Strona 1 z 1

C.labiata

Nieprzeczytany postNapisane: 22-09-2012, 14:38
Autor Ryszard410
Nabyłem tą roślinę w końcu maja. Miała nowy, zaawansowany w rozwoju przyrost, a ja miałem nadzieję, że w lipcu sierpniu pojawi się zwiastun pędu kwiatowego - pochewka.

Cat.leb1.jpg

Przyszedł wrzesień i z pochewki pozostały marzenia (lewe zdjęcie), ale .... już wcześniej pisałem, że na początku lipca pojawił się nowy przyrost (prawy obrazek).

Cat.leb2.jpg

I proszę po dwóch i pół miesiąca wiosenna psb zakorzeniła się (lewa fotka), a na nowym przyroście pojawiła się, mogę przypuszczać, że pochewka. Chyba jak przypadku Marzeny następny liść u jednolistnych. :o Oby nie.

Ale jak przeczytałem w arkuszach , rozdział Kwiatostan, co może 'wyprawiać' C.labiata, to już nie wiem co może mnie spotkać. I chyba wzorem Marzeny zacznę wznosić modły do Judy Tadeusza. ;)
Warunki uprawy : temp D/N 23-24 / 17-18* C., wilgotność 55-70% w nocy trochę wyższa. W chwili obecnej doświetlam przez 5-6 godz. dziennie świetlówkami kompaktowymi o mocy 45 i 25W ( konieczne z powodu małego okna).

Re: C.labiata

Nieprzeczytany postNapisane: 23-09-2012, 18:05
Autor titus1
Ryszard,
kupując kwiaty, nie liczę nawet, ze w tym samym sezonie otrzymam kwiaty. Ale widzę że z ciebie raptus. Ma kwitnąć i JUŻ! :)

Re: C.labiata

Nieprzeczytany postNapisane: 23-09-2012, 19:15
Autor Ryszard410
Chciałoby się, szczególnie jak się ma mało czasu. Stąd to rabtusiostwo. :oops:
Muszę się odnieść do tych moich chciejstw. Dostałem ustną informację, że to raczej, uwaga Marzeno, drugi liść. Do tego radę jak sprawdzić czy liść, czy pochewka - liść wtedy gdy to coś jest twarde (sztywne), pochewka gdy miękkie (delikatne). W tym moim przypadku twarde. Oznacza to czekanie do następnego roku. OBY tylko. :!:

Re: C.labiata

Nieprzeczytany postNapisane: 24-09-2012, 07:05
Autor titus1
Ryszard, po co pchać tam paluchy! Ja też tak grzebałem w trianae, myślałem, że jestem delikatny, a pochewka zaschła w ciągu kilku dni. Problematyczne "obiekty" oglądam pod światło. Pochewki bardziej prześwitują.

Re: C.labiata

Nieprzeczytany postNapisane: 24-09-2012, 07:42
Autor iwka
Ryszardzie ja mam tą cattleykę,ale niestety za bardzo podlewałam po kwitnieniu,nie miałam jeszcze takiego doświadczenia :oops: ,jeszcze ją podzieliłam,ma nowy przyrost ale stan korzeni zły :(.
Kwitła u mnie raz,dwoma kwiatami,ma piękny zapach.Pozwolę sobie umieścić zdjęcie kwiatów