Strona 1 z 1

Cattleya intermedia

Nieprzeczytany postNapisane: 28-05-2014, 06:48
Autor titus1
Mam pewne problemy z korzeniami, ale od początku.

Miesiąc temu zrobiłem tej roślinie cięcie sanitarne. Podejrzewałem u niej fusarium. Owszem, przeciętej tkance było widać pierścień innego koloru, ale daleko mu było do purpury, poza tym szybko znikał. Dla świętego spokoju, usunąłem połowę kłącza, do czystej tkanki. Roślinie pozostało klika zeszłorocznych ale czynnych korzeni. Następnie wykąpałem roślinę w previcur energy, topsinie i physanie. Roślina trafiła do nowej doniczki, z nowym podłożem, składającym się z grubej kory, węgla drzewnego i kawałeczków sphagnum. Niedawno zauważyłem, że stare korzenie zaczynają zagniwać. Młode korzenie już są, ale jeszcze się nie zagłębiły. Roślina rośnie w skrzynce z keramzytem, na południowym oknie, więc podłoże powinno szybko przesychać. Doniczka ceramiczna z otworami. Podlewam ją solidnie raz w tygodniu, co drugi dzień spryskuję powierzchnię podłoża. Nie wiem, czy to wina zastosowanej chemii, która nie pozostała obojętna dla rośliny, czy tak miało być bo korzenie są stare, czy to wina mchu, który zbyt długo trzyma wodę. A może to grzyb, o którym pisałem na początku...

Re: Cattleya intermedia

Nieprzeczytany postNapisane: 28-05-2014, 07:39
Autor Merghen
Nie mam dużego doświadczenia z cattleya ale wydaje mi się, że to wynik przesadzania i chemii. Może one nie zagniwają ale zczerniały.

Mam podobnie z jedną z cattleya i te ciemne korzenie (stare) mimo, że ładnie nie wyglądają to dalej przewodzą wodę a nowe, które rosną już są w porządku i pomału zagłębiają się w podłoże. Dodatkowo rośnie nowa pseudobulwa. Tę cattleya musiałam przesadzić usuwając całe podłoże i ją podzielić. Z innymi, które kupuję staram się postępować delikatniej i generalnie przesadzając do doniczki ceramicznej staram się nie usuwać podłoża (chyba, że jest w mchu). Wtedy nie obserwuję takich zmian w korzeniach. Myślę, że może warto tylko obserwować Twoją cattleya ale na razie nie interweniować w podłoże i korzenie.

Re: Cattleya intermedia

Nieprzeczytany postNapisane: 28-05-2014, 09:00
Autor Krzysztof Gozdek
Prawie wszystkie katlejowe nieszczęścia biorą się z nadmiaru wody w podłożu, nawet teraz gdy rosną nowe pbs. Niestety, ja też nie mogłem zrozumieć, że wszystkie katlejaste są lepiej przystosowane do braku wody w podłożu niż jej nadmiaru.
Jeżeli mam korę w podlożu to doniczkę zamaczam max 10 minut, jeżeli jest tam mech to jeszcze krócej. Poza tym robimy jeszcze ten błąd, polegajacy na tym, że jeżeli mamy storczyki z różnych rodzajów to odruchowo traktujemy je jednakowo w temacie podlewania, wiadomo chodzi o nasz czas. Gdy kwitną podlewanie powinno być zupełnie zminimalizowane.

Re: Cattleya intermedia

Nieprzeczytany postNapisane: 16-06-2014, 13:13
Autor titus1
Jestem lekko głupi, bo niektórzy Azjaci sadzą swoje cattleje w dość drobnym podłożu, ale nie nasiąkającym mocno , czyli mieszanka keramzytu, pumeksu, kawałki potłuczonej gliny. Inni pakują roślinki w grubą korę i węgiel drzewny, ale przy tam panującej temperaturze nawet podlewają dwa razy dziennie. Ja w tym roku miałem kilka roślin w innym pomieszczeniu, gdzie nie zaglądałem często. Dostały ładnych, długich korzeni, nie gniły. Inne zniosły gorzej zimę, bo cały czas uważałem, że mają za sucho, patrząc na wierzchnią warstwę podłoża. Nie zdawałem sobie sprawy, że w środku może być jeszcze dość wilgotno. Dopiero teraz przyszło mi do głowy, żeby postawić doniczkę bez rośliny, podlać i sprawdzić po kilku dniach na dotyk, co się tam w środku dzieje.

Re: Cattleya intermedia

Nieprzeczytany postNapisane: 18-06-2014, 20:04
Autor Ryszard410
Zobaczymy do jakich dojdziesz wniosków. ;)
Ja mam inne obserwacje. Przez pewien czas kilka moich roślin przebywało w gościnnej oranżerii. Klimat tam momentami iście tropikalny ;temperatura sięga 30* C. ; wilgotność powoduje, że ja sam oblewam się potem :| Skutek jak na fotkach poniżej
klik
Br.sjamscy.jpg

Rośliny stały jedna przy drugiej i zastałem je :ugeek: pozrastane jak 'bracia syjamscy'. Ile się nabiedziłem by je rozdzielić, a zużyłem z pół worka węgla grillowego. ;) ;)
Nie wiem czy to z powodu rzadszego podlewania (mniejszej wilgotności w podłożu) co powoduje, że rośliny rozwijają system korzeniowy by czerpać wilgoć z otaczającego je powietrza. Czy też jest inna przyczyna ekspansji korzeniowej. Gdy byłem niedawno w gościnie bez gospodarza :( i wszedłem do oranżerii, słyszałem wokół "pić, pić, pić" :roll: