Została zakupiona w grudniu 2011 jako dorosła roślina z pąkami. Zatanawiałam się czy zarówno niesprzyjający okres na przesłanie rośliny oraz bardzo krótki dzień nie przyczynią się do zrzucenia dość dużych już pąków. Martwiłam się niepotrzebnie. Przyszła świetnie zapakowana a choć nie doświetlałam jej to otworzyła pąki i zakwitła. Jest bardzo zmienna w ubarwieniu i delikatnie pachnie.
Zaraz też wypuściła nową pseudobulwę i zakwitła znów w grudniu 2012r.
Dopiero zaczynała kwitnąć a już wypuszczała następną pseudobulwę...
...która zakończyła się kwitnieniem. Dalsze zdjęcia z następnych kwitnień już jutro.
Dopiszę tylko, że należy ona do cattleyi od średniej wielkości do dużej, ma wąskie i długie pseudobulwy około 25-30 cm zakończone zwykle dwoma liśćmi i jak do tej pory u mnie pęd kwiatowy powstaje w pochewce. Na razie kwitła najwięcej czterema kwiatami choć z opisu wynika, że może mieć ich dużo więcej. Informacje dot. uprawy też zamieszczę jutro. I tak więcej zdjęć niż pięć w poście nie mogę umieścić