Strona 1 z 1

Renia T

Nieprzeczytany postNapisane: 08-06-2012, 21:06
Autor Renia T
Witam
Uff...Pierwsze koty za płoty.
Moje doświadczenie z Cattleya i ich kuzynkami są...ciągle za małe, bo kilka kwitnień było, a na kilka się nie doczekałam ;) i rośliny trafiły w lepsze ręce. :roll:

Mam nadzieję, że tutaj znajdziemy odpowiedzi dlaczego tak się dzieje i będziemy mogli w prezentacjach pokazać, że mimo niepowodzeń nie warto się zniechęcać.
Rośliny, które mam u siebie:
1. Cattleya intermedia orlata Rio(jej kwitnienie najbardziej mnie ucieszyło).
2. Cattleya hybryda( posiadana od kilku lat, długo nie mogłyśmy dojść do porozumienia, od kiedy się udało kwitnie niezawodnie).
3.Lc.Chian-Tzy Goldenorange"Golden Boy", (roślina zakupiona jako młoda, ale już u mnie zakwitła i zanosi się na kolejne kwitnienie).
4.Epicattleya Don Herman (roślina z podziału).
5.Laelia purpurata werkhauseri x coerulea( roślina dorosła, mam nadzieję na kwitnienie tego roku i 2 młode odhodowane z psb pozbawionych korzeni.)
6.Rhynchovola Jimminey Cricket(roślina dorosła, już u mnie kwitła).
6.Cattleya hybryda, młodziutka roślina z podziału
7-10.Lc.Mariechen, Laelia purpurata"Cindarosa", Cattleya labiata rubra-młode rośliny wyjęte z agaru.

Re: Renia T

Nieprzeczytany postNapisane: 27-03-2014, 20:03
Autor Renia T
Czas na małą aktualizację. :roll:
W tzw. międzyczasie na moich parapetach zamieszkały:
Cattleya mossiae, Cattleya jenmanii, Cattleya dowiana-moje wielkie marzenie :D , Cattleya rex- w rozmiarze niemowlęcym :lol: , Blc.Sanyung Ruby Chi Mei, Blc. bliżej nieokreślona i najnowszy nabytek Laelia grandis.
Niestety miejsce zamieszkania zmieniły Rhynchovola Jimminey Cricket, która trafiła w zaprzyjaźnione ręce i po chwilowym przestoju regularnie i chętnie kwitnie, i Cattlejka hybrydowa, która spadła z parapetu i nim kto zdążył ją uratować oparzyła się do cna od gorącego kaloryfera. :|