Witajcie.
Zeby nie bylo ze wstawiam jedynie nowe nabytki, prezentuje tez starsze z domku, ktore trzymaja sie znakomicie;)
Owszem, pracuje przy orchideach i mam możliwość wyboru. Niemniej jednak po takim czasie człowiek się przyzwyczaja, poźniej zakochuje i jeśli jest możliwość dzieli się tym czym ma ,;)
Drogi Janie, w domu nie chronię przed niczym swoich storczykow. Malo co choruje, podlewam jedynie pod prysznicem dwa razy w tygodniu. W pracy zaś, używamy specjalnych małych pęjeczaków (z racji tego iż te małe gadziny są żywe w domu ich nie używam) oraz specjalnych nawilżaczy przy podlewaniu. Jesli zas kwiat zachoruje, specjalny płyn i izolacja chorego kwiatu, dają szanse na przeżycie choć znikomą. Zależy od choroby. Jeśli chcesz, mogę powstawiać informacje jak zwalczać dane choroby, chociaż z doświadczenia wiem, że nigdy nie ma 100% metody. Zresztą chory kwiat jest tańszy więc jest na nie zbyt - niestety.
Co do etykiet w doniczkach, kwestia przyzwyczajenia wiec po co wyciągać ?

Na koniec paczka przygotowana na urlop do Polski
