Zacznę opis od rośliny mającej najdłuższy u mnie staż - Cacyclia El Hatillo (Encyclia tampensis x Cattleya mossiae).
Miała być prosta w kwitnieniu i chyba jest choć nigdy więcej niż trzy kwiaty na pędzie nie miała. Od samego początku ładnie przyrasta w pseudobulwy, była już raz dzielona a znowu za niedługo wyjdzie z doniczki.
Zakupiłam ją w Storczykarni we wrześniu 2010r.
Wiosną zaczęła ładnie przyrastać.
W lipcu pojawił się pęd bez pochewki.
A we wrześniu zakwitła ale tylko dwoma kwiatami.
Wiosną musiałam podzielić bo wyszła z doniczki. To jest podobna część, do tej którą sobie zostawiłam tylko swoją od razu wsadziłam do doniczki ceramicznej.
Trochę żałuję, że ją podzieliłam a nie wsadziłam do większej doniczki ceramicznej gdyż po podziale nie zakwitła jesienią.
Dopiero zakwitła wczesną jesienią 2013r. Pęd pojawił się podobnie jak w 2011r. w lipcu a kwitnienie - tylko trzy kwiaty we wrześniu.
Obecnie wygląda tak:
Na obecną chwilę ma trzy nowe i już dorosłe przyrosty z pochewkami a dziś wypatrzyłam trzy maleńkie zaczątki nowych pseudobulw.
Uprawiam ją w od maja 2012r. w donicy ceramicznej, na parapecie okna o wystawie południowej, lekko cieniowanego zazdrostką. Zauważyłam, że z jednej strony uwielbia dużą ilość światła ale zbyt duże natężenie, nawet pomimo cieniowania powoduje pojawianie się plam na liściach.
Podlewana jest po przeschnięciu podłoża deszczówką, niekiedy mieszaną z odstałą wodą kranową. Wcześniej przechodziła suchy okres spoczynku. Niestety nie wpłynęło to na obfitość kwitnienia więc w tym roku postanowiłam poeksperymentować. Nie zrobiłam jej okresu spoczynku typowo suchego a jedynie lekko ograniczyłam podlewanie. Do tej pory pochewki zasychały podczas spoczynku, tym razem są nadal jasnozielone. Ciekawa jestem czy pomoże to na kwitnienie? Próbuję zobaczyć, które z rodziców przeważyło z genami jeśli chodzi o uprawę. O Cattleya mossiae wyczytałam, że potrzebuje chłodnego i jasnego okresu spoczynku ale o Encyclia tampensis już nie.
Obecnie nawożę Biohumusem do storczyków (EkoDarPol'u) choć wcześniej stosowałam różne nawozy. Niestety wcześniej nie zawsze nawoziłam a raczej tego nawożenia było bardzo mało. Teraz spróbuję być bardziej konsekwentna.
Od maja (o ile pogoda pozwala to już z końcem kwietnia) do (najczęściej) końca września Cacyclia. podobnie jaki inne cattlaya, przebywa na południowym balkonie, w cieniu maty wiklinowej.