Jak się okazuje, uczymy się przez całe życie

Rok temu, kiedy zakwitła mi ta katleja nie wiedziałam jeszcze , że powinna normalnie kwitnąć z podwójnej pochewki. ( O ile się orientuje to tylko dwa gatunki wielkokwiatowych tak robią - C. labiata i C.warneri). Potem dopiero doczytałam u Chadwicka, że mocny przyrost powinien mieć podwójną pochewkę, a słabszy zakwitnie z jednej lub wypuści pąki bez pochewki. Ponieważ, w zeszłym roku kwitła po raz pierwszy możliwość pojawienia się pojedynczej pochewki wydaje się usprawiedliwiona ( zakładająć , ze uprawiam ją bez wiekszych błędów...).
Jeśli chodzi o zeszłoroczne kwitnienie to cały proces był opóźniony o ok 2 miesiące ze względu na pochmurną zimę- tak sądzę (zauważyłam to nawet po moich phalenopsisach, które w zeszłym roku zakwitły dopiero w kwietniu a w tym roku już w grudniu).
W zeszłym roku pochewka pokazała się dopiero w lutym i dość wolno rosła. Tym razem jest już prawie w pełni wyrośnięta- jeśli wszystko pójdzie ok to niedługo powinny się w niej formować pąki.