Strona 1 z 1

Cycnoches

Nieprzeczytany postNapisane: 18-11-2016, 14:54
Autor Dorra
Ciekawa jestem ilu z was uprawia botaniczne Cycnoches. Wiem... czytałam w jakim wątku że Marta ma. Ale nie wiem czy w dalszym ciągu ma?

Cycnoches są podatne na gnicie. W bardzo wielu przypadkach żyją tylko dwa lub trzy lata. Rosną i kwitną pierwszego roku, wytwarzają pseudobulwy następnego, i niestety często umierają przed końcem trzeciego roku. Tak o nich się pisze.

Rośliny są imponujące... ale czy one rzeczywiście są tak krótkotrwałe?

Chętnie uwagi wasze i doświadczenia tu do tego wątka...

Re: Cycnoches

Nieprzeczytany postNapisane: 18-11-2016, 18:46
Autor Marta
Nie zgadzam się. Moje Cycnoches peruvianum uprawiam od VII.2011r,
-,,- loddigesii -,,- V. 2010r.
-,,- chlorochillum -..- X. 2009r
W tym czasie nigdy nie były dzielone, poza okresem inwazji wciornastków kwitły regularnie i mają się nie najgorzej. Zaden inny mi nie umarł ALE nigdy ich nie spryskuję, wodę nalewam przy ściance doniczki. W okresie wzrostu i częstego nawożenia co 3-5 tygodni robię kąpiel bryły korzeniowej. W czasie gdy nie ma upałów, po ścieraniu przędziorków i kurzu wilgotnym wacikiem, na noc doniczki stawiam w środku pokoju, nie przy szybie. Po prostu - trzeba uważać z wodą ale jej nie skąpić poza spoczynkiem. Może jest ważne to, że mam suche mieszkanie, b. często wietrzę, a wilgotność powietrza wynosi od 40% do 50-65% w lecie, przy otwartych oknach. Podobno znacznie trudniejsze są mormodesy a łatwiejsze są cuuuudowne klowesie. Nie ma się czego bać, tylko roztropnie z wodą. Marta

Re: Cycnoches

Nieprzeczytany postNapisane: 12-05-2017, 10:00
Autor Marta
Muszę uzupełnić poprzednie stwierdzenie o wiadomość że właśnie umiera mi Cycnoches peruvianum ale wina leży po mojej stronie. W okresie spoczynku parę razy potrąciłam śpiącą psb. Jeśli właśnie wtedy tworzyła nową, to chyba kiełek uszkodziłam. Teraz wygląda to w ten sposób, że stara psb od podstawy schnie ku górze, a nowej nie widać. Tak więc delikatnie, mili moi, delikatnie i bez pośpiechu. :( . Marta

Re: Cycnoches

Nieprzeczytany postNapisane: 13-05-2017, 06:35
Autor SureLooksGoodToMe
Raczej nie ma szans, żeby w wyniku potrącenia storczyka zaczął umierać. Owszem, kwiatostany czy stożki wzrostu bywają bardzo delikatne, ale nie pseudobulwy bez liści w okresie spoczynku... Coś innego musiało być przyczyną.

Pozdrawiam,
Michał

Re: Cycnoches

Nieprzeczytany postNapisane: 13-05-2017, 17:01
Autor Marta
A jak się wyłamała większość korzeni? Usycha od dołu, nie od góry. Marta