Marta pisze: Uprawiajcie śpiochy bo wcale nie są trudne,
Podzielam ten pogląd...ale nie do końca. W każdym razie przy moim sposobie uprawy.
Otóż zdarza się, że zaskakuje mnie infekcja nasady pseudobulwy i to wcale nie młodej, ale najstarszej. Jeżeli w porę się nie zauważy, może przenieść się ma kolejną. Tak miałem kilkakrotnie. Należy więc kontrolować twardość nasady starych pseudobulw i w razie potrzeby wyciąć jak najniżej i zasypać węglem. Zwykle po takim zabiegu problem się kończy. Trzeba jednak pamiętać, że najczęściej nie udaje się usunąć zakażenie w 100%. Strzępki cierpliwie czekają i czyhają latami, kiedy nadarzy się okazja, infekują kolejną pseudobulwę.