Witam,
przedstawiam roślinę, którą wyhodowała forumowa koleżanka Jola. Roślinę dostałem od niej rok temu. Ostatni przyrost pokazał pochewkę. Jesień, zimę i początek wiosny stała na południowym parapecie, a że miałem trochę daleko do niej, więc nie dostawała tyle wody co inne. Po wiosennych ogrodnikach, jak tylko temperatura nocna przestała spadać poniżej 7 stopni, roślina zawisła na pergoli, wystawa południowa. Po wyniesieniu na zewnątrz miała moment zatrzymania rozwoju pąka w pochewce i już się obawiałem, że zatrzyma się zupełnie jak inna zwykła purpurata, gdzie musiałem ciąć pochewkę żeby wydostać kwiaty.
Roślina rozwinęła się zupełnie podczas ubiegłotygodniowej wichury. Przestawiłem ją do lekkiego cienia, pod winogron, żeby kwitła jak najdłużej.
Kwiaty mają około 12 cm średnicy, płatki okółka dużego są prawie białe be zabarwień na nerwach. Warżka ma charakterystyczne, fioletowo-niebieskie zabarwienie. Pachnie delikatnie.