Lc Gold Digger 'Orglade's Mandarin'
Jak wcześniej pisałem mam tą roślinę od połowy 2012 r. Nie wracał bym do tak dawnych czasów gdyby nie różny przebieg jej wzrostu i kwitnienia.
W zasadzie warunki uprawy były podobne; 'Mandaryn' latem przebywał na wybiegu, podlewany i nawożony typowo rozwijał się książkowo. Pojawiły się dwa przyrosty i mimo bardzo trudnych warunków zimowania zakwitł z z początkiem kwietnia 2013 r.
Po wiosennych kwitnieniach znów na spacerniak. Z powodu 'nalotu' ziemiórek storczyk był poddawany zabiegom mrówkowym. Nic mu to nie zaszkodziło.
Efekt , znów dwa przyrosty i dwie pochewki. Od końca września Mandaryn, jak przystało chińskiemu 'szlachcicowi' przebywa na salonach.
(klikęcie powiększa obrazek)
Pierwsza fotka od lewej z dnia 2 bm. ostatnia z 21 stycznia.
Temperatury D/N 18 -25 / 16-18 *C, z tym, że te 25* to tylko w dni słoneczne. Większość czasu temp. utrzymywała się około 20*C. ,wilgotność powietrza w okół rośliny na poziomie 50-70%. Chociaż podczas ostatnich mrozów, gdy na zewnątrz wilgotność spadła, obniżyła się też drastycznie na parapetach - momentami było i jest w okolicach 40% (włączam nawilżacz). Jak widać, na fotkach, wzrost pochewek, a następnie pąków dowodzi, że trafiłem z warunkami.
Jednak jest jedno ale - czas kwitnienia, mamy początek lutego.
Fakt, że zima w tym roku łaskawa; nie za duże mrozy, a i słońca było jak na tą porę roku sporo i to doświetlanie lampa ledową 12 godz. dziennie dało dwu miesięczne przyspieszenie kwitnienia ........ . Może nawożenie
, tu się przyznam, klika razy pod jesień nawoziłem nawozem do Pelargonii, PlantonK NPK(16+11+24) z mikro. miedź, żelazo, mangan i cynk. 
Kwiaty w dz.Prezentujemy kwitnienia.
W zasadzie warunki uprawy były podobne; 'Mandaryn' latem przebywał na wybiegu, podlewany i nawożony typowo rozwijał się książkowo. Pojawiły się dwa przyrosty i mimo bardzo trudnych warunków zimowania zakwitł z z początkiem kwietnia 2013 r.
Po wiosennych kwitnieniach znów na spacerniak. Z powodu 'nalotu' ziemiórek storczyk był poddawany zabiegom mrówkowym. Nic mu to nie zaszkodziło.
(klikęcie powiększa obrazek)
Pierwsza fotka od lewej z dnia 2 bm. ostatnia z 21 stycznia.
Temperatury D/N 18 -25 / 16-18 *C, z tym, że te 25* to tylko w dni słoneczne. Większość czasu temp. utrzymywała się około 20*C. ,wilgotność powietrza w okół rośliny na poziomie 50-70%. Chociaż podczas ostatnich mrozów, gdy na zewnątrz wilgotność spadła, obniżyła się też drastycznie na parapetach - momentami było i jest w okolicach 40% (włączam nawilżacz). Jak widać, na fotkach, wzrost pochewek, a następnie pąków dowodzi, że trafiłem z warunkami.
Jednak jest jedno ale - czas kwitnienia, mamy początek lutego.
Kwiaty w dz.Prezentujemy kwitnienia.