Mam ją od maja 2016r. Miała 6 psb. Najwyższa była wysokości 35cm. Korzenie były w nie najlepszym stanie ale po przesadzeniu szybko doszła do siebie i zaczęła przyrastać. Nie lubi dużych ilości wody ale w upały co tydzień robiłam jej kąpiele bryły korzeniowej. Z zasilaniem też trzeba postępować wg zasady lepiej mniej, niż zbyt dużo. Stoi w rogu parapetu na zachodnim oknie gdzie czasem jest bezlitośnie prażona przez słońce. Do poparzeń jednak nie doszło. Okno północne jest często otwierane, a stale rozszczelnione. Zażywa więc podmuchów powietrza. Wilgotność 40-50% temp dnia 22*C obecnie, w upały dochodzi do 35*C, w nocy spada do 20*C. Zdjęcia nie oddają naturalnego koloru płatków, które są jak ciemne czerwone wino (podbarwione czarnym bzem ). Zapach silny, fantazyjny, ładny. Marta
Cała roślina ma nieuporządkowany pokrój i zajmuje dużo miejsca. Rhizomy są długości pow. 1cm! Rozległa roślina.
Przodków Cattleya doviana i Brassavola digbyana widać wyrażnie
Teraz liście nie są pomarszczone. Gdy ją kupowałam nie miała zbyt dużo korzeni i liście były lekko odwodnione. Podejrzewam że była zbyt często nawożona lub podlewana zbyt dużymi porcjami wody. To tylko podejrzenia bo miała zdrowych korzeni 3-4. Gdy ją przesadziłam, wycięłam martwe korzenie i oszczędnie podlewałam miękką wodą zaczęła szybko przyrastać. Latwo krytykować. Na wiosnę będę ją przesadzać i zobaczę co tam w doniczce słychać. Marta
No to niech ta cattleya dociągnie do wiosny i śmiało przesadź ją do grubszego podłoża i lej śmiało wodę nawet raz dziennie. Martwią mnie prawie puste bulwy, chociaż z drugiej strony, miałem taką wyniszczoną warscwiczii i młode bulwy z nowymi korzeniami "wypełniły" stare bulwy.
Ona wydziela zapach całą dobę! Pierwszy raz się z tym zetknęłam. Chyba dlatego kwitnie tylko 2 tygodnie. Natężenie zapachu spore bo wypełniła cały pokój, przedpokój i czuć ją w drugim pokoju.
Miałeś rację Titusie. Przesadziłam i okazało się że ma tylko CZTERY krótkie korzenie z tej kwitnącej psb, które wyrosły u mnie. Już w momencie kupna miała mało korzeni, a i one obumarły. Rzadko zasilam, woda b. dobra i nie wiem co jest tego przyczyną. Wydaje mi się że najlepszą metodą podlewania jest kąpiel bryły korzeniowej i tak teraz będę robić. Po kąpieli liście odzyskują turgor, choć na krótko. Trudna sprawa. Marta
cattleye uwielbiają wodę, ale jeszcze bardziej powietrze w korzeniach. Stare bulwy nie wypuszczą już nowych korzeni, obserwuj co się dzieje z korzeniami z nowego przyrostu, który pokarze się w tym sezonie. Trochę czasu minie zanim roślina się pozbiera. Tutaj przydała by się albo przeźroczysta doniczka albo ażurowa. Ja tej zimy celowo przesuszyłem moje zbuntowane trianae, bulwy się zmarszczyły, teraz dopiero ruszyłem z obfitszym podlewaniem.