Strona 1 z 1

Cattleya hybryda

Nieprzeczytany postNapisane: 27-07-2012, 13:46
Autor Renia T
Prawdopodobnie to ta sama hybrydka co u Ryszarda, podobna do Potinara ,,Burana Beauty,,, ale z wiadomych względów pozostanie tylko hybrydką. ;)
Jak się u mnie pojawiła już pisałam.

Po upływie kolejnego roku stwierdzam, że jest bezproblemowa :roll:
Rośnie na południowym parapecie temp. 22-26*, (latem bywa nawet 32) trochę ;) cieniowana, noc odpowiednio chłodniejsza 17/21*.
Roślina jest posadzona w 5l wiaderku po śledziach :lol: , w luźnym podłożu dla storczyków extra(OS), z drenażem, ale z racji na masę zieloną co trzy dni wymaga solidnego moczenia.
Staram się o utrzymanie wilgotności na poziomie 60%.
Od marca wytworzyła 6 nowych psb i są widoki na następne :ugeek:
Na 4 z nich zanosi się na kwitnienie.
Hybrydka.jpg
Tego roku liście na młodych psb mają piękne ubarwienie, co z racji na "opatrzenie" ;) dodaje im uroku. Zimą przechodzi okres spoczynku, który sprowadzał się do zmniejszania częstotliwości podlewania w pierwszym miesiącu, w drugim miesiącu tylko zraszałam (bardzo skromnie) podłoże. Temperatura 19/14*(D/N), wilgotność 60 % i więcej.
Po powrocie na swój widny i ciepły parapet podlewana/moczona jak wcześniej, co tydzień z dodatkiem nawozu(Biohumus), po 4 podlewaniach tylko przelana odpowiednią ilością wody.

W chwili obecnej, żeby ją napoić używam garnka o średnicy 28 cm, :twisted:
hybrydka 1.jpg

Nie mam siły tachać tego dobrodziejstwa, :roll: no i trochę miejsca na parapecie by się przydało na inne storczyki, więc po przekwitnięciu zostanie rozdzielona na kilka części, jakby co... ;)

Re: Cattleya hybryda

Nieprzeczytany postNapisane: 27-07-2012, 17:40
Autor Ryszard410
Mamy podobne gusta, których podobno się nie dyskutuje :lol: , ale pokrój naszych roślin jest diametralnie różny :ugeek: Moja hybrydka ma tylko trzy nowe przyrosty. Czyżby z powodu mego wodnego i nawozowego skąpstwa. :?: :twisted: No i nie mam takiego garnka :lol:

Re: Cattleya hybryda

Nieprzeczytany postNapisane: 27-07-2012, 19:16
Autor Renia T
Sam sobie odpowiedz, czy warto być Szkotem i żałować cattleyce wody i odżyweczki? :lol:

Ryszard, jak roślina przekwitnie, założyłam, że zakwitnie i znajdą się chętni na podzieloną roślinę sprezentuję Ci garnek, obiecuję :!: :!: :!: :lol: