Doświadczenie: praktycznie żadne, większość roślin mam od około półtora roku, więc jestem na etapie prób i błędów.
Podopieczni: rośliny kupowane jako sadzonki. I tak:
1. Cattleya forbesii - nawet wypuściła piękną pochewkę, ale w ciągu jednej nocy zasuszyła - nie wiem dlaczego
2. Blc. Alma Kee - nie lubimy się
3. Cattleya schroederae - kupowana jako botanik, na fiszce pisze hybr.
4. Laelia alaorii x L. praestans - popularna hybryda
5. Potinara Shinfong Beauty
6. Laeliocattleya Wha Yuan Beauty
7. Brassocattleya Yuan Nan Magic
8. Cattleya Interglossa Mikkabi - przeraziła mnie swoimi rozmiarami
9. Cattleya hybryda - ma mieć, według zapewnień, olbrzymie kwiaty, póki co odbudowujemy korzenie, bo jakieś białe, małe, wijące się robaczki w podłożu dokonały spustoszeń, są nowe przyrosty, więc jest nadzieja.