Cattleya forbesii - po raz kolejny
Na początku chciałem pogratulować Marzenie jej pięknego kwitnienia. I ja się doczekałem kwiatów.
Moja roślina została kupiona w 2011, na jesiennym kiermaszu w Krakowie. Roślinę sprowadził i sprzedał Orchidgarden. Na wiosnę trafiła wraz z innymi cattleyastymi do foliaka. Podczas sezonu dokończyła wzrost zatrzymanego przyrostu, a następnie wypuściła dwa nowe przyrosty. Pochewka kwiatowa pokazała się tylko na najstarszym.
Ten egzemplarz jest dość kompaktowy, bo z doniczką ma około 25 cm, ale w tym roku widziałem na wyprzedaży c.forbesii z pojedynczymi bulwami na około 30-35cm.
Z doświadczenia wiem, że zimą należy bardzo uważać, ponieważ korzenie jeśli nie przeschną, zaczynają zagniwać.
Chociaż na pierwszym miejscu są u mnie lawendowe cattleye, ta urzekła mnie kształtem i kolorem warżki oraz płatków.
Moja roślina została kupiona w 2011, na jesiennym kiermaszu w Krakowie. Roślinę sprowadził i sprzedał Orchidgarden. Na wiosnę trafiła wraz z innymi cattleyastymi do foliaka. Podczas sezonu dokończyła wzrost zatrzymanego przyrostu, a następnie wypuściła dwa nowe przyrosty. Pochewka kwiatowa pokazała się tylko na najstarszym.
Ten egzemplarz jest dość kompaktowy, bo z doniczką ma około 25 cm, ale w tym roku widziałem na wyprzedaży c.forbesii z pojedynczymi bulwami na około 30-35cm.
Z doświadczenia wiem, że zimą należy bardzo uważać, ponieważ korzenie jeśli nie przeschną, zaczynają zagniwać.
Chociaż na pierwszym miejscu są u mnie lawendowe cattleye, ta urzekła mnie kształtem i kolorem warżki oraz płatków.