logo forum

Cattleya i pokrewne - Moje rośliny i moje doświadczenia

Strona główna forum | Biblioteka | Szukaj | Problemy techniczne | Zarejestruj się | Zaloguj się | Strona główna Strona główna Storczyki.pl
Storczykowe "Gadu-Gadu" | Prezentujemy kwitnienia | Gatunki botaniczne
Cattleya i pokrewne | Cataseta i pokrewne | Dendrobium - gatunki i hybrydy | Powiększamy kolekcje

Przejdź do zawartości

Powrót do listy wiadomości

Tytuł: Cattleya warneri - Gośka

Umieść nową wiadomość
Pokaż pierwszy nieprzeczytany post

Tytuł: Cattleya warneri - Gośka

Nieprzeczytany post Autor: Gośka Data » 18-01-2014, 18:52

Cattleya warneri
Średniej wielkości epifit pochodzący z Brazylii z stanu Minais Gerais. Blisko spokrewniona a z C. labiata od której odróżnia ją mniejszy rozmiar, krótsze i grubsze pseudobulwy oraz przede wszystkim inna pora kwitnienia. C. labiata kwitnie w jesieni, podczas gdy C. warneri na przełomie wiosny i lata.

Ta cattleya jest u mnie od ok. 4.5 roku. Została kupiona jako NFS czyli 12-24 do kwitnienia, ale była mała i prawie 4 lata czekałam aż się zaklimatyzuje i rozrośnie. Pierwsze kwitnienie nastąpiło w czerwcu zeszłego roku.

Uprawiam ją na południowym parapecie, nie doświetlam i nie podnoszę niczym wilgotności. Nie prowadzę dokładnych pomiarów temp – ale zimą będzie ok. 18 w nocy - 22 w dzień, chyba że intensywnie świeci słońce- wtedy temp dochodzi do 30 stopni.
Rośnie w mieszance kory, chipsów kokosowych i perlitu. Doniczka plastikowa – wolę widzieć korzenie. Jak na razie, poza długim oczekiwaniem na pierwsze kwiaty sprawuje się bezproblemowo. Podlewam średnio raz na tydzień, ale zawsze po przeschnięciu podłoża, a więc częstotliwość podlewania zależy od pogody. Podlewam deszczówką, jeśli obserwuję wzrost rośliny to do każdego podlewania dodaje niewielką ilość wody z nawozem. Nawóz azotowy stosuję, kiedy rosną korzenie i zaczyna rosnąć psb, kiedy wykształca się pochewka zmieniam nawóz na zawierający więcej potasu i fosforu.

Nowy przyrost zaczyna rosnąć jesienią. Pochewka pojawia się wraz ze wzrostem nowego liścia, a nie po dojrzeniu psb. W zeszłym roku wypuściła pochewkę w lutym i zakwitła na początku czerwca co daje 4 miesiące oczekiwania na kwiaty. Jednak w tym roku, prawdopodobnie z powodu słonecznej zimy i jesieni pochewka pokazała się już na początku stycznia i obecnie ma ok. 4 cm długości, więc jeśli pogoda dopisze zakwitnie szybciej.

Jeśli chodzi o ułatwienie zawiązywania kwiatów umieściłam ją nieco wyżej nad parapetem ( na wazonie) w momencie, kiedy zaczynał wyrastać nowy przyrost. Na podstawie lektury literatury dowiedziałam się, że C. warneri musi mieć w zimie zapewnione dość ciepłe i słoneczne stanowisko, aby mogła wydać zdrowy przyrost i zakwitnąć. Metoda zadziałała w zeszłym roku, wiec powtórzyłam ją w tym. Obecnie stoi już na parapecie, tak aby słońce nie przypiekło pochewki za bardzo.

W poprzednim sezonie korzenie zaczęły się pojawiać na nowym przyroście jeszcze przed kwitnieniem, ale nie wiem czy jest to jej stała cecha , bo w zeszłym roku przestawiłam ją na bardziej cienisty parapet przed kwitnieniem i to mogło zachwiać cykl. W tym roku zanotuję to dokładniej. Po kwitnieniu nastąpił krótki okres spoczynku, a następnie wyrósł nowy przyrost, który nie wydał jednak kwiatów. Jak czytałam warneri kwitnie po przejściu warunków dnia krótkiego, więc przyrost, który dojrzał w lecie przy długim dniu nie wydaje kwiatów.

A tak kwitła w poprzednim roku. Kwiaty o dość mocnym, przyjemnym, kwiatowym zapachu.

DSCF8791 (1424 x 1068).jpg
tak wygląda obecnie, pochewka ok 4 cm, długość liści od 13-20 cm
Fotografia użytkownika
Gośka
 
Posty: 83
Z nami od: 29-01-2012, 19:34
Na górę       Na dół

Tytuł: Re: Cattleya warneri - Gośka

Nieprzeczytany post Autor: Gośka Data » 10-02-2014, 21:43

Słońce za oknami wygrzewa katleje :) Pochewka na warneri sporo podrosła i tym razem ( w odróżnieniu do zeszłego roku) jest podwójna- czyli tak jak być powinNo. Pseudobulwa już prawie dojrzała, wiec zgodnie z teorią powinny zacząć się formować pąki, ponieważ warneri nie przechodzi okresu spoczynku po dojrzeniu psb.

DSCF8795 (939 x 704).jpg
cała roślina obecnie
DSCF8801 (939 x 704).jpg
widoczna pod światło podwójna pochewka
Fotografia użytkownika
Gośka
 
Posty: 83
Z nami od: 29-01-2012, 19:34
Na górę       Na dół

Tytuł: Re: Cattleya warneri - Gośka

Nieprzeczytany post Autor: Gośka Data » 30-03-2014, 20:33

Stan na koniec marca mojej warneri przedstawia się następująco: pochewka już nie rośnie, korzenie również nie. Od kilku tygodniu roślina stoi w miejscu- nie widzę jeszcze zalążków pączków w pochewce. Wg źródeł warneri nie przechodzi okresu spoczynku po wyrośnięciu psb, ale pączki zaczynają sie formować zaraz po pełnym wyrośnięciu liścia. Wydaje mi się, że opcje zachowania mojej rośliny są następujące: wariant negatywny-nie spodobało jej się coś w uprawie i strajkuje, wariant pozytywny: brak zimy przyspieszył rozwój pochewki i roślina czeka na swoją naturalną porę kwitnienia ( którą określa się na naszej półkuli na maj-czerwiec). Może ktoś ma jakieś uwagi co do tego zachowania?

DSCF8831 (939 x 704).jpg
Fotografia użytkownika
Gośka
 
Posty: 83
Z nami od: 29-01-2012, 19:34
Na górę       Na dół

Tytuł: Re: Cattleya warneri - Gośka

Nieprzeczytany post Autor: Gośka Data » 22-06-2014, 18:50

Zaniedbałam się ostatnio w aktywności z powodu nadmiaru pracy i remontu, więc moje dzisiejsze doniesienie będzie podsumowaniem finału tegorocznego kwitnienia warneri.

Tak ja pisałam wcześniej roślina wypuściła w tym roku podwójną pochewkę. Około kwietnia zewnętrzna pochewka zbrązowiała i zaschła i nadal nic się nie działo. Na początku maja zauważyłam, ze zaczynają się formować pąki. Wzrost pąków nastąpił potem już szybko. Wstawiam zdjęcia pąków sprzed ok tygodnia, potem zdjęcie pąków po dwóch dniach- widać jak bardzo urosły. I na koniec kwiaty- tylko dwa w tym roku. Rozmiar po lekkim rozprostowaniu płatków 16x16, choć kwiaty wydają się nieco mniejsze z powodu wygiętych do przodu płatków. Zapach najsilniejszy rano.

No i jeszcze ciekawostka- w tym roku wegetacja z powodu braku zimy ruszyła bardzo wcześnie i w momencie, kiedy wyrosła kwitnąca obecnie psb roślina zatrzymała dalszy wzrost kwiatów i zaczęła wyrastać nowa psb. Wyrastała sobie po spodniej stronie kłącza, ale myślałam, że potem pójdzie w kierunku światła- otóż nie. Nowy przyrost zaczął dziarsko wrastać w głąb doniczki- a ja nie chciałam przesadzać rośliny, żeby nie zaburzyć kwitnienia. W efekcie mam teraz w środku doniczki dorodny przyrost i nie wiem co z nim zrobić w momencie przesadzania :?:

DSCF9044 (1424 x 1068).jpg
paki
DSCF9051 (1424 x 1068).jpg
pąki dwa dni później
DSCF9053 (1068 x 1424).jpg
DSCF9055 (1068 x 1424).jpg
oba kwiaty
DSCF9045 (1068 x 1424).jpg
przyrost w doniczce
Fotografia użytkownika
Gośka
 
Posty: 83
Z nami od: 29-01-2012, 19:34
Na górę       Na dół

Tytuł: Re: Cattleya warneri - Gośka

Nieprzeczytany post Autor: Gośka Data » 13-07-2014, 19:12

Roślina kwalifikowała się do przesadzenia bo podłoże było już dość rozłożone, więc po zakończeniu kwitnienia przesadziłam ją do nowej doniczki. O dziwo podziemny przyrost dal się łatwo wyjąć i rozprostować; teraz znajduje się równolegle do podłoża, ale roślina może sobie dalej swobodnie przyrastać. Mam nadzieję, że dzięki ceramicznej doniczce odechce jej się rosnąć w głąb podłoża :lol:

DSCF9195 (1424 x 1068).jpg
DSCF9196 (1424 x 1068).jpg

Dziękuję wszystkim za rady!
Fotografia użytkownika
Gośka
 
Posty: 83
Z nami od: 29-01-2012, 19:34
Na górę       Na dół

Poprzedni wątek     |     Następny wątek
Umieść nową wiadomość
Dodaj komentarz do wiadomości

Powrót do Moje rośliny i moje doświadczenia



  • ‹ Powrót do poprzedniej strony
  • Zespół administracyjny •
  • Zmień rozmiar tekstu
  • Drukuj
Hosting Telvinet, Wdrożenie DLACIEBIE.NET