Dziękuję
Kilka słów o sposobie uprawy. Po przekwitnięciu w zeszłym roku przesadzony do przeźroczystej (!) doniczki 15 cm z dodatkowymi otworami na dole i grubym drenażem na spodzie, co pozwalało mi obserwować niesamowite korzonki Paphiopedilium szybko przerastające całą donicę. Jako podłoże mieszanka grubej kory, chipsów kokosowych i keramzytu. Woda demineralizowana, podlewanie dość obfite przez zraszanie z rozpylacza na górną powierzchnię doniczki (podstawka pod doniczkę prawie stale wilgotna). W okresie październik - listopad krótkie przechłodzenie na płd-zach. oszklonej loggii, z temperaturami spadającymi w nocy do 15 stopni, potem powrót do miejsca stałego pobytu (parapet płn-wsch) z temperaturami ok. 22 - 23 stopni. Wilgotność powietrza bez dodatkowych zabiegów, jeśli nie liczyć opryskanej zwykle szyby okiennej

. Bez żadnego doświetlania, choć pewnym plusem jest fakt, że mieszkam na 8 piętrze, a najbliższe budynki są ponad 80 m dalej, więc mimo wystawy nie jest tak ciemno.
Nawożenie skromne - standardowy supermarketowy nawóz do storczyków w stężeniu 1/5 zalecanego 1 - 2 razy w miesiącu zamiast podlewania.
Ten storczyk nie tylko rózni się górnym płatkiem - plama a nie "piegi" - ale jeszcze stara przekwitła rozeta nie ma zamiaru zasychać i dalej zaopatruje całą roślinę w składniki z fotosyntezy.
Zachęcony sukcesem w tym roku kupiłem 2 roślinki z przeceny, tym razem "pieguski", pisałem o tym w "Uzupełniamy kolekcje".