Zakwitła wreszcie, zdaje się, po 4 latach uprawy od młodej rośliny Troszkę mało aktualne, bo przekwitła jakieś 2 tygodnie temu, a kwitła zaledwie około tygodnia. Żal tylko, że tak krótko cieszyła oczy, bo kwiaty były naprawdę śliczne, szczególnie warżka. Zapach był, owszem, bardzo słodki, jak dla mnie dość ciężki, ale wiadomo, rzecz gustu Uprawiana jak wszystkie moje cattleyaste.
Dziękuję z imieniu roślinki. Jakoś nigdy nie miałam z nią problemów poza tym, że trochę to trwało zanim nabrały masy, żeby zakwitnąć. No i mogłaby kwitnąć nieco dłużej Fajne jest to, że nie ma jakichś szczególnych predyspozycji do zagniwania korzeni, wydaje mi się, że nie musi tak drastycznie wysychać zupełnie na wiór. Tak że ze swojej strony polecam, bo jest bezproblemowa Tylko duża, fakt, choć nie masywna, ma dość delikatną budowę.