Jujka pisze:Dostałam wczoraj dwa takie cudaki... Wiem już, że jedna to beleara, a druga miltonia.
Gdybym mogła prosić o praktyczne rady (przeczytałam już warunki uprawy), będę baaardzo wczięczna.
Ale się ucieszyłam!!!

"Pomożemy"
Miltonie /oryginały rosną na obszarach Ameryki Południowej/ są roślinami ciepłolubnymi o budowie sympodialnej. Ja uprawiam swoją hybrydę wśród Phalaenopsisów ,Barssada , itp. roślinek
Światło około 10 kluks. Temperatura D/N 22-24 st.C. / 16-18 st.C.
Wilgotność ,
b.ważny parametr, zbyt mała skutkuje nieodwracalnym, jak na moje rozeznanie, harmonijkowym zniekształceniem liści – D/N 50-75% / 60-75 % /względna/.Dobrze w dni ciepłe /suche/ zamgławiać-zraszać.
Podłoże drobne /zakup w specjalistycznym sklepie/.
Podlewam co 5-6 dni na tak zwanego ’czuja’

.Podłoże nie powinno przesychać tak jak u ‘falków’ –
ważne. .W czasie wzrostu i kwitnienia czas między podlewaniem skracam i jeden dwa dni. To już zależy od wyczucia.
Nawożenie – stosuję na przemian co drugie podlewanie Agrecol żel i Substrat. Stężenie 2 mil.na litr wody z górek lub deszczówki. Średnio co 1,5 miesiąca płuczę podłoże przelewając doniczkę większą ilością wody.
Latem można wystawić storczyka do ogródka w miejscu gdzie światło słoneczne jest rozproszone przez gałęzie drzew.
Moja Miltonia zakwitła tuż przed świętami Bożego Narodzenia ,dzisiaj nie wygląda już ciekawie. /Wszystko płynie jak powiedział 'panta rei'/

Jednak pojawiła się nadzieja w postaci dwóch przyrostów.Jeżeli nie stanie się "coś" to zapewne znów zakwitnie.