W 2008 nabyłam kilka sadzonek z importu do ukorzenienia. Część padła, ale część udało się ukorzenić i zaczęły rosnąć.
W 2009 r. straciłam prawie wszystkie cattleye przez chorobę, która zaatakowała moje storczyki i zniszczyła prawie całą kolekcję. Obecnie tworzę ją na nowo i jestem bardzo zainteresowana mini cattleyami oraz miniaturowymi laeliami (głównie naskalnymi).
Miniaturowe laelia są dla mnie piękne nawet jak nie kwitną, mają niezwykle atrakcyjny pokrój.
Przy dwójce malutkich dzieci oraz obowiązkach domowych i pracy zawodowej przyznaję, że zaniedbuję rośliny, nie dbam należycie o odpowiednie dla nich warunki.
Dlatego potrzebuję mobilizacji, by się lepiej nimi zająć, a szczególnie tą grupą storczyków – i doczekać niejednego kwitnienia.
Rzecz jasna planuję sukcesywnie zwiększać swój stan posiadanie cattleyastych, ale nade wszystko nauczyć się lepiej sobie z nimi radzić.
Obecnie są u mnie:
Blc hybryda - od 2007 r., miała to być Blc Leopard, hodowana od małej, nieukorzenionej sadzonki, kwitła pierwszy raz rok temu, tej jednej zapewniam wyraźny okres spoczynku. Stoi na południowym lub wschodnim parapecie (zimą)
Slc Minicat Heaven - 2007, początkowo dwa razy u mnie zakwitła, obecnie w słabej kondycji, po przejściu choroby, reanimowana, stoi w ogródku
Cattleya forbesii – 2008, dwukrotnie u mnie zakwitła, stoi na południowym parapecie
Cattleya hybryda – 2008, j.w.
Laelia alaorii - 2009,idzie w nowe przyrosty - kwiatów niet
Laelia harpophylla - 2009, słabo rośnie
Cattleya aurantiaca – 2011, roślina z podziału, ma młody przyrost, ale słabo rośnie. Zachodni parapet
Epc. Siam Jade – 2011, j.w.
Slc. Little Hazel – 2012, sadzonka, parapet południowy
Nowe nabytki:
Laelia Seagull – 2012, patelnia na balkonie z południowej strony
Sc Pearlouis – 2012, mała sadzonka, okno południowe, ale w pewnej odległości od niego
Doskonalenie uprawy Cattlei czas zacząć!