Oj tak... jest tu parę tygodni z regóły w lipcu gdzie temperatura wschodzi do 30 stopni i powyżej!
Problem... przynajmnej na tej szerokości geograficznej co mieszkam... jest taki że przez wiele tygodni słońce zachodzi o 23:00 i wschodzi o 02.00.
Jak wiadomo storczyki potrzebują co najmniej 8 godzin nocy, tzn ciemno... a u mnie to nigdy tak zupełnie ciemno nie będzie, najwyżej godzina ciemności... a to za mało. Tak więc trzeba storczyki zakrywać na noc.
Drugi problem to zimą... w grudniu np robi się jasno dopiero o 9-ej godzinie a o 15:00 jest już kompletnie czarno. Tak więc trzeba doświetlać do 10-11 godzin.
Dalej mam płytki styropianu około 10 cm wysokie między dwoma szybami okna w dolnej części... unikam w ten sposób uszkodzeń liści z powodu zmarznięcia gdyby dotknęły szyby.
Do tego temperatury... Coelogyne i Cymbidium mogę wystawić do ogrodu wcześniej, ale większość storczyków można wynieść najwcześniej w połowie czerwca. A i tak te najwraźliwsze trzeba chronić... bo w dzień ciepło, ale w nocy może spaść do 5°C.
W sierpniu, większość trzeba wnosić już do domu.
Wilgoć jest wyższa niż w Polsce... coś przynajmniej pozytywnego

Ale muszę mieć małe wiatraczki dla cyrkulacji powietrza, bo inaczej łatwo będą gniły.
Ci co mają szklarenki, hodują pewnie jak w Polsce... są na to tekniczne rozwiązania. Dla nas parapetowych hobbyistów to bardziej skomplikowane
