Strona 1 z 1

Rozwój i kwitnienie

Nieprzeczytany postNapisane: 06-07-2012, 20:06
Autor Ryszard410
Przemek Bożek pisze:Co do kwitnienia:

1) Roślina rozwija pąki z pochewki na jeszcze rosnącej i nierozwiniętej pseudobulwie .....
2) Kwitnienie odbywa się po całkowitym dojrzeniu i "najedzeniu się" przyrostu (wtedy to też z pochewki wyłaniają się pączki)
3) Kwiaty pokazują się w kolejnym sezonie z zasuszonej pochewki

Jeśli chodzi o korzenie:

1) Pojawiają się równocześnie z rosnącym przyrostem
2) Pojawiają się po wyrośnięciu przyrostu
3) Pojawiają się po roku albo dłuższym czasie i rozwijają się u rośliny nieregularnie

* Te i wiele informacji wchłonąłem podczas prelekcji Tomka Szewerniaka o Katlejastych w tym roku podczas zlotu w Łańcucie


I wszystko fajnie poza tym, że nie wiadomo jakich gatunków Cattleyi lub ich hybryd ten podział dotyczy. Z mojego małego doświadczenia i elementarza jakim się posługuję KO. "Storczyki" podział na grupy przebiega wg cechy ilości liści u rośliny , który to ma wpływ na określenie warunków uprawy jakich należy przestrzegać by storczyk zakwitł. Właśnie opierając się na 'elementarzu' napisałem trochę więcej w wątku - viewtopic.php?f=21&t=2469#p17143 .
Dlatego też dobrze by było byś wymienił gatunki katlejowatych jakie reprezentują grupy przez Ciebie wymienione. Będzie nam łatwiej postępować w trakcie zabiegów uprawowych.
Szczególnie mnie to interesuje, ponieważ hybryda jaką opisałem - viewtopic.php?f=22&t=2470#p17144 zaznaczając, że mimo zakwitu, przyrost do tego czasu nie wykształcił ani jednego korzenia.
W tym sezonie, od maja kiedy zaobserwowałem pierwsze przyrosty, zauważyłem kilka dni temu na jednym z nich pierwsze wybijające korzenie. :o

PSB-korzeń.jpg

K.O. pisze, że jest to cecha grupy dwuliściowej .
Drugie zdjęcie pokazuje jakie warunki panują w mojej 'oranżerii' ;) (godz.20,00) w dzień temperatura sięga 36* mimo cieniówki.

Re: Rozwój i kwitnienie

Nieprzeczytany postNapisane: 11-07-2012, 08:18
Autor Barbara J.
Moja hybryda na każdym przyroście wykształca trzy liście. viewtopic.php?f=2&t=1176
Najpierw pojawia się przyrost, a gdy osiągnie dość słuszne rozmiary zaczynają dopiero rosnąć korzenie.
Ładnie zakwitła w tamtym roku. Obecnie także widzę, że z wnętrza liści wyłaniają się pąki. Pochewka ma formę szczątkową.
Kluczowe dla niej okazało się chyba przechłodzenie zimą, ale pewności nie mam.