Strona 1 z 1
Przebudzenie "Śpiochów" cz.1

Napisane:
12-03-2012, 19:43
Autor Krzysztof Gozdek
Właśnie teraz, wraz z wydłużającym się dniem, większość cycnochesów i catasetów i ich hybryd wznawia wegetację, tworząc nowe przyrosty.
Jak ja w tym czasie z nimi postępuję:
1. Wymieniam podłoże, czasami zmieniam na większy rozmiar doniczki.
2. Usuwam, przycinam część martwych korzeni. W przypadku cycnochesów w okresie spoczynku wszystkie zamierają i nie ma problemu, natomiast w przypadku catasetów sprawa się komplikuje w tym zakresie, że część korzeni jest "żywa" i te należy zachować, natomiast martwe usunąć.
3. Do wyżej wymienionych operacji przystępuję wtedy, gdy nowy przyrost/przyrosty mają już minimalnie wykształcone korzonki. Jest to o tyle istotne, ponieważ nowe korzonki powinny mieć kontakt z nowym podłożem (nowa pbs może wyrosnąć przy podstawie starej pbs lub trochę wyżej). Dla zwiększenia wilgotności wokół nowej pbs i możliwości pobierania wody z podłoża wokół korzonków układam kilka kawałków sphagnum.
4. Istotnym zagadnieniem jest nawożenie - zaczynam je gdy korzenie są zagłębione w podłożu na 1 - 2 cm. Zdecydowanie polecam stosowanie nawozów o wyrażnej przewadze w składzie azotu

Ja stosuję Petersa 30-10-10 (roztwór 10%) w ilości 1 cm3 na 1 litr wody. Na początek zraszamy delikatnie i nawozimy tylko w okolicach nowego przyrostu.
5. Potrzebują dość wysokiej temperatury, najlepiej 24-25 C, są odporne na bezpośrednie działanie słońca, wskazane jest zraszanie i nawożenie dolistne.
Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
12-03-2012, 21:51
Autor Marta
Dziękujemy. Co się robi gdy nowa psb wyrasta wyżej, nie przy piętce starej? Czy nowe korzenie będą się kierować w stronę podłoża i roślina będzie jak na szczudłach? Całe szczęście nie miałam takiego przypadku. Marta
Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
12-03-2012, 22:02
Autor Krzysztof Gozdek
Mam taki przypadek, fotkę zrobię w sobotę i zamieszczę.
Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
12-03-2012, 22:04
Autor iwka
Witam u mnie niestety nowa bulwka wyrosła 2cm nad podłożem,ale widzę że ładnie rośnie i pewnie zacznie wypuszczać korzonki
Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
12-03-2012, 22:11
Autor SureLooksGoodToMe
Nie odnoszę się do tego, co napisał pan Krzysztof, chociaż postępuję zupełnie inaczej. Chcę tylko poczynić pewne uwagi, poparte własnym niewielkim doświadczeniem w uprawie storczyków z rodzaju Cycnoches-u mnie większość korzeni, mimo braku podlewania, nie zamiera w okresie spoczynku. Wynika to pewnie z wysokiej wilgotności powietrza, jaka panuje w akwarium. Temperatury mają takie, jak inne, czyli umiarkowane. Rosną doskonale, jednak kwitnienia się jeszcze nie doczekałem

Cycnoches loddigesii już 2. rok z rzędu zasuszył pęd kwiatostanowy w powijakach, a u Cycnodesa 'Wine Delight' pęd obumarł mając już kilkanaście centymetrów długości. Winę za to ponosi zbyt niska temperatura. O ile do wzrostu-jak zaobserwowałem-nie jest niezbędne 24 czy 25 st. C., o tyle do kwitnienia już tak. Mam pomysł, jak to przeskoczyć, bo nie dysponuję ewidentnie ciepłymi warunkami, jedynie umiarkowane lub zimne. Przesadzanie wykonuję, jak tylko pojawia się nowy przyrost, a ponieważ zostaje zachowanych wiele żywych korzeni, podaję wprost na nie niewielkie dawki wody za pomocą strzykawki do iniekcji. Jeśli chodzi o wyrastanie nowych pseudobulw ponad poziomem podłoża, to w przypadku Cycnochesa loddigesii nie ma z tym problemu, ale już 'Wine Delight' rośnie ok. 3 cm ponad krawędzią doniczki, jednak w niczym mu to nie przeszkadza-dzięki wysokiej wilgotności młode korzenie nie zasychają. Jeszcze raz podkreślam-nie podważam słów pana Krzysztofa, prawidłowość jego postępowania potwierdzają piękne i liczne kwitnienia, no a ja... jeszcze na oczy nawet jednego kwiatu nie widziałem

Mam nadzieję, że w tym roku się uda. Aha, miałem jeszcze nalot drobniutkich, czerwonawych przędziorków, ale zauważyłem je za późno. W tym roku Provado Combi Pin już wylądowało w podłożu, a w razie czego zrobię oprysk.
Pozdrawiam, Michał
Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
14-03-2012, 07:24
Autor Ryszard410
Marta pisze:Co się robi gdy nowa psb wyrasta wyżej, nie przy piętce starej? Czy nowe korzenie będą się kierować w stronę podłoża i roślina będzie jak na szczudłach?
Tak jest w moim przypadku. Psb mateczna już w ubiegłym roku miała korzenie ponad podłożem. W tym roku przyrost znajduje się o 1,5 cm wyżej. Wyrastające korzenie robią wrażenie 'szczudltych' ale dzielnie prą we właściwym kierunku do podłoża.Mając na uwadze ubiegłoroczne doświadczenia korzeniom nic nie szkodzi, że przebywają nad podłożem. Może po dobrym zakotwieniu przykryję je sphagnum.
Michale, Ty mnie albo ja Ciebie naśladujemy się wzajemnie. Też korzystam ze strzykawki, oczywiście bez igły. Ale teraz w początkowej fazie wzrostu korzeni nawadniam korzonki małym pędzelkiem do akwareli. Rosną jak na razie bez zarzutu.

Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
14-03-2012, 08:00
Autor SureLooksGoodToMe
Ryszard, ja korzystam z igłą

Strumień wody jest wtedy mniejszy i bardziej precyzyjny, dzięki czemu nie muszę niektórych storczyków wyjmować z akwarium do podlewania.
Pozdrawiam, Michał
Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
14-03-2012, 08:39
Autor Krzysztof Gozdek
Radzę już teraz delikatnie obłożyć korzonki kilkoma kawałkami sphagnum. Potrzebują one praktycznie cały czas kontaktu z wilgotnym podłożem, przyspiesza to bardzo ich szybkość wzrostu, natomiast podlewanie całej objętości podłoża mija się w tym momencie z celem i może spowodować gnicie starej pbs. Gdy nowe korzenie będą już w podłożu, sytuacja się zmienia i można bez problemu podlewać/przelewać podłoże.
Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
15-03-2012, 12:25
Autor ziele
Witam,
mam inny problem. ułamała mi się u cycnochesa chlorochilum bulwa w połowie. Potraktowałam ja środkiem grzybobójczym a potem węglem drzewnym.
U podstawy wyrasta malutki przyrost, cała roślina składa się z 3 bulw.
Panie Krzysztofie czy miał Pan może taki przypadek?
Mogę jeszcze opisać, że leczyłam bulwę innego cycnochesa z infekcji wycinająć część tkanki i polewając środkami grzybobójczymi + węgiel. Rana ładnie obeschła i skurczyła się.
W tej chwili u podstawy zaczął pojawiać się nowy przyrost.
Swoje śpiochy uprawiam w glinianych doniczkach wypełninych mieszanką kory, sphagnum, liści bukowych(tw ten sposób szybko przesychają przy częstym podlewaniu). Wkładam też do doniczek pałeczki nawozowe substrala, podłoże jest czały czas mniej lub więcej wilgotne.
Do podlewania i delikatnego zraszania używam krótkiej lancy kwazara (samej rączki) z długą rurką podłączoną do 6l baniaka. W tej formie jest to dość wygodne i precyzyjne urządzenie.
Pozdrawiam, Dorota Sapuła
Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
15-03-2012, 12:33
Autor Krzysztof Gozdek
Bardzo dobrze, że pojawiły się nowe pbs. Teraz chodzi o to aby szybko urosły i w pewnym sensie uniezależniły się od tych starych pbs, które istnieją tylko częściowo. Potrzebne są optymalne warunki, czyli słońce i ciepło oraz koniecznie nawóz z większą zawartością azotu. Radzę podlewać tylko punktowo w pobliżu nowej pbs, tak aby nie zraszać tej obciętej, starej pbs, ponieważ może to spowodować powrót infekcji bakteryjnej.
Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
15-03-2012, 12:40
Autor ziele
dzięki za maila.
tak podlewam- dookoła i na podłoże. ma ciepło i sucho z dala od nawilżacza.
ale o tym większym azocie dla tego ułamańca nie pomyślałam.
mogę dodać, że ta złamana bulwa miała długą podejrzaną brązową plamę wzdłuż. i przy okazji katastrofy to brązowe zostało wycięte.
ułamaną końcówkę trzymam. leży i podsycha. spróbuję potem posadzić ale chyba tylko w korę bo w mchu by było chyba za mokro.
czy taki 6cm czubek może coś wypuścic?
dorota
Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
15-03-2012, 14:17
Autor Krzysztof Gozdek
Może wypuścić, ale właśnie delikatnie wetknięty w mech, kora odpada. Mech bardzo badzo delikatnie powierzchniowo zraszamy. Najlepiej całość zainstalować w małym plastikowym pojemniku (jednorazowe kubki) i przykryć, tak aby wilgotność była prawie na max.
Te maleństwa rosnące też powinny mieć w miarę mozliwości wysoką wilgotność powietrza, ale nie zraszane

Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
15-03-2012, 14:49
Autor ziele
a czy Pan tego próbował?
może raczej w suchy mech i zwilżać brzegi doniczki.
boję się takiego szczelnego nakrycia = pleśń +grzyby.
może postawić koło nawilżacza.
dorota
Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
15-03-2012, 17:27
Autor Krzysztof Gozdek
Szczelnym nie, zapomniałem napisać, że trzeba wypalić w z boku dziurkę w kubku z mechem i w nakryciu.
Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
17-03-2012, 08:10
Autor Ryszard410
Skąd Ty to wiedziałeś Krzysztofie, kto Ci 'doniósł, że ten mocno śpiący barthiorum się obudzi.

Przecież wyglądał jak uschnięty badyl do tego twardy jak wysuszony patyk. Nie chciałem Ci wierzyć i o mało co bym z tą niewiarą wyskoczył jak 'Filip z konopi' w komentarzu do Twojej
wypowiedzi. Musiałbym 'odszczekiwać' , bo właśnie dzisiaj rano dostrzegłem coś zielonego na tle prawie brązowej starej psb , będzie NOWA i może zakwitnie.


- Cyc00.jpg (49.38 KiB) Przeglądane 180341 razy
Jak to jest z tym hobby.

Człek martwi się gdy roślina nie wychodzi ze stanu spoczynku a jak się ocknie, to po chwili radości znów wpada w zmartwienie czy aby będzie dobrze się rozwijała. Ciągłe pod prądem zmiennym czyli nastrojowa sinusoida.

Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
18-03-2012, 13:20
Autor Marta
Przykryłam im nowe korzonki 0,5 - 1,5 cm wilgotnym sphagnum i teraz mam pytanie: jak często je nawadniać strzykawką i czy dać teraz ociupinkę nawozu? Może z tym nawożeniem zaczekać aż będą dłuższe? Sphagnum przez noc wyschło. Dziękujemy za cierpliwość w udzielaniu porad, po których cała Polska będzie w ,,śpiochach,,

Aaale będą prezentacje. Trzeba do jesieni wytrzymać. Marta
Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
18-03-2012, 14:41
Autor Krzysztof Gozdek
Zasada jest taka, że w okresie wegetacji,czyli pojawienia się nowych pbs w warunkach naturalnych są zapewnione optymalne warunki do wzrostu, czyli w tropikach są to m.in. opady deszczu. Jeżeli mamy wzrost nowej rośliny to nie może być mowy o jakimkolwiek przesuszeniu podłoża
Proponuję dodać do wody kroplę nawozu.
Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
23-03-2012, 23:37
Autor Marta
To nawadnianie strzykawką, czy to kroplomierzem jest rewelacyjne w skutkach!

Ooolbrzymie korzonki mi rosną. Marta
Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
24-03-2012, 16:12
Autor Krzysztof Gozdek
Jak się rozwiną liście to bardzo dobre jest nawożenie dolistne, ale wtedy stosowana dawka nawozu to ok. 1/2 dawki do podłoża. W gorące dni bardzo dobrze reagują na zraszanie.
Zapomniałem napisać o tym, że jeżeli pseudobulwy są w dobrej kondycji po okresie uśpienia, nie są zbyt pomarszczone i wysuszone (różnie to bywa

) to można w łatwy sposób w pewnym sensie rozmnożyć. To znaczy, jeżeli mamy 3-4 pbs, to nowy przyrost pojawi się przy też najmłodszej, pozostałe stanowią rezerwuar wody i składników pokarmowych dla ronącej nowej rośliny. Można również "uaktywnić" starą pbs w kierunku wytworzenia nowej rośliny. Polega to na delikatnym odłączeniu takiej pbs od pozostałych, ale pod warunkiem, że jest dość luźno połączona z pozostałymi. Absolutnie nie wolno stosować rozwiazania "siłowego".
Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
25-03-2012, 12:25
Autor Marta
Czy komuś już się obudziło Catasetum fimbriatum? Moje dalej śpi. Już zaczynam się niepokoić. Faktem jest że kupione tamtego roku, było słabowite i z ślimakami oraz przędziorkami. Szkodniki wytępiłam dość szybko, nawet chciało kwitnąć ale zamiast łodygi wytworzyło tylko coś na kształt pojedynczego liścia, podobnego do trawki. Więcej siły nie miało i teraz dalej śpi. Jest co prawda osadzone w podłożu ale oczywiście nie podlewam go, bo nie ma ani jednego korzonka i jeszcze nie tworzy psb. Zasnęło pod koniec lutego 2012. Przedstawiam biedaczka. Marta
Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
26-03-2012, 02:21
Autor SureLooksGoodToMe
Nie znam się na Catasetach, trzeba poczekać na odpowiedź od pana Krzysztofa, choć mam podobny problem z Cycnochesem chlorochilon. Kupiłem go w zeszłym roku, była to centymetrowej długości pseudobulwa, po jakimś czasie pojawił się przyrost, nowa pseudobulwa jest około 2 razy większa niż poprzednia, ale koniec końców maleńka (zwłaszcza w porównaniu do Cycnodesa 'Wine Deilght'). Nie w tym jednak rzecz. Roślina weszła w spoczynek niemal pół roku (sic!) temu i do tej pory się nie obudziła, mimo że obie pseudobulwy są jędrne i żywe. Zaczynam tracić nadzieję...
Pozdrawiam, Michał
Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
26-03-2012, 07:06
Autor Krzysztof Gozdek
Do Marty - generalnie impulsem do tworzenia nowej pbs jest wydłużający się dzień i wysokie natężenie światła słonecznego. W praktyce różnie bywa. U mnie też nie wszystkie jeszcze się obudziły. Na zdjęciu widać dość duże, stosunku do pbs, kawałki kory - proponuję je rozdrobnić do 1/2 tej granulacji, ponadto dobrze jest dodać ok. 1/3 chipsów kokosowych i niewielką ilość sphagnum oraz perlitu. Ja dodaję jeszcze trochę pociętych liści bukowych.
Aktualnie sam zaeksperymentuję z jedną oporną pbs i będę ją motywował do życia w samym sphagnum w mikroszklarence
Do Michała - teraz właśnie powinna wystartować do wzrostu nowej pbs, mój chlorochilon ma już dość duży przyrost, ale zaczął rosnąć ok. miesiąc temu.
Do inicjacji wzrostu nowej pbs bardzo pomaga również dość wysoka wilgotność powietrza ok. 70%.
Jeszcze jedna uwaga związana z przesadzaniem po wybudzeniu, a dotyczy catasetów. W okresie spoczynku część korzeni zamiera, ale część zostaje " żywa". Szkoda i nie powinno się ich tracić i dlatego przed zmianą podłoża powinno się je zmoczyć. Wtedy dokładnie widać, które można wyciąć, a które zostawić.
Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
12-04-2012, 16:05
Autor Barbara J.
Dzięki wszelkim uwagom zawartym w tym wątku (oraz w wątku o zimowaniu "śpiochów") udało mi się nie zasuszyć mojego cycnochesa peruvianum.
W trakcie zimowania miał nieco zwiększoną wilgotność powietrza, żeby psb się nie zasuszyły. Gdy pojawiła się młoda i zaczęły rosnąć korzenie, delikatnie podlewałam wokół za pomocą strzykawki.
Nie przesadzałam do nowego podłoża, gdyż to podłoże było wymieniane w zeszłym roku.
Ale sprawdziłam stan korzeni i suche usunęłam, ale dwa jeszcze były żywe.
Po jakimś czasie zauważyłam, że stare pseudobulwy się ujędrniły, a młodą ładnie rośnie i wypuszcza korzonki.
Dziękuję wszystkim za cenne wskazówki.
Tak mój cycnoches wygląda na dzień dzisiejszy:
Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
17-04-2012, 18:19
Autor SureLooksGoodToMe
Basia, piękny przyrost, gratulacje!
A ja mam historię z happy endem-po prawie pół roku "drzemki" mój Cycnoches chlorochilon wytworzył (maleńki jeszcze) przyrost

Chyba pobyt w akwarium sporo mu pomógł.
Pozdrawiam, Michał
Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
24-04-2012, 22:40
Autor iwka
Witam i ja pokażę mojego "śpiocha",co zrobić żeby nowy przyrost się wyprostował?można by było go odwrócić,ale nie wiem czy to mu nie zaszkodzi?
Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
24-04-2012, 23:30
Autor SureLooksGoodToMe
Iwona, u mnie jest podobnie w przypadku Cycnodesa 'Wine Delight'. W zeszłym roku przyrost też był pochylony, posadziłem tak, żeby go wyprostować, ale w tym roku to samo. One tak mają-na początku sądziłem, że to kwestia oświetlenia, ale rok temu miał więcej światła i też był tak samo wykrzywiony. Wiem na pewno, że NIE WOLNO ODWRACAĆ storczyka celem jego "wyprostowania", dotyczy to bez wyjątku wszystkich. Te rośliny nie znoszą zmiany kierunku i kąta padania światła!
Pozdrawiam, Michał
Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
25-04-2012, 17:18
Autor Marta
Moje Catasetum fimbriatum (j.w.) od końca lutego b.r. dalej śpi!! To już prawie dwa miesiące! Dalej jest całe zielone, tylko wyschnięte łuski są bardziej nastroszone bo psb bardziej się pomarszczyła. Kiełka nowej psb nie widać. Czekać dalej, czy coś zmienić? Stoi na zachodnim oknie, wilgotność powietrza 32% do 45% gdy pada deszcz, temperatura 32*C do 24*C. A może ono ma długi okres spoczynku? Pierwszy rok je uprawiam. Wszystkie śpiochy się zbudziły, Cycnoches chlorochilum wytworzył już spore liście a ten fimbriatuńcio dalej się droczy ze mną. Marta

Stoi obok innych śpiochów, które dobrze rosną. Podobno pochodzi z suchych lasów więc nie powinno się buntować w moim suchym mieszkaniu. Marta
Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
25-04-2012, 18:29
Autor Krzysztof Gozdek
Jeżeli najmłodsza pbs jest zbyt wysuszona to raczej nie ma szans aby wytworzył się nowy przyrost. Radzę delikatnie przelać raz podłoże, część korzeni powinna być żywa.
Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
06-05-2012, 09:31
Autor Marta
Moje Catasetum fimbriatum spało ~2,5 miesiąca i wreszcie się obudziło

. Jest kiełek nowej psb. Ależ mnie przetrzymało.

Marta
Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
07-05-2012, 15:45
Autor Ryszard410
Krzysztof Gozdek pisze:jeżeli najmłodsza pbs jest zbyt wysuszona to raczej nie ma szans aby wytworzył się nowy przyrost.
Święta racja. Myślałem, że Cyc. barthiorum jest stracony i gdy w połowie marca się 'ocknął' z głębokiego 4-miesięcznego snu, bardzo miło byłem zaskoczony. Jednak przesadne wysuszenie spowodowało, że przez prawie dwa m-ce, roślina urosła do 4 cm. Dopiero teraz jak nowa psb wytworzyła korzenie na tyle duże by czerpać pożywienie z podłoża widać jej szybszy wzrost.
Jednakże w porównaniu z Cycgnodes Wine Delight to karzełek.
Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
07-05-2012, 18:19
Autor Renia T
I to jeszcze jak zielony, mech oczywiście...
Ale,ale...jak tak się rozczytywałam w tym "śpiącym " wątku, to pozazdrościłam i wyszło na to,że nie miało dziewczę kłopotu, to przygruchało sobie Calanthe "Christmas White"
Rozumiem, że zalicza się do śpiochów.
No i tak, rozpoczęło wegetację , jeden przyrost ładny, rośnie ma zielone korzenie ładnie wrastające w podłoże, a drugi taki jakiś...felerny. Zupełnie inny .Pękaty u podstawy coś rośnie, jakby nowa psb, a tymczasem jego wzrost został zatrzymany, wygląda to tak jakby liść wychodził spod trzech grubych warstw, ta najbliższa liścia brązowieje, warstwa na samej górze ma brązowo-rdzawą plamę, która jest sucha, nie zmienia wielkości. Nie wygląda to na żerowanie szkodnika.
Przyrosty raczej nie były zamoczone, roślina była podlewana jedynie delikatnie wokół krawędzi doniczki.
Co z tym zrobić, obciąć, i fungicyt, "rozdłubać "i uwolnić liść z tych osłonek?
Wyjąć z podłoża i posadzić wyżej?

Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
07-05-2012, 21:00
Autor Marta
Nie wiem co zrobić z Calanthe. Nie uprawiałam. Napewno nie rozdłubywałabym i zostawiłabym na żywioł. Przyroda jest najmądrzejsza. Może stara psb nie ma siły na dwa przyrosty. Myślę że dobrze byłoby na noc uchylać akwarium. Wtedy będzie niejaki ruch powietrza. Powracając do sphagnum, to słyszałam że można z nim zawlec ślimaki. Takie małe amonity, nie wiem jak się nazywają. Ja każdą nową porcyjkę sphagnum zalewam jak najmiejszą ilością wrzątku. Podobno traci się wtedy cenne kwasy humusowe. Co na to bardziej obczytani storczykowicze? Marta
Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
14-06-2012, 19:20
Autor Renia T
Marta pisze: Może stara psb nie ma siły na dwa przyrosty. Myślę że dobrze byłoby na noc uchylać akwarium. Wtedy będzie niejaki ruch powietrza.
Na zdjęciu tego nie widać, ale roślina ma dwie bardzo dorodne stare psb i te nowe przyrosty wyrosły po jednym na każdej z nich.
Roślina nie rośnie w akwarium, a na ciepłym i widnym parapecie, powietrza ma do woli.

Minął miesiąc , Jedna psb pięknie rosła, wypuszczała kolejne liście, ale nie dawało mi to spokoju i mimo sugestii Marty "rozgrzebałam"zawartość doniczki.
I co się okazało?
Psb dość mocno ze sobą zrośnięte , ale jedna z nich(na zdjęciu po lewej stronie), ta która wypuściła ładną psb z liśćmi miała sporo pięknych, grubych korzeni, a ta z przyrostem, który wzbudzał mój niepokój(na zdjęciu po prawej stronie) ani jednego korzonka, nic. Wynika z tego, że rzeczywiście jedna stara psb jest za słaba by "wykarmić" 2 młode przyrosty. Jak już miałam wysypane podłoże delikatnie rozdzieliłam stare psb, miejsce rozdzielenia zasypałam cynamonem, i wsadziłam z powrotem do podłoża. Przyrost z liśćmi, w niespełna tydzień zrobił się dorodniejszy, wypuścił kolejnego liścia, a ten który miał problem dalej drzemie.
Myślę, czy by go nie wrzucić do pudełka ze sphagnum i w ten sposób spróbować wyhodować korzenie. Jak myślicie?
Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
23-06-2012, 12:12
Autor Marta
Mój Cycnoches peruvianum i C. chlorochillum mają łodygę kwiatową z pączkami!

Teraz tylko aby były upały i nawożenie dopełni sukcesu w jesieni. Natomiast Catasetum pileatum i C. fimbriatum są bardzo powolne. Reszta wg. harmonogramu.

Wszystkim wprowadziłam Amblyseius degenerans (ten wypolerowany) i przemywam liście bo dostały przędziorków

. Sprawdzajcie swoje. Marta
Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
26-06-2012, 17:01
Autor Barbara J.
U mnie podobnie - cycnoches peruvianum ma już pęd kwiatowy z pąkami.
Zauważyłam, że ciepłe dni oraz częste spryskiwanie przy ruchu powietrza bardzo mu służy.
Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
26-06-2012, 18:02
Autor iwka
Mój przyrost na cycnoches


- Obraz 033.jpg (47.81 KiB) Przeglądane 179277 razy
Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
26-06-2012, 18:05
Autor iwka
Marta pisze:Mój Cycnoches peruvianum i C. chlorochillum mają łodygę kwiatową z pączkami!

Teraz tylko aby były upały i nawożenie dopełni sukcesu w jesieni. Natomiast Catasetum pileatum i C. fimbriatum są bardzo powolne. Reszta wg. harmonogramu.

Wszystkim wprowadziłam Amblyseius degenerans (ten wypolerowany) i przemywam liście bo dostały przędziorków

. Sprawdzajcie swoje. Marta
Marto a może pokazać zdjęcie ,jak taka łodyga z pąkami wygląda
u mojego nic nie widać tylko rośnie i rośnie...
Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
27-06-2012, 10:55
Autor Marta
Mówisz i masz, nawet słońce wyszło do zdjęcia.
Cycnoches peruvianum ma przędziorki i stąd dużo ,,rosy,, na liściach. Zmywam je wacikiem. Przeszczepiłam Amblyseius degenerans aby zrobił z nimi porządek. Stąd u podstawy psb widać zeschniętą czereśnię z której już przeszły na psb ,,śpiocha,,

. Kładzie się wieczorem kawałek ogórka, arbuza, czereśni lub gruszki na psb innego storczyka, gdzie występują i rano przenosi na tego gdzie chcemy aby sobie żył. Nobla napewno dostanie ten uczony, który wynajdzie coś na przędziorasy. Myślcie, myślcie. Marta
Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
27-06-2012, 11:45
Autor iwka
Marto dziękuję Ci bardzo za zdjęcie
ale ten pęd fajnie wyglada,widzę,że u Ciebie już widać koniec pseudobulwy a u mnie jeszcze nie
ale to nic,wszystko w swoim czasie.
Już się nie mogę doczekać pędzika u mnie...
Pozdrawiam Iwona
Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
27-06-2012, 21:06
Autor Barbara J.
U mnie pęd rośnie w tempie ekspresowym. Tak było kilka dni temu:
Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
27-06-2012, 21:27
Autor iwka
Pani Barbaro jaki piękny
mój cycnoches w porównaniu z Waszym jest jeszcze taki niedojrzały i jest na nim tak dużo liści
u Marty naliczyłam 7
Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
21-07-2012, 17:49
Autor Renia T
Jak tak patrzę na te Wasze śpiochy, to sama nabieram coraz większej ochoty.
Póki co ćwiczę na Calanthe
Proszę bardzo kolejny etap. Na odłączonej psb tej z korzeniami i liśćmi pojawił się...
Wygląda na to, że dalej będę szlifować cierpliwość.

Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
21-07-2012, 19:59
Autor iwka
Reniu powoli bulwka urośnie
Moja Calanthe rubens ma piękny nowy przyrost z liśćmi

Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
26-07-2012, 12:04
Autor Marta
U mnie rozkwitło Cycnoches chlorochillum. Tego roku ma o jeden kwiat więcej

, a Cycnoches peruvianum ma duuużo dłuższą łodygę kwiatową

. Wyłania się łodyga kwiatowa Cycnoches loddigesi, które pięknie pachnie. Tylko u spóżnialskich: Catasetum pileatum i C. fimbriatum jeszcze nic nie widać

. Zakwitną, zakwitną choćby z litości w rewanżu za te nerwy, których mi dostarczyły.
Kłosek Cycnoches peruvianum. Gdy rozkwitnie dodam zdjęcie do prezentacji ubiegłorocznej. Catasetum chlorochillum już uzupełniłam. Marta
Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
01-08-2012, 13:41
Autor Krzysztof Gozdek
Jak dla mnie jest
niezawodny w kwitnieniu

Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
01-08-2012, 13:48
Autor Marta
Rewelacja! Na dodatek ma dwie łodygi kwiatowe! Marta
Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
01-08-2012, 14:31
Autor Krzysztof Gozdek
Sądzę, że to nie koniec kwitnienia i jeszcze następne łodygi kwiatowe się pojawią
Rano pięknie pachnie landrynkowo

Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
01-08-2012, 15:00
Autor Jan Ciepłucha
Fantastyczne i niezawodne kwitnienia. Szkoda że trochę krótko kwitnie. Jak tu nie pasjonować się storczykami.
Czy takie kwitnienie kolego Krzysztofie osiąga się uprawiając na parapecie?
Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
01-08-2012, 15:19
Autor Krzysztof Gozdek
W zasadzie jest zawieszony w okolicach blisko parapetowych. ALe to genialna hybryda, odporna na małe błędy

i bardzo chętnie rosnaca i kwitnąca. Idealna dla początkujących w temacie śpiochów.
Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
02-08-2012, 06:13
Autor MarzenaNM
Prawdziwa obfitość kwiatów. No i widać jak na dłoni, że można mieć po dwa pędy z jednej pseudobulwy

. Gratuluję. I tak oglądam z lekką nutką brzydkiego uczucia zazdrości

, moje się późno obudziły, a czy zakwitną...
Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
02-08-2012, 10:01
Autor iwka
Panie Krzysztofie piękny,Gratuluję tak obfitego kwitnienia i też zazdroszczę

Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
02-08-2012, 14:13
Autor Renia T
A ja nie zazdroszczę, ja piekielnie zazdroszczę
Hm...Ranking zakończony już wiem co się pojawi w mojej kolekcji niebawem

Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
02-08-2012, 19:49
Autor Ryszard410
Krzysztof Gozdek pisze: ALe to genialna hybryda, odporna na małe błędy

i bardzo chętnie rosnąca i kwitnąca. Idealna dla początkujących w temacie śpiochów.
Widocznie jestem 'przedpoczątkującym', mój Wine Delight też jest okazały, ale kwitnienie

- 'co to takiego'

Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
02-08-2012, 20:58
Autor Krzysztof Gozdek
Ryszardzie, Harry Poterem to ja nie jestem
Tak jak w przypadku phalaenopsisów wymagają wyższej wilgotności, ciepełka, umiarkowanego słoneczka i dobrego nawozu
Właśnie odkryłem, że do kwitnienia szukują się dwa cataseta

Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
03-08-2012, 06:19
Autor gggoska
Zasadzam się na takiego od jakiegoś czasu ale muszę jeszcze podpytać. Warunki "okołoparapetowe" to jaką maja wilgotność u Pana bo u mnie niestety oscylują w okolicy 40% za to u moich rodziców w okolicy 70%- parapet parapetowi nierówny.
Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
03-08-2012, 16:47
Autor Krzysztof Gozdek
Raczej bliżej 70 % wilgotności powietrza.
Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
03-08-2012, 23:06
Autor Barbara J.
Jakaż obfitość kwiatów - i dwa pędy kwiatowe!
Zapowiadają się następne?
Do tego piękny kolor kwiatów i zapach...
Cudo!

Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
23-08-2012, 18:19
Autor Marta
Pochwalę się. Mój Cycnoches chlorochillon (=chlorochillum) po kwitnieniu wytwarza drugą łodygę kwiatową o jeden węzeł niżej! Gdy rozkwitnie, dołączę zdjęcie w Gatunkach botanicznych do tegorocznej prezentacji. Tego

się nie spodziewałam. Marta
Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
01-09-2012, 19:01
Autor Renia T
Mój "śpioch" też się spisuje jak należy.
Z jednej psb na Calanthe, tej pozostawionej w doniczce rośnie pęd kwiatowy.
Ale powiało też jesienią,

liście zaczynają powolutku zasychać i trochę nie wiem co z nawożeniem, jak myślicie? Karmić pod ten pęd kwiatowy, czy zaprzestać z uwagi na zasychające liście?

Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
01-09-2012, 19:34
Autor Krzysztof Gozdek
Nie karmić, może tylko symboliczne kilka kropel biohumusu.
Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
02-09-2012, 11:46
Autor Jan Ciepłucha
A skądże, nic, 0 nawozu, 0 wody. Przy prawidłowej uprawie Calanthe vestita- bo widzę że to pewnie ten rodzaj- najpierw gubi liście, a dopiero potem kwitnie.
Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
02-09-2012, 12:45
Autor Renia T
Janie, czyjaś

ręka na fiszce wypisała Calanthe "Christmas White" .
Uuu, to zanosi się na wyzwanie. Ok, o odżywce zapominam, ale tak całkiem nic wody, ani kropelki?
Robi mi się gorąco na samą myśl.
Liście dopiero po krawędziach zaczynają zasychać.
Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
02-09-2012, 13:05
Autor Krzysztof Gozdek
Nie mam nic z rodzaju Calanthe, odnosiłem to co napisałem do swoich śpiochów. Np. mam dwie Clowesie : thylaciochila i dodsoniana, tej pierwszej w okresie spoczynku nic nie ruszy, bez kropelki wody przy 70% wilgotnosci powietrza pbs wytrzymują kilka miesięcy i nie widać marszczenia się ich, natomiast ta druga będąca w tych samych warunkach wymaga w okresie spoczynku raz na miesiąc przelania podłoża.
Generalnie trzeba obserwować pbs, natomiast przy wysychaniu pbs trudno oczekiwać optymalnego kwitnienia.
Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
02-09-2012, 14:32
Autor Ryszard410
Wszyscy mają powody do pochwalenia się

, ja NIE

Ten po lewej -
Cycnodes Wine Delight wprost okaz. Psb dorodna, jędrna, korzenie sam cymes, ale o kwitnieniu mogę tylko pomarzyć. Zaczynają żółknąć końcówki liści.
Ten po prawej -
Cycnoches barthiorumm niezbyt udany. Psb uaktywniła się dopiero w końcu kwietnia i mimo chuchania i podlewania nie wyrosła jak powinna. A w ubiegłym sezonie była taka piękna. Z tym storczykiem popełniłem błąd zbytnio go przesuszając w okresie zimy. Dziw, że coś wyrosło.
Pytania - czy Cygnodes rokuje kwitnienie mimo znamion udawania się na spoczynek,
czy w okresie spoczynku postępować wg zasady - wody 'niet', którą stosowałem wobec C.barthiorum przez zapomnienie, że go mam.

Ten drugi był od czasu do czasu zamgławiany.

Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
02-09-2012, 15:02
Autor Krzysztof Gozdek
Aż niepradopdobne aby Ci Cycnodes Wine Delight nie zakwitł
Natomiast Cycnoches barthiorum ma za duży pojemnik kokosowy

Przy zbyt długim czasie utrzymywania się zbyt wilgotnego (ale nie mokrego) podłoża, niektóre młode korzenie przestają się wydłużąć, czyli rosnąć. Nie gniją, ale też nie przyrastają, źle się to odbija na wzroście nowej pbs co widać na zdjęciu. Przerabiałem taką sytuację z Cycnoches chlorochilon

Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
02-09-2012, 17:11
Autor Jan Ciepłucha
Renia T pisze:Janie, czyjaś

ręka na fiszce wypisała Calanthe "Christmas White" .
Uuu, to zanosi się na wyzwanie. Ok, o odżywce zapominam, ale tak całkiem nic wody, ani kropelki?
Robi mi się gorąco na samą myśl.
Liście dopiero po krawędziach zaczynają zasychać.
C. Christmas White to też C. vestita, tylko jakiś tam pewnie selekt.
Jak będziesz podlewać, może zgnić. Jak pisałem, kwitnie przy bezlistnych pseudobulwach i to długo. W tym czasie pseudobulwy nawet w najmniejszym stopniu się nie zmarszczą. Jak przekwitnie, dalej nie podlewasz, aż zacznie pojawiać się młody przyrost.
Ryszard, ten Cycnodes Wine Delight wcale nie jest taki wielki. To duże rośliny i może jeszcze nie zakwitnąć. U mnie kwitnie po zakończeniu przyrostu, bez spoczynku, czyli na ulistnionych pseudobulwach. A tak w ogóle, to mam wątpliwość czy to jest C.Wine Delight, który ma bardziej pękate pseudobulwy. Ten Twój ma zbyt wydłużone. Tak czy siak, trzeba obserwować. Ja bym ograniczył podlewanie, bo przyrost dojrzały. Jak zaczną żółknąć liście, przestałbym podlewać.
Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
02-09-2012, 18:58
Autor Renia T
Jan Ciepłucha pisze:C. Christmas White to też C. vestita, tylko jakiś tam pewnie selekt.
Jak będziesz podlewać, może zgnić. Jak pisałem, kwitnie przy bezlistnych pseudobulwach i to długo. W tym czasie pseudobulwy nawet w najmniejszym stopniu się nie zmarszczą. Jak przekwitnie, dalej nie podlewasz, aż zacznie pojawiać się młody przyrost.
Dziękuję Janie, zaraz wieszam kartkę nie podlewać pod groźbą...zgnicia

Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
02-09-2012, 20:02
Autor iwka
Witam ja mam Calanthe rubens ,widać ,że liście zaczynają żółknąć,to też nie będę podlewać,pseudobulwa jest ładna,większa od poprzednich.
A mój Cycnoches zaszalał,przy najstarszej pseudobulwie wyrósł mały przyrost,doradźcie mi co ja mam z tym zrobić?nie wiem jak podlewać,nawozić?bo najmłodszy przyrost, jest ładny duży i chyba by pasowało ograniczyć podlewanie, a tu wyrósł kolejny i teraz mam problem, bo jak podrośnie to by trzeba było roślinę nawozić, a z drugiej roślina potrzebuje odpoczynku.
Doradźcie co mam zrobić?
Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
02-09-2012, 20:11
Autor Jan Ciepłucha
Warunki proszę dostosować do tego głównego przyrostu.
Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
02-09-2012, 20:30
Autor iwka
Jan Ciepłucha pisze:Warunki proszę dostosować do tego głównego przyrostu.
Panie Janie dziękuję za odpowiedz.
Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
03-09-2012, 08:14
Autor Ryszard410
Krzysztof Gozdek pisze:Aż niepradopdobne aby Ci Cycnodes Wine Delight nie zakwitł
Często nieprawdopodobne staje się rzeczywistością, w tym wypadku przykrą.
Co do Cycnoches barthiorumm to masz rację, dziwiłem się, że system korzeniowy jakiś taki marny. Szkoda roku.
Jan Ciepłucha pisze:A tak w ogóle, to mam wątpliwość czy to jest C.Wine Delight, który ma bardziej pękate pseudobulwy. Ten Twój ma zbyt wydłużone.
Janie, to jest prezent od bardzo doświadczonej hobbystki i o pomyłce nie może być mowy. No cóż trzeba będzie czekać na efekty w przyszłym roku.

Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
03-09-2012, 08:24
Autor Krzysztof Gozdek
Z kwitnieniem Cycnochesa W.D. nie jest jeszcze za późno, temperatura musi być ok. 25C, wilgotność ok. 70%, nie wymaga do wytworzenia łodygi kwiatowej zbyt intensywnego światła.
Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
03-09-2012, 11:50
Autor martarej
Ryszardzie - pocieszyć Cię? Ja nie spodziewałam się w tym roku kwitnienia, a kiedy Krzysztof pokazał swojego Cycnodesa na początku sierpnia, już całkiem przestałam marzyć "a może w tym roku...". A tu niespodzianka

Tydzień temu pojawiło się "jakieś takie" zgrubienie, oczywiście rozgrzebałam, obcięłam liścia i jest!!!
Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
03-09-2012, 15:31
Autor Ryszard410
martarej pisze:Ryszardzie - pocieszyć Cię?
Szczerze

- bardzo się cieszę

bo mam nadzieję, że pod wodzą Krzysztofa, przy wydatnym udziale Marty i Marty, zostanie opracowany artykulik, w którym znajdą się krótkie opisy sukcesów jak i niepowodzeń parapetowych w uprawie tej ślicznej hybrydy. Niepowodzenia biorę na siebie.
Padło w tym wątku zdanie, które mam na uwadze, że moja roślina jest jeszcze za mała. Oby to było przyczyna braku kwitnienia a nie moja zielona jeszcze chorągiew czyli brak doświadczenia.
Dla porównania, skorzystałem z Twojego zdjęcia

i połączyłem ze swoim zachowując te same ich wielkości (cyfrowe). Myślę, że ta moja roślinka ,prawa fotka, nie jest taka mała. Muszę czekać i dumać co zrobiłem nie tak.

Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
03-09-2012, 18:40
Autor Krzysztof Gozdek
U mnie zakwitł w drugim roku pobytu, musi się przystosować do Ciebie
Mam już 3 łodygę kwiatową na pbs, w sobotę wrzucę fotkę, pbs ma 18 cm długości i jest większa od dwóch starych.
Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
03-09-2012, 21:23
Autor Marta
Na pociechę napiszę że moje Catasetum fimbriatum tego roku też pewnie nie zakwitnie. Lączę się w bólu z Tobą. Niech rosną zdrowo. Nie chcą kwitnąć, to bez łaski. Marta
Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
03-09-2012, 21:44
Autor Robert
Marta pisze:Niech rosną zdrowo. Nie chcą kwitnąć, to bez łaski.
Nie mam u siebie żadnego "śpiocha", ale również podpiszę się pod tymi słowami... i to w odniesieniu do wszystkich storczyków.
Pozdrawiam, r.
Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
08-09-2012, 17:36
Autor Krzysztof Gozdek
W tym okresie, po wyrośnięciu już nowych pseudobulw, które wytworzą łodygi kwiatowe/lub nie, nie powinniśmy stosować nawozów (może kilka kropli biohumusu), również nie należy teraz zraszać liści bo może pojawić się infekcja grzybowa. Bardzo dobrze teraz solidnie przepłukać podłoże, zczególnie dotyczy to Catasetów, których korzenie nie zamierają.
Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
10-09-2012, 19:42
Autor matynka4
Pierwszy raz widzę takie kwiaty i rzeczywiście są jak rajskie ptaki. Wspaniałe kwitnienie, ja też jestem ciekawa czy pachną.
Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
11-09-2012, 09:28
Autor grażynasz
Mam podobne skojarzenia-piękne rajskie ptaki.

Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
19-09-2012, 08:33
Autor Marta
Mam pytanko do Pana Krzysztofa: czy rzeczywiście nie nawozić np. Catasetum pileatum jeśli tworzy łodygę kwiatową? Przyrasta całkiem szybko u spodu pseudobulwy. Teraz ma długość 1 cm, zaś sama psb wysokość 15 cm. Ma ściągać soki z psb? Szkoda że kaloryfery nie grzeją bo w domu jest tylko 21*C. Trochę nam zimno. Marta
Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
19-09-2012, 09:05
Autor Krzysztof Gozdek
Może nic złego się nie stanie, ale 21 C to trochę za niska temperatura. Co do nawożenia, jeżeli pseudobulwa jest już dojrzała, czyli nie będzie już przyrastać to intensywne nawożenie nie jest wskazane, ponieważ do wykształcenia łodygi kwiatowej to co potrzebne roślina czerpie właśnie z pbs. W zasadzie w tym okresie zalecane jest wypłukanie podłoża ze związków mineralnych pochodzących z nawozów, tym bardziej, że korzenie catasetów w okresie spoczynku nie zamierają. Natomiast jeżeli pbs ma tendencję jeszcze do wzrostu to proponowałbym niewielki dodatek biohumusu do wody.
Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
24-09-2012, 20:39
Autor Marta
Catasetum pileatum. Marta
Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
24-09-2012, 22:37
Autor Barbara J.
Widok przedni!
Wiadomo, jakie będzie? Białe, żółte czy nakrapiane?
Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
05-10-2012, 07:43
Autor iwka
Witam
mam pytanie do bardziej doświadczonych w gatunku ''śpiochów'',
kiedy można rozdzielać te rośliny?
mój cycnoches ma 4 duże bulwki,na jednej będzie kwitła,przy najstarszej bulwie wyrósł nowy przyrost,czy po kwitnieniu można by było oddzielić najstarszą bulwkę z nowym przyrostem?
Wreszcie i ja mogę to napisać,mój cycnoches zakwitnie,wyczuwam 2 pędy kwiatowe na bulwce ,
ale się cieszę

Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
06-10-2012, 22:19
Autor Marta
Kto dzieli, ten kwiatów nie ogląda. Jeśli chcesz mieć silną roślinę, to nie dziel. 4 psb to wcale nie jest tak dużo, biorąc pod uwagę że jedna zawsze może obumrzeć. Co wtedy zostanie ? Malutko. Nie warto dzielić. Marta
Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
07-10-2012, 07:39
Autor iwka
Marto dziękuję za radę,tak zrobię ,nie będę dzielić

Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
07-10-2012, 20:05
Autor Marta
Pytanie do p. Krzysztofa: mój Cycnoches loddigesii ładnie tego roku kwitł (vide prezentacje) ale dzisiaj zauważyłam że tworzy następną łodygę kwiatową o węzeł niżej. Czy rzeczywiście zasilać go, podlewać itd? Kaloryfery zaczęły grzać na dobre, ma temperaturę 20-24*C, w dni słoneczne jest nawet 28*C. Co to za pomysły aby w październiku zabierać się do kwitnienia i to jeszcze powtórnego

. Nie ponudzi się człek z tymi śpiochami, oj, nie ponudzi. Marta
Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
12-10-2012, 09:22
Autor iwka
Pędziki na moim Cycnodes Jumbo Puff Taiyoung No.1

- Obraz 302.jpg (34.75 KiB) Przeglądane 178124 razy
Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
12-10-2012, 21:39
Autor Marta
No, no, no będą prezentacje. Marta
Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
26-10-2012, 11:39
Autor iwka
Pędziki na moim Cycnodes Jumbo Puff Taiyoung No.1

- Obraz 338.jpg (33.1 KiB) Przeglądane 178022 razy
Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
13-01-2013, 22:15
Autor Marta
Dzień się wydłuża i zaczynają się budzić śpiochy. U mnie Cycnoches peruwianum ma już początek psb długości 1,5 cm. Jest przesadzone i wszystkie korzenie miało książkowo suche. Natomiast Cycnoches chlorochillum, roślina znacznie większa, z taką samą młodziutką psb, okazało się że ma część korzeni jeszcze z sokami.

Tylko suche obcięłam i bryła korzeniowa została posadzona do nieco większej doniczki. Zbyt wcześnie przystąpiłam do przesadzania, a od dawna nie miała liści.
Catasetum fimbriatum chyba nie zdąży przejść okresu spoczynku bo straciło tylko dwa liście, dwa są całkiem zielone, pomimo tego że wszystkie dostawały słownie po kropelce wody raz na tydzień. Nawet psb nie kurczy się.
Nie ponudzi się człek z tymi śpiochami, oj nie ponudzi. Marta
Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
14-01-2013, 15:24
Autor Barbara J.
Ufff....
Mój Cycnoches peruvianum też już wypuszcza przyrost, czym mnie trochę skonfudował.
Ale jak widać nie on jeden tak ma.
Czas więc na przesadzenie.
Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
14-01-2013, 22:34
Autor Marta
C. peruwianum zawsze budzi się pierwszy i pierwszy kwitnie. Taki ranny ptaszek. Chciałam też obwieścić (p. Krzysztof musi tu być weryfikatorem) że jeśli śpioch nie miał spełnionych optymalnie wszystkich warunków uprawy w lecie, to niechętnie wchodzi w okres spoczynku i próbuje nadrabiać wzrost ratując się. Nie należy mu w tym przeszkadzać ale trzeba to spowolnić mało podlewając. Catasetum ochraceum, które jest uprawiane w szklarni i ma b. dobrze, ale miało przykre przygody, tej zimy nie weszło w okres spoczynku pomimo ograniczonego podlewania. Niech działają jak chcą, choć napewno trzeba dawać im przysłowiową kropelkę wody w zimie. Oj, nie jest nudno. Miłą jest świadomość że zaczynamy następne ,,kwiatuszki,,. Marta
Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
15-01-2013, 13:18
Autor Krzysztof Gozdek
Podzielam opinię Marty, jeżeli roślina nie ma ochoty na okres spoczynku to nie warto tego robić na siłę. Można ograniczyć nawożenie i niewiele podlewanie. Dotyczy to catasetów, które w okresie spoczynku wcale nie muszą zrzucać liści, poza tym korzenie nie zamierają tak jak u cycnochesów. Wniosek jest taki, że nie wszystkie śpiochy jednakowo odpoczywają

Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
15-01-2013, 13:48
Autor Przemek Bożek
To Catasetum, o którym mowa, a które podarowała mi Marta właśnie, po niemiłym incydencie z zalaniem noworosnącego, bardzo dużego przyrostu, wypuściło kolejny dopiero w lipcu. Teraz jest on dojrzały, ale ani myśli spoczywać

Temperatury w miejscu w ktorym mam storczyki wahają się w granicach 24-19 w dzień i trochę mniej w nocy może. Pomimo tego roślina nie ma zamiaru ewidentnie zrzucić liści póki co, a korzenie rosną jak szalone od początku chłodniejszych dni.
Zastanawia mnie tylko, że bardziej okrążają wierzchnią warstwę podłoża i doniczki, a nie chcą się w nią 'zanurzyć'. Ma ktoś pomysł na przyczynę?

Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
15-01-2013, 22:57
Autor Marta
Może chodzi o wilgotne powietrze przy suchym podłożu? U mnie jest suche powietrze w mieszkaniu, to większość korzeni rośnie do spodu doniczki, zwijają się i ze spodka piją sobie wodę przez kilka dni po podlaniu, raz na tydzień. W każdej doniczce mam drenaż i wody nie wylewam przez trzy dni. Nota bene korzenie cymbidium tak rosły i ciągle rosły

, że bryłę korzeniową z podłożem wypychały do góry doniczki. Wyglądało to jak rosnąca babka wielkanocna. Ale to już nie ma nic wpólnego z problemem Catasetum ochraceum. Eeee tam, ma się ten gest: niech sobie rośnie jak chce, byle by się popisał kwieciem. Marta
Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
17-01-2013, 13:13
Autor iwka
Witam
mój Cycnoches miesiąc ''śpi'' i przed chwilą zobaczyłam,że coś wypuszcza,prawdopodobnie nowy przyrost
nie wiem ,jak mam go teraz uprawiać,czy przenieść w cieplejsze miejsce czy zostawić go tam gdzie teraz stoi?
Proszę o pomoc.
Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
17-01-2013, 15:26
Autor Krzysztof Gozdek
Koniecznie przenieść w cieplejsze miejsce

, temp. 22-24 C
Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
17-01-2013, 22:09
Autor iwka
Tak zrobię,choć myślałam,że okres spoczynku będzie dłuższy,w grudniu zakończył kwitnienie.
No coż ,widać nie chce mu się spać

Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
31-01-2013, 20:42
Autor Agnieszka__
Witam serdecznie
Dziś mój bardzo szczęśliwy dzień! Dotarła przesyłka, w niej spełnienie marzenia Cycnoches chlorochilon. Spodziewałam się bezlistnych, suchych pseudobulw, tymczasem załapałam się na końcówkę kwitnienia i dwa żółknące liście;-)
Trochę wiedzy już zgromadziłam, ale chyba działa na mnie mieszanka zaskoczenia i zadowolenia, dlatego proszę o radę.
Mój Cycnoches rośnie w sphagnum. Przesadzę go w korę, to napewno, tylko...kiedy? Lepiej zostawić go teraz, a przesadzić kiedy się obudzi?
No i najważniejsze
Jan Ciepłucha pisze:Jak zaczną żółknąć liście, przestałbym podlewać.
Nie powinnam teraz podlewać, tylko ten kwiat...odbiera mi przekonanie, że się nie mylę

Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
01-02-2013, 07:42
Autor Krzysztof Gozdek
Na pewno mech jest wilgotny i to w tej sytuacji absolutnie wystarczy. Gdy pojawi się nowy przyrost radzę przesadzić w standardowe podłoże o średniej granulacji.
Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
01-02-2013, 08:07
Autor gggoska
I tutaj ja odważę się zapytać o techniczną stronę tego przesadzania. To będzie "mój pierwszy raz" i chciałabym jak najmniej napsuć. W tej chwili mój cycnodes wypuszcza nowy przyrost (ok 5 mm). Rozumiem , że mam poczekać na pierwsze korzonki, zacząć je delikatnie nawadniać omijając roślinę a potem przesadzić i teraz moje pytanie. Całe podłoże (głównie mech) stanowi w tej chwili zbitą, ususzoną skorupę, korzenie sprawiają wrażenie żywych- czy mam namoczyć bryłę podłoża (uważając by nie zamoczyć przyrostu), obskubać ten mech , wyciąć suche korzenie i posadzić do nowego podłoża, zostawić mech- posadzić do nowej doniczki- obsypać nowym podłożem, czy skubać na sucho?
Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
01-02-2013, 14:29
Autor Krzysztof Gozdek
Usuwamy mech, lepiej po delikatnym zwilżeniu, jeżeli korzenie są martwe (zdrowe oczywiście pozostawiamy) częściowo obcinamy (pozostawiamy ok. 2,5 cm) tak aby można było umieścić pbs w nowym podłożu. Podłoże lekko powierzchniowo zwilżamy. Całość musi przebywać w cieple ok. 24 C.
Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
15-04-2013, 14:46
Autor Agnieszka__
Po przeszło dwóch miesiącach mój Cycnoches chlorochilon budzi się

Cieszy mnie, to pierwszy i na razie mój jedyny śpioch. Bryłę sphagnum wyjęłam z doniczki i włożyłam do większej osłonki. Tak odpoczywał. Zauważyłam dzisiaj, że coś ruszyło

tylko szkoda, że 8-10cm nad podłożem...2cm rozumiem, ale tu
Co to będzie?
Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
15-04-2013, 20:09
Autor Jan Ciepłucha
A czy ta pseudobulwa na dole nie jest miękka? Bo coś mi tak podejrzanie wygląda.
Re: Przebudzenie "Śpiochów"

Napisane:
15-04-2013, 21:13
Autor Agnieszka__
Na szczęście nie. Sprawdzałam, w trakcie "snu" także. Te brązowe przebarwienia nie powstały u mnie, są całkowicie suche. Wytrzymałam dzielnie, sphagnum jest wysuszone, bez śladów pleśni.
Re: Przebudzenie "Śpiochów" cz.1

Napisane:
15-01-2015, 13:17
Autor Marta
Cycnoches peruvianum już kiełkuje. Ostrożnie podlewajcie aby nie zamoczyć kiełka. Marta