Zakwitła u mnie Vanda, kupiona w zeszłym roku (na allegro) nie kwitnąca. Przeżyła mroźną zimę na parapecie, wiosną urosło dużo korzeni i pokazał się pęd kwiatowy.
Dziękuję za miłe słowa. Szkoda tylko że vandzia okazała się być fioletową, a miała być niebieska. Tak to jest gdy kupuje się roślinę nie kwitnącą ale nie dałam za nią aż tak dużo bo 60zł + koszt wysyłki. Dziewczyny nie zniechęcajcie się, bardzo łatwa w uprawie , a kwiaty gigantyczne, naprawdę warta tych pieniążków. Pozdrawiam.