma na to szans. Potrzebny byłby naturalny odpowiedni gatunek grzyba symbiotycznego, którego nie uświadczysz w naszych warunkach. Jeżeli jesteś zainteresowana to za jakieś 5 miesięcy możesz podesłać mi ową torebkę i zajmę się nią w laboratorium. Zobaczymy co by z tego wyszło, a ewentualne rośliny byłyby później Twoje Jak coś to daj znać na priv.
Marto, nie masz tutaj racji, jedna torebka nasienna jest dla rośliny wysiłkiem, ale nie tak dużym, jak Ci się wydaje. Średniej wielkości Oncidium nie uświadczy najdrobniejszego uszczerbku na kondycji podczas jej produkcji. Nie ma się co martwić i nie trzeba wykonywać dodatkowych zabiegów pielęgnacyjnych. Dla przykładu - zapylałem poprzez samozapylenie ręcznie kwitnące na 2 kwiatach Angraecum distichum. I chociaż roślinka była malutka nie było po niej widać nawet lekkiego osłabienia.
Dziekuje serdecznie Przemku! Takiej odpowiedzi oczekiwalam, konstruktywnej i obszernej Czyli poki co bede obserwowac torebke i dbac o Oncidium, a co sie z tego wylegnie, to czas pokaze Co do zapylenia, to nie wiem co tego niecnego czynu dokonalo, bo z racji storczykow pokoj jest zamkniety non stop, ze wzgledu na koty. Wietrzenie tez ograniczone bo nie chce wychlodzic roslin za bardzo. Co tam wlecialo i zapylilo, tajemnica nie do wyjasnienia
Przemek Bożek pisze:W warunkach domowych wysiew nasion jest prosty, jeżeli znajdzie się osoba, która to raz pokaże i będzie się posiadało komponenty do pożywki. To wszystko.
Szukałam takiej lekcji poglądowej i znalazłam. Pokazane jest rozmnażanie z pędu i z nasion. Ciąg dalszy jest zapowiedziany. Rozmawiałam już z Tomkiem na ten temat. Zresztą pooglądajcie i poczytajcie sobie. http://www.storczykarze.pl/forum/viewto ... f=11&t=423 Pozdrawiam, Maria