Nie mogę się powstrzymać by się pochwalić...
Tą Cattleyę mam już od ponad dwóch lat... kupiłam ją od jednej z prywatnych dostawców storczyków do Szwecji. Równocześnie jak napisałam tutaj ten wątek, to wstawiłam to samo zdjęcie tej Cattleyi w szwedzkim forum. Oj jak to zaszumiało w kretsach storczykowych. Okazało się bowiem że moja roślinka to wyjątkowo piękna forma/klon C. Egeria.
Doszła ta wiadomość to mojego dostawcy, która mailem się pytała gdzie ja Egerię kupiłam, czy od niej i czy wolno jej wykorzystać moje zdjęcie. Ta dostawczyni to bardzo ambitna storczykarka, która co miesiąc wyjeżdża do Francji by osobiście wybrać najlepsze rośliny i ich klony i przywieźć tu do Szwecji.
Muszę powiedzieć że ja dopiero w tym roku widzę urok tej Cattleyi. Ona mi wprawdzie kwitnie już 3-ci raz, ale pierwszy rok nie bardzo się godziliśmy i dzisiaj jeszcze widać na najstarszych liściach jakie błędy popełniłam. W ostatnim roku jednak udało mi się dopasować podłoże i rutyny podlewania i teraz widać rezultat
