Uff...Pierwsze koty za płoty.
Moje doświadczenie z Cattleya i ich kuzynkami są...ciągle za małe, bo kilka kwitnień było, a na kilka się nie doczekałam
Mam nadzieję, że tutaj znajdziemy odpowiedzi dlaczego tak się dzieje i będziemy mogli w prezentacjach pokazać, że mimo niepowodzeń nie warto się zniechęcać.
Rośliny, które mam u siebie:
1. Cattleya intermedia orlata Rio(jej kwitnienie najbardziej mnie ucieszyło).
2. Cattleya hybryda( posiadana od kilku lat, długo nie mogłyśmy dojść do porozumienia, od kiedy się udało kwitnie niezawodnie).
3.Lc.Chian-Tzy Goldenorange"Golden Boy", (roślina zakupiona jako młoda, ale już u mnie zakwitła i zanosi się na kolejne kwitnienie).
4.Epicattleya Don Herman (roślina z podziału).
5.Laelia purpurata werkhauseri x coerulea( roślina dorosła, mam nadzieję na kwitnienie tego roku i 2 młode odhodowane z psb pozbawionych korzeni.)
6.Rhynchovola Jimminey Cricket(roślina dorosła, już u mnie kwitła).
6.Cattleya hybryda, młodziutka roślina z podziału
7-10.Lc.Mariechen, Laelia purpurata"Cindarosa", Cattleya labiata rubra-młode rośliny wyjęte z agaru.