Strona 1 z 1

Moje mieszańce amerykańskie

Nieprzeczytany postNapisane: 20-03-2014, 20:03
Autor Elazet
Prezentowalam już króla Arthura,teraz czas na kuzynów zza oceanu.
To mieszańce amerykańskie o dużych kwiatach,w tym roku kwitną podwójnie.Lubią więcej światła,niższą temperaturę,więcej nawozu niż te o marmurkowych liściach.
Mówią o nich "to zwykłe mieszańce". Może i tak,ale kwiaty mają piękne.

Re: Moje mieszańce amerykańskie

Nieprzeczytany postNapisane: 20-03-2014, 20:56
Autor agnes
"Kopara" mi opadła na widok tych Sabotków....gdzie tam do mojego :oops: . Fakt, faktem nie dbam o nawożenie... :roll: chyba muszę o tym poważnie pomyśleć.

Re: Moje mieszańce amerykańskie

Nieprzeczytany postNapisane: 25-03-2014, 08:24
Autor Andy68
:o :shock: :P :P
Moje najserdeczniejsze gratulacje, są przecudne!
Zainteresował mnie ten mieszaniec amerykański z dwoma kwiatkami na jednej łodyżce. Musiało mu być wyjątkowo dobrze u Ciebie. Chyba się nie pomylę - pochodzi od tego producenta :?: : http://www.pporchideeen.nl. Natychmiast pobiegłem obejrzeć swojego. Niestety, wprawdzie poniżej kwiatu jest coś w rodzaju miniaturowej pochewki kwiatowej, ale jest ona pusta i zredukowana, cudu nie będzie.
Ja na razie mogę tylko pomarzyć o roślinkach botanicznych. Mam wprawdzie Paph. philippinense oraz jego drugorzędowego mieszańca Prince Edward of York x philippinense, ale na razie to malutkie rośliny, zakupione w OG, może w przyszłym roku zakwitną :?:
Życzę dalszych sukcesów!

Re: Moje mieszańce amerykańskie

Nieprzeczytany postNapisane: 25-03-2014, 15:30
Autor Elazet
Bardzo Wam dziękuję.
Uważam,ze nawozić trzeba,wprawdzie nie wszystkie sabotki lubią dużo nawozu,ale te mieszańce nie mają nic przeciwko. :P
Andy - Ty masz prawdziwe perły :!: Słyszałam tylko,że książę Edward niechętnie kwitnie,ale Ty masz go z dodatkiem filipinense,więc ;)
A ja mam z młokosów jeszcze Angel Hair i parishi - to z tych większych,a z mniejszych - delenatii,spicerianum,primulinum,Psyche x concoxbellatulum,wenshanense,henryanum i 2 nieoznaczone hybrydy.
Co do mieszańca,który ma te 2 kwiaty z jednego pędu to gdy rosła osłonka,za jakiś czas jakby pękła i zaczęło coś wyglądać.Myślałam,że to kwiat,a to była druga osłonka.Ale w ubiegłym roku,gdy był jeden kwiat miał ok.16 cm,teraz jest mniejszy.
A kupiłam go u nas,w normalnej kwiaciarni.
Myślę jeszcze o sanderianum :ugeek:
Ale na kwitnienia to my sobie poczekamy :lol: .

Re: Moje mieszańce amerykańskie

Nieprzeczytany postNapisane: 25-03-2014, 22:15
Autor Agnieszka i Marek
Andy - Twoje pafiopedilum to Kemp Tower i jest mieszańcem tych samych gatunków co Eli Angel Hair - tylko proporcje różne.