Strona 1 z 1

Clowesia thylaciochila - Uwagi,opinie

Nieprzeczytany postNapisane: 22-07-2014, 20:42
Autor Krzysztof Gozdek
Większość wielkich odkryć :lol: jest zrządzeniem losu, czyli przypadku. Clowesie są dosć rzadko spotykane w kolekcjach i mało jest informacji na ich temat w sieci. Kilka lat temu podzieliłem na 1/2 i miałem taką samą historię, jedną doniczkę odstawiłem od okna (z zupełnie innego powodu, wogóle nie myślałem o kwitnieniu), a druga stała na parapecie. W tym roku dokładnie to samo powtórzyłem, ale w pełnej świadomości ;) i zafunkcjonowało. Teraz, gdy łodyga rośnie, jest w półcieniu i jest ok. Sądzę, że ok. 2 tygodni nie miała kontaku ze słońcem.
Mam też dodsonianę, ale ma dopiero 2 pbs, także muszę trochę poczekać z eksperymentami. Natomiast, jeżeli masz ją w dorosłości i nie kwitnie to może ta metoda pomoże :mrgreen:
Nigdzie w sieci nie spotkałem się z takimi obserwacjami storczykarzy. Zwykle na brak słońca storczyki reagują zupełnie odwrotnie.

Re: Clowesia thylaciochila - Uwagi,opinie

Nieprzeczytany postNapisane: 24-07-2014, 17:31
Autor Jan Ciepłucha
Krzysztof Gozdek pisze: w pewnej fazie wzrostu nowej pbs (mniej wiecej w połowie okresu wegetacyjnego) wymagają przestawienia w kompletnie zacienione miejsce,:)

Przecież to kompletne zaprzeczenie praw fizyki i wszelkich innych praw :!: :?: ... No, ale skoro prawo, jak i cała nauka, są niezgodne Z PRAWEM NATURY, to trzeba takie prawo zmienić i wnieść poprawki do nauki :idea: Co niniejszym czynię, choć z oporami wewnętrznymi i ze zdumieniem. :o :shock:

Re: Clowesia thylaciochila - Uwagi,opinie

Nieprzeczytany postNapisane: 25-07-2014, 08:40
Autor Ryszard410
Trochę ze strachem bo ja :mrgreen: , a tu tacy 'wyżeracze storczykowi' :?
Z wypowiedzi Krzysztofa wynika, że sam jest zaskoczony zachowaniem rośliny w tak różnych warunkach 'świetlnych' i chcąc to sprawdzić podejmuje się prowadzenia eksperymentu choć sam powątpiewa w czy takie efekty się powtórzą.
Jednak wyciąganie tak daleko idących wniosków przez mego szanownego znajomego kolegę storczykowego jest także dla mnie zaskakujące.
Jan Ciepłucha pisze: No, ale skoro prawo, jak i cała nauka, są niezgodne Z PRAWEM NATURY, to trzeba takie prawo zmienić i wnieść poprawki do nauki :idea:

Odpowiem dlaczego, na naszych stronach forumowych można znaleźć, jak się poszuka, informację o hodowli/produkcji hybryd Phalaenopsis z której wynika, żeby wywołać kwitnienie schładza się klimat wokół roślin i zdecydowanie zmniejsza natężenie światła :o. To pierwsza nowinka, druga to sposób podlewania. Do niedawna wszyscy przekonani byliśmy, że stale wilgotne podłoże Phalaenopsis, Paphiopedilum i nie tylko w szybkim tempie doprowadzi do gnicia korzeni i w efekcie 'śmierci' rośliny. Okazało się, że stosowane metody "knotowa", hydroponiczna, w 'kamieniach' dają równie pozytywne wyniki jak metody tradycyjne tj, mokre - suche itd.
Ja jestem zwolennikiem eksperymentów bo jak się okazuje mają one wpływ na odkrywanie nowych PRAW nie zawsze niezgodnych z PRAWAMI NATURY ;)
Ciekaw jestem wyników eksperymentu. 8-)

Re: Clowesia thylaciochila - Uwagi,opinie

Nieprzeczytany postNapisane: 25-07-2014, 09:09
Autor Krzysztof Gozdek
Właśnie dwa dni temu czytałem sprawozdanie z pewnego spotkania amerykańskiego koła storczykowego, na którym prelekcję miał specjalista od uprawy phalaenopsisów. Otóż tak jak pisze Ryszard, według niego czynnikiem wywołującym (pomagającym) kwitnienie jest obniżenie temperatury z 28/30C do 18/23C, lub wyraźne obniżenie intensywności oświetlenia. Niestety, nie podaje jak długo ma to trwać.
Wogóle temat jest bardzo ciekawy, bo w przypadku gatunków botanicznych, nasze domowe warunki znacznie odbiegają od tych w naturze i dlatego "zmuszenie" do kwitnienia to ciągłe obserwacje i korygowanie warunków do ich zoptymalizowania dla rośliny. Wiadomo, że "diabeł tkwi w szczegółach" ;)