Zdjęcie jest niestety trochę nieaktualne ponieważ storczyk w tym momencie przekwitł. Generalnie kupiłam go początkiem lutego z już zawiązanymi pąkami. Myślałam, że je zrzuci w związku ze zmianą miejsca uprawy, tym bardziej że był transportowany w dość niskiej temperaturze. Ku mojemu zaskoczeniu storczyk zakwitł, niestety jego kwitnienie nie było zbyt długie, bo już początkiem marca kwiatów nie było. Na początku myślałam, że może robię coś nie tak, albo że jest chory ale żadnych niepokojących objawów nie zauważyłam. Po tym jak przekwitł nie mógł się pozbierać, zauważyłam tylko że trochę urósł, ale żadnych nowych pędów czy liści. Dopiero jakiś tydzień temu zauważyłam, że puścił nowego liścia, puszcza nowe korzenie, także już teraz wiem, że żyje

W tym momencie mogę tylko tylko powiedzieć na ten temat. Mam nadzieję, że za jakiś czas znów zakwitnie i wtedy będę mogła się pochwalić nowym kwitnieniem
Pozdrawiam
Gosia