Do tej pory inwestowała tylko w przyrosty.
Jesienią przeniosłam ją w bardziej ekstremalne miejsce, gdzie latem jest upał, zimą z kolei temperatura spada nawet do kilku stopni.
Wystawa wschodnia, która jak stwierdzam bardzo odpowiada większości hodowanych przeze mnie roślin.
Wiosną laelia zainicjowała pąk kwiatowy, więc ze względu na niskie temperatury przeniosłam ją do cieplejszego pomieszczenia.
Jak łatwo się domyślić, pąk opadł.
Wróciła na swoje miejsce i obecnie mogę cieszyć się jednym co prawda, ale za to wdzięcznym kwiatem.
Zapachu na razie nie wyczuwam, ale poczekam, jest szansa, że się pojawi.
Podłoże mokre, gdyż zdjęcia robione w dzień podlewania.