Strona 1 z 1
cattleya problem

Napisane:
21-01-2017, 13:34
Autor beatasz
Witam
Roślina ma 2 tyg i została kupiona na allegro - jestem początkująca i to mój pierwszy post
Co już zrobiłam ??? (dziś jak zobaczyłam tego liścia) - wyciągnęłam ze środka jakiś przegniły zbitek jakby trocin i wyrzuciłam - niestety z braku nowego podłoża posadziłam w ... na dół dałam kerazmyt i dosypałam starego (starałam się je wyczyścić

)
Warunki : u mnie w mieszkaniu d/n 23/20, stoi na parapecie od strony zachodniej, raz ją podlałam przez namoczenie i nawozów nie dawałam.
Co mogę jeszcze dla niej zrobić???
Re: cattleya problem

Napisane:
21-01-2017, 13:49
Autor beatasz
2 tyg jest u mnie znaczy, kupiłam ją jako kwitnącą piękną i dorodną roślinę....
Re: cattleya problem

Napisane:
21-01-2017, 14:52
Autor Dorra
Ze środka czego? Ze środka bryły korzeniowej czy ze środka liści?
Korzenie i podłoże tej Cattleyi musi przeschnąć całkowicie i być suche bez podlewania co najmniej 10 dni... w innym przypadku nie goją się te rany związane z przesadzeniem i powstałe wcześniej przez nieporawidłową hodowlę. Jak wsadziłaś to stare podłoże może wilgotne... to ci to wszystko zgnije.
Ja bym kupiła w następnym tygodniu odpowiednią korę a Cattleyę bym trzymała w pustej suchej doniczce... ona tylko się dobrze poczyje jak korzenie otrzymają kontakt z powietrzem przez kilka dni.
Re: cattleya problem

Napisane:
21-01-2017, 14:58
Autor beatasz
Bryłę jakiegoś dziwnego materiału wyciągnęłam ze środka korzeni - bardzo dziękuję za odpowiedź zastosuje się do niej i juz ją idę pozbawić podłoża bo ona chyba gnije. Ale korzenie oglądałam i były jędrne (w sumie to moja 1 cattleya i mogę nie mieć pojęcia)
Re: cattleya problem

Napisane:
21-01-2017, 15:15
Autor beatasz
Re: cattleya problem

Napisane:
21-01-2017, 15:16
Autor beatasz
Dziękuję

Re: cattleya problem

Napisane:
21-01-2017, 15:21
Autor Renia T
Cattleya na pewno od małej sadzonki była prowadzona w sphagnum i jak podrosła, to włożyli w podłoże razem z nim...Spróbuj to delikatnie wydłubać i możesz dać w keramzyt, ale musi być czysty odkażony, wymyty, wygotowany...wystudzony
Tyle wilgoci co z mycia i odkażania wystarczy nim nie kupisz podłoża.
Ale można i tak jak Dorra mówi, dwa dni bez podłoża straszliwej krzywdy mu nie zrobi, tylko grube podłoże kup i koniecznie wydezynfekowane musi być nim posadzisz roślinę. Zgodnie z prawidłami sztuki roślinę należy "wykąpać", szczególnie korzenie, w środku grzybobójczym.
Re: cattleya problem

Napisane:
21-01-2017, 15:32
Autor beatasz
ten środek też muszę kupić bo nie mam - ja mam ostatnio taki napad na te storczyki - czytam godzinami oglądam i podziwiam ale praktyka to co innego i moje przerażenie dziś rano jak zobaczyłam tego liścia

bardzo dziękuję ten środek grzybobójczy też zastosuję
na razie cattleya stoi sobie w pustym opakowaniu w poniedziałek zamierzam dokończyć dzieła

Re: cattleya problem

Napisane:
21-01-2017, 16:30
Autor Dorra
Nie wiem jak w Polsce się te rzeczy nazywają, więc pomóżcie mi tu znaleźć co to jest...
Ja tu u mnie jako grzybozabójcę używam preparatu, który tutaj nazywa się Atamon... ten płyn kupuje się tanio w sklepach spożywczych i używa się jako "konserwator" przy robieniu własnych soków i dżemów. Rozcięczenie około łyżeczki na 1 litr. Ten płyn jest super jako grzybozabójczy i do tego kompletnie nieszkodliwy dla storczyków... bo można go doustnie spożywać w dżemach i sokach, to trucizny tam nie ma.
On się składa z cukru, benzoesanu sodu (E211) i kwasu benzoesowego (E210)
Re: cattleya problem

Napisane:
21-01-2017, 16:37
Autor beatasz
żelfix np ????? ja go dodaję do dżemów i ma działanie zagęstniające i grzybobójcze chyba
Re: cattleya problem

Napisane:
21-01-2017, 17:02
Autor Renia T
Dorra, ja nie pomogę, bo nie używam tego typu środków, jeśli... to powidła robię bez żadnej sztucznizny.
Nie spotkałam się z taką metodą, ale nie neguję, wszak co kraj to obyczaj...

Re: cattleya problem

Napisane:
21-01-2017, 17:28
Autor Dorra
Renia... to nie żel, nic zagęszczającego... to płyn który sprawia że soki i dżemy nie gniją.
Tu:
http://www.foodexpert.pl/artykul/157,e- ... oesan-sodu
Re: cattleya problem

Napisane:
21-01-2017, 18:45
Autor Marta
Opisz szczegółowo jak ją podlewałaś i czym. To jest niemożliwe aby w ciągu dwóch tygodni

tak zgniły korzenie. Chyba że była podlewana wrzątkiem

lub czymś innym strasznym. Mogła też być sprzedana z szczątkowymi korzeniami a kwitnienie było łabędzim śpiewem. Marta
Re: cattleya problem

Napisane:
21-01-2017, 21:30
Autor Renia T
Marta, może już kupiono zgniłka,

wiesz co z korzeniami robi sphagnum...Dorra zasugerowałam się odpowiedzią autorki postu, żelfix, czy jakoś tak...

Tematu nie zgłębiłam, nie wiem.

Re: cattleya problem

Napisane:
21-01-2017, 21:51
Autor beatasz
Marta pisze:Opisz szczegółowo jak ją podlewałaś i czym. To jest niemożliwe aby w ciągu dwóch tygodni

tak zgniły korzenie. Chyba że była podlewana wrzątkiem

lub czymś innym strasznym. Mogła też być sprzedana z szczątkowymi korzeniami a kwitnienie było łabędzim śpiewem. Marta
podlałam raz przegotowaną i odstaną wodą poprzez namoczenie przez jakieś 20 min

cattleya jak przyszła do mnie to już kwiatu nie było tylko został obcięty kikut (na aukcji kupiłam jako kwitnącą), trochę byłam zawiedziona a do tego doszedł dziś jeszcze ten liść
bałam się ruszyć i wyciągać z podłoża bo zalepione mchem i zbite - dopiero dziś ją wyciągnęłam i zobaczyłam jak wyglądają korzenie

Re: cattleya problem

Napisane:
22-01-2017, 10:38
Autor Marta
To na pewno zostałaś oszukana. Cattleya bez korzeni powinna kosztować grosze. Nie martw się na zapas bo one bardzo chcą żyć i przy roztropnym podlewaniu roślina odżyje. Ja też kiedyś kupiłam katleję bez korzeni ale wytworzyła je, urosła, a nawet zakwitła. Nauczka na przyszłość: każdą nową roślinę trzeba przesadzać, dać drenaż, nowe podłoże i przejrzeć jej stan w ogólności. Marta
Re: cattleya problem

Napisane:
22-01-2017, 18:37
Autor beatasz
Marta pisze:To na pewno zostałaś oszukana. Cattleya bez korzeni powinna kosztować grosze. Nie martw się na zapas bo one bardzo chcą żyć i przy roztropnym podlewaniu roślina odżyje. Ja też kiedyś kupiłam katleję bez korzeni ale wytworzyła je, urosła, a nawet zakwitła. Nauczka na przyszłość: każdą nową roślinę trzeba przesadzać, dać drenaż, nowe podłoże i przejrzeć jej stan w ogólności. Marta
Mam nauczkę

Dendrobium i Oncidium (niedawno zakupione)też mam w nieprześwitujacej doniczce i teraz mam dylemat i też muszę je przesadzić i posprawdzać bo za jakiś czas mogę tak samo żałować jak z tą Cattleya. Więc jutro zakupy w kwiaciarni mnie czekają

Pozdrawiam i dziękuję

Beata
Re: cattleya problem

Napisane:
22-01-2017, 18:41
Autor Dorra
Trzymam kciuki,może aż tak tragicznie nie będzie!
Re: cattleya problem

Napisane:
29-03-2017, 08:13
Autor beatasz
Efekt po 2 miesiącach - widzę kolor korzeni i coś się kluje chyba jeszcze ...

Moja cierpliwość została nagrodzona

Dziękuję jeszcze raz za pomoc :*
Re: cattleya problem

Napisane:
29-03-2017, 09:09
Autor Dorra
Cieszę się i gratuluję cierpliwości.
Jedna rada... oczywiście nie musisz słuchać jak ci to nie odpowiada... ja bym ostrożnie "obskubała" te suche otoczki na bazie liści... tylko te suche szare i tylko te co łatwo odpadną... nie skrob na siłę.
Robiąc to zapobiegasz atakom szkodników które chętnie tam się chowają i uniemożliwiasz by wilgotność tam pozostała długo po np po podlaniu.
Re: cattleya problem

Napisane:
29-03-2017, 12:49
Autor titus1
Bardzo ładnie ruszyła ta cattleya.
Przy cattleyach należy pamiętać, że owszem one lubią wodę, ale jeszcze bardziej świeże powietrze w korzeniach. Podczas sadzenia proponuję podłoże o dużej gramaturze, kora, keramzyt, odłamki ceramiki, węgiel drzewny.
Moje rośliny, które latem są dworze i są podlewane codziennie, mają w doniczkach dodatkowe wypalone otwory.
Cattleya generalnie bardzo łatwo traci korzenie w wyniku zalania. Dodatkowo roślina może zginąć dzięki mokrej zgniliźnie, gdzie bulwy obumierają z dnia na dzień.
Re: cattleya problem

Napisane:
29-03-2017, 14:31
Autor beatasz
Dzięki

Ja ją posadziłam w dość grubej korze właśnie, dodatkowo ma wypalone dziury w doniczce. Stoi na parapecie zachodnim i przy oknie które często rozszczelniam.
Dorra: oczywiście skubałam ją dziś

Pozdrawiam
Re: cattleya problem

Napisane:
27-10-2017, 18:44
Autor sheiden
Cześć

trochę odkopię temat - bardzo fajnie odrosła Twoja Cattleya

Pokażesz jak wygląda teraz? Udało się ją uratować?