Strona 1 z 1

Cattleya Pink Empress

Nieprzeczytany postNapisane: 30-10-2016, 15:56
Autor cezary2020
Moja Cattleya :)

20161014.JPG
14 października 2016 r.
20161018.JPG
18 października 2016 r.

20161021.JPG
21 października 2016 r.
20161025.JPG
25 października 2016 r.
20161029.JPG
29 października 2016 r. - sukces :)

20161029_2.JPG

Re: Cattleya Pink Empress

Nieprzeczytany postNapisane: 30-10-2016, 17:34
Autor Krzysztof Gozdek
Sukces :!: Bardzo ładna, gratuluję :!:

Re: Cattleya Pink Empress

Nieprzeczytany postNapisane: 31-10-2016, 11:53
Autor Ryszard410
Bardzo mi przypomina moją Cat.mossiae. Poszukałem tu i ówdzie i znalazłem, że w 2001 r na Międzynarodowej wystawie na Taiwanie klon ten uzyskał 86 punktów i nadano jej nazwę Różowa Cesarzowa dodając jeszcze nazwę odmiany - Ju-Shen AM / AOS. :?: :mrgreen: Szkoda tylko, że nie podałeś krótkiej informacji o warunkach jej uprawy. Może w następnym sezonie uda ci się zdradzić szczegóły sukcesu. Powodzenia. :D

Re: Cattleya Pink Empress

Nieprzeczytany postNapisane: 31-10-2016, 19:13
Autor cezary2020
Krzysztof Gozdek pisze:Sukces :!: Bardzo ładna, gratuluję :!:

Bardzo dziękuję za słowa uznania :) Jest to dla mnie o tyle ważne, że jestem początkujący w tym temacie (storczykami zajmuję się dopiero od roku).

Re: Cattleya Pink Empress

Nieprzeczytany postNapisane: 31-10-2016, 19:35
Autor cezary2020
Ryszard410 pisze:Bardzo mi przypomina moją Cat.mossiae. Poszukałem tu i ówdzie i znalazłem, że w 2001 r na Międzynarodowej wystawie na Taiwanie klon ten uzyskał 86 punktów i nadano jej nazwę Różowa Cesarzowa dodając jeszcze nazwę odmiany - Ju-Shen AM / AOS. :?: :mrgreen: Szkoda tylko, że nie podałeś krótkiej informacji o warunkach jej uprawy. Może w następnym sezonie uda ci się zdradzić szczegóły sukcesu. Powodzenia. :D


Dziękuję :)
Specjalnej techniki uprawy nie mam :( Jako, że jestem początkujący, to zapewne miałem trochę szczęścia, a poza tym poczytałem i zastosowałem się do tego, mianowicie:
1. podlewam raz w tygodniu (w sobotę rano zalewam ją wodą demineralizowaną do poziomu osłonki i trzymam tak do 45 minut),
2. co drugie podlewanie używam nawozu (standardowo: połowa zalecanej dawki),
3. raz w miesiącu przelewam dodatkową ilością wody w celu usunięcia nadmiaru soli,
4. co drugi dzień zraszam spodnią część kilku liści.
5. stoi na parapecie okna wychodzącego na południe (za oknem oszklony balkon).
6. przez pozostały czas nie naprzykrzam się jej ;)

Ps. Właśnie otworzył się drugi pąk. Jednocześnie - niestety - pierwszy jakby się zamykał (marnieje???) - czyżby tak krótko kwitły, czy może coś się jej nie spodobało? :(