Strona 1 z 1
nowy domownik :)

Napisane:
11-04-2011, 10:12
Autor nina1611
jak Wam się podoba?
kupiony na przecenie za 14,99zł.
Były jeszcze inne piękne storczyki, więc popołudniu zamierzam jeszcze jakiegoś upolować:)

pozdrawiam
Re: nowy domownik :)

Napisane:
11-04-2011, 20:23
Autor titus1
No wszystko fajnie, ale wydaje mi się, że ten dział jest po to żeby chwalić się kwitnieniami, do których się przyłożyło rękę. I nie chodzi mi wcale o wsadzenie doniczki do koszyka w markecie, zapłacenie w kasie, a następnie własnoręczne przyniesienie do domu...
Re: nowy domownik :)

Napisane:
11-04-2011, 23:44
Autor Efka
''Prezentujemy kwitnienia'' a nie ''Prezentujemy wyłącznie 'własne' kwitnienia''

. Bardzo ładny nowy domownik

,mam podobnego.
Re: nowy domownik :)

Napisane:
11-04-2011, 23:46
Autor veda
I pisze też " pokazujemy fotografie naszych ulubieńców". Kwiatuszek śliczny i z przyjemnością go zobaczyłam.
I zawsze lubię zobaczyć z ciekawością co fajnego udało się innym kupić.
Pozdrawiam
Ola
Re: nowy domownik :)

Napisane:
12-04-2011, 05:44
Autor SureLooksGoodToMe
Zgadzam się z poprzedniczkami. Obcowanie ze stroczykami ma odprężać, przynosić ukojenie, a nie być powodem do "spinania się". Doskonale widać na innym forum tego typu, jak można się spiąć-porównałbym to do połknięcia kija od szczotki

Życzę więcej dystansu do świata.
Pozdrawiam-Michał
Re: nowy domownik :)

Napisane:
12-04-2011, 07:56
Autor nina1611
do titus1

skoro już jesteś taki dokładny to muszę sprostować, iż mój nowy domownik nie jeździł w koszyku, a nosiłam go po caaaałym sklepie w rękach:)
pozdrawiam serdecznie
Re: nowy domownik :)

Napisane:
12-04-2011, 12:12
Autor titus1
Idąc tym tropem czekam na zdjęcia niekwitnących phalaenopsisów, kupionych na przecenach lub wystawach.
Re: nowy domownik :)

Napisane:
12-04-2011, 14:01
Autor veda
Titus1, masz jakiś zły dzień?
Re: nowy domownik :)

Napisane:
12-04-2011, 17:04
Autor Krzysztof Gozdek
Sądzę, że Titus1 nie ma złego dnia
Problemem jest to czego oczekujemy na tym forum - czy prezentowania tego co kupiliśmy, czy tego co osiągnęliśmy w uprawie. Według mnie może być i to ....i to
tylko w odpowiednich proporcjach
Pozdrawiam wszystkich a szczególnie ninę1611 z ładnym nowym nabytkiem
Re: nowy domownik :)

Napisane:
12-04-2011, 18:26
Autor Wanda
A ja nie widzę w tym nic złego, że ktoś chce się pochwalić nowo zakupionym storczykiem. Przecież forum po to jest, by pokazywać nasze storczyki, zarówno te, które mamy długo i samodzielnie doprowadziliśmy do kwitnienia, jak i te świeżo kupione.
A nowy nabytek bardzo ładny

.
Re: nowy domownik :)

Napisane:
12-04-2011, 22:01
Autor titus1
Jestem pewien, że bycie storczykarzem, storczykomaniakiem, czy jak go tam zwą, to znaczy cieszyć się hodowlą tej rośliny, czego ukoronowaniem jest kwitnienie, a nie tylko z zakupu kwitnącej sztuki, czyli efektu pracy innej osoby. Cieszyć sie kwiatem phalaenopsisa może też osoba, która go kupi a potem bez sentymentów wywali w kosz, kiedy przekwitnie. Drogie panie, wybaczcie, ale wasze podejście kojarzy mi się z zakupami nowej sukienki, radość z upolowania okazji w sklepie, może i z pierwszego założenia. A potem czas na nowe zakupy.
Akurat zwyczaj wyrobiony na "konkurencyjnym" forum jest dobry - chwalić się własnym dorobkiem a nie sprytem w wyrywaniu okazji czy zasobnością portfela.
Re: nowy domownik :)

Napisane:
12-04-2011, 22:58
Autor Efka
Bez obrazy-chyba masz przejawy depresji w przerwie między jednym długo oczekiwanym kwitnieniem,a drugim.Moja rada:kup sobie nowego storczyka i pochwal się,co upolowałeś.A za jakiś czas pochwalisz się pięknym kwitnieniem - jedno nie wyklucza drugiego

Re: nowy domownik :)

Napisane:
13-04-2011, 06:07
Autor titus1
Mam kwitnienia, nawet sobie ostatnio kupiłem nowe rośliny na przecenie w markecie. Ale kupiłem je nie kwitnące, bo: syn mnie prosił o jednego storczyka dla siebie, niech ma i się uczy. Poza tym jestem cierpliwy i mogę czekać na kwitnienie. No i nie mam "parcia na szkło" by zaistnieć na forum kolejną nową switaśną, nowo zakupioną kwitnącą rośliną, aby uwielbiały mnie koleżanki z Forumowego Kółka Wzajemnej Adoracji.
O wiele bardziej cenię sobie zakup 10 zdechlaków, niż 2 kwitnących, bo mam większą satysfakcję z uratowanych roślin. No i ta niepewność, jaki kwiat rozwinie się z pąka.
Nie pozjadałem wszystkich rozumów i cały czas się uczę uprawy roślin. Ciekawy jestem kiedy niektórzy nauczą się reanimacji, kupując tylko zdrowe i piękne rośliny. No chyba że je sami wcześniej doprowadzą do kiepskiego stanu.
Dla mnie miarą fachowca jest to jak wygląda jego kolekcja, ile roślin kwitnie dzięki jego wysiłkowi. Pokazywanie fotek kolekcji która powstała dwa dni temu po wyprawie do marketu, jest trochę niestosowna. I tego będę się trzymał Wysoki Sądzie...
Czuję się dobrze, nie mam żadnej depresji. W domu też wszyscy zdrowi...
Tak na koniec to w tej chwili kwitnie jedna cattleya, maxillaria variabilis, dendrobium farmerii, kilka phalaenopsisów, do kwitnienia szykuje się vanda.
Re: nowy domownik :)

Napisane:
13-04-2011, 08:29
Autor Ryszard410
titus1 pisze:.... w tej chwili kwitnie jedna cattleya, maxillaria variabilis, dendrobium farmerii ....
Zaznaczam,że nie jestem zwolennikiem krańcowości i przyznaję Ci rację w przedmiocie 'chwalenia' się nie swoimi osiągnięciami.

Ale Ty reprezentujesz tą drugą stronę a mianowicie - ciekawe rośliny u Ciebie kwitną a zdjęć uroczych kwiatów nie ma.

I co Ty na to.

Re: nowy domownik :)

Napisane:
13-04-2011, 08:39
Autor nina1611
widzę , że u niektórych z dnia na dzień coraz gorzej ...
A co do mojej kolekcji to nie ogranicza się ona jedynie do zakupów kwitnących storczyków na marketowych promocjach!
Na ostatnim moim buszowaniu po sklepach znalazłam 4 storczyki, przekwitnięte, przelane, z uschniętymi łodygami, w bardzo złym stanie, obecnie już poprawiły swój stan, więc sobie nie życzę takich sugestii, jeżeli były one pod moim adresem, że ktoś "chwali" się jedynie zakupem kwitnącego storczyka, któego potem pewnie i tak "wyrzuca" jak przekwitnie.
Wiele storczyków ponowiło już swoje kwitnienia będąc u mnie, a nie widze nic złego w kupowaniu storczyków na promocjach! a tym bardziej w dodawaniu fotek takich okazów! Bardzo chętnie ogladam zdjęcia, które dodają inne osoby, własnie takich zakupionych storczyków i cieszy mnie to, że udało się komuś kupić piękny okaz, ale jak widać, u niektórych inne emocje przemawiają.
Aha i porównanie u kobiet zakupu storczyków do sukienek, było bardzo nie trafne.
Do titus1 życzę więcej radości w życiu i poprawy humoru.
pozdrawiam wszystkich

i dziękuję Krzysztofowi za specjalne pozdrowienia

Re: nowy domownik :)

Napisane:
13-04-2011, 08:43
Autor a.misztal
titus1 pisze: wasze podejście kojarzy mi się z zakupami nowej sukienki, radość z upolowania okazji w sklepie, może i z pierwszego założenia. A potem czas na nowe zakupy.
Zakup nowej sukienki nie wyklucza noszenia starej.
Jedni wolą niespodzianki, a inni wolą wiedzieć, co kupują. Samodzielnie doprowadzenie storczyka do kwitnienia jest niewątpliwie sukcesem i radością, ale przyjemnie jest również upolować coś nowego i podzielić się tym. Tak jak w wypadku sukienki - jedno nie wyklucza drugiego.
A storczyk zaprezentowany przez Ninę jest b. ładny.
Re: nowy domownik :)

Napisane:
13-04-2011, 08:58
Autor katarzyna
RYSZARD TO NIE JEST CHWALENIE SIE CUDZYMI OSIAGNIECIAMI , ALE POCHWALENIE SIE CO SIE KUPILO CHYBA WOLNO POKAZAC

POZDRAWIAM KASIA

Re: nowy domownik :)

Napisane:
13-04-2011, 09:01
Autor titus1
Nina 1611, czytaj ze zrozumieniem, ja nie mam nic przeciwko kupowaniu zdechlaków. Ja jestem przeciwko chwaleniu się na forum zdjęciami świeżo zakupionych, kwitnących roślin.
Re: nowy domownik :)

Napisane:
13-04-2011, 09:05
Autor titus1
Ryszard, doba ma tylko 24 godziny. Na kwiaty mam czas najczęściej około godziny 22-23, czasem jestem tak zmęczony, że nie mam już siły o ochoty rozkładać statywu, lampy, ustawiać modela. Czas mam w niedzielę, ale kwiaty nie czekają i czasem nie nadają się już wg mnie do fotografowania. Ale skoro uderzyłeś, to będą.
Re: nowy domownik :)

Napisane:
13-04-2011, 09:08
Autor nina1611
do titus1
a w którym miejscu mojej wiadomości jest napisane, że uważam że masz coś przeciwko kupowaniu jak Ty to napisałeś "zdechlaków"???
więc prosze o to samo :czytaj ze zrozumieniem.
Re: nowy domownik :)

Napisane:
13-04-2011, 09:33
Autor titus1
Nina, nie piję do Ciebie, że zaraz wyrzucisz roślinę po przekwitnięciu. Jestem "w storczykach" od jakiegoś czasu i wiele dziwnych rzeczy widziałem, czy to na forum czy w realu.
Forum skupia miłośników storczyków, w domyśle hodowców, czyli ludzi którzy hodują storczyki, a nie tylko "zakupowców". Hodowla, to nie tylko zakup, ale utrzymanie przy życiu i finał czyli kwitnienie. Podziwiam takich ludzi za wysyłek jaki włożyli w tą roślinę. Chwalenie się kwitnącą rośliną po zakupie, czyli chwalenie się cudzym wysiłkiem wg mnie jest trochę nie na miejscu.
Może do kogoś to przemówi przykład w innej skali. W moim sąsiedztwie powstają nowe domy, w jednym z nich właściciel założył wspaniały ogród. I to w błyskawicznie, w dwa-trzy sezony, gdzie sadzono egzotyczne dla mnie drzewa, nie sadzonki czy młode rośliny. Pomijam fakt zasobności portfela. Właściciel nowego ogrodu uwielbiał się nim chwalić wśród znajomych i sąsiadów, a faktycznie nie wbijając łopaty w ziemię. Dobrze, że chociaż miał tabliczki z nazwami roślin, bo inaczej by nie wiedział co rośnie u niego. Inni sąsiedzi, starsi państwo mieli swój ogród, długo, długo przede mną, zanim ja wybudowałem swój dom i zacząłem coś sadzić i u siebie. Zaczynali, kiedy nie było ekip budujących ogrody, internetu, łatwo dostępnych roślin w marketach.
Wiem jak ciężka jest to robota i dlatego mam do nich większy szacunek, za to czego się dorobili. Bo jak pokazują mi jakąś roślinę, krzew, to w domyśle wiem że oni ją wyhodowali. I dlatego, jeżeli ktoś pokazuje zdjęcia roślin, to nawet nie czytając opisu powianiem wiedzieć: "on/ona go wyhodowała, doprowadziła do kwitnienia".
Proszę mi nie wmawiać zazdrość, bo od tego jestem daleki.
Re: nowy domownik :)

Napisane:
13-04-2011, 09:42
Autor Ryszard410
Proszę uczestników dyskusji o uwagę.Kiedyś,nie tak dawno.poruszyłem problem naszej pasji w wątku 'Hobby' i jest tam taka wypowiedź -
ryszard410 pisze:Chcemy porozmawiać z równie dotkniętymi ,porażonymi miłością do kwiatków.I tu zaczynają się schody.Bo jak przytakniesz ,napiszesz pochlebne zdanie to sielanka.Ale spróbuj zwrócić uwagę,nie zgódź się.W najlepszym przypadku milczenie. Gdy postanowiłem napisać o hobby to miałem na myśli SPRAWĘ - PROBLEM a nie panią X czy pana Y. Jakoś dziwnie, ale z niektórych wypowiedzi ,nie tylko w tym wątku, wynika,że nie myśli się o problemie ale o przeciwniku - rozmówcy.Piszący czują się dotknięci osobiście wyrażaniem innego poglądu i dają temu wyraz w swych wypowiedziach.
Rozmawiajmy,kłóćmy się /bez inwektyw/ o sprawę a nie z osobą.
Re: nowy domownik :)

Napisane:
13-04-2011, 09:47
Autor titus1
ok, temat uważam za wyczerpany, chociaż problem pozostanie. Więcej już nie będę.
Re: nowy domownik :)

Napisane:
13-04-2011, 09:55
Autor nina1611
Dalej nie widze niczego złego w kupieniu nowego okazu i pokazaniu jego zdjęcia.
A moja kolekcja nie ogranicza się do zakupu nowych sztuk i już, ale w większości przypadków storczyki są ze mną bardzo długo, niektóre kwitną, niektóre jeszcze z tym czekają, a niektóre jak juz wspomniałam w poprzedniej wiadomości dochodzą bardzo powoli do siebie po "marketowej pielęgnacji" i tak na prawde nie wiem jaki kwiat z nich wyrośnie, jakie będą kolory, kształty itd, tu się również zgadzam że cierpliwe czekanie na to co ujrzymy jest bardzo fascynujące i również zgadzam się z tym, że największa radość jest wtedy, gdy zakwitnie pięlęgnowany własną ręką. Ale w miedzy czasie kupienie nowego, pięknego okazu, nie jest niczym złym.
NA niego też przyjdzie czas ... kwitnie, kwitnie, aż przekwitnie i cały proces zacznie się od nowa, już przy pięlęgnacji moją ręką.
Proponuje więcej dystansu do pewnych rzeczy.
pozdrawiam
Re: nowy domownik :)

Napisane:
13-04-2011, 10:02
Autor titus1
Nina, ja też nie widzę niczego złego w kupowaniu pięknie kwitnącego storczyka, ale nie widzę powodu do prezentacji na forum, z powodów o których pisałem powyżej.
Ja właśnie nabrałem dystansu do tych roślin. Już nie mdleję na ich widok, chociaż nie mogę przejść spokojnie koło zdechlaka, czy kwitnącego okna.