Strona 1 z 1

Catasetum pileatum

Nieprzeczytany postNapisane: 25-06-2015, 17:00
Autor Krzysztof Gozdek
Aktualne kwitnienie. W tym roku rekord, 6 kwiatów ! Im więcej pbs, tym wiecej kwiatów :D

IMG_1214.JPG
Catasetum pileatum 1
IMG_1220.JPG
Catasetum pileatum 2

Re: Catasetum pileatum

Nieprzeczytany postNapisane: 25-06-2015, 17:32
Autor Ryszard410
Jak ty to robisz, będzie dla mnie i myślę, że nie tylko, wielka tajemnicą. Jest na co popatrzeć, no i podziwiać. :)

Re: Catasetum pileatum

Nieprzeczytany postNapisane: 26-06-2015, 16:37
Autor Marta
Sześć kwiatów to bardzo dużo! Piękny kolor. Marta

Re: Catasetum pileatum

Nieprzeczytany postNapisane: 04-07-2015, 21:04
Autor Jan Ciepłucha
No, no. Jest się czym pochwalić.
Moje śpiochy w pełnej, dynamicznej wegetacji. Te kwitnące w czasie wzrostu już z pędami kwiatowymi. Dodam że przeszedłem na nawożenie Ozmocote. Śpiochy to żarłoki. Widać że trafiłem im do gustu. Tylko te upały. :|

Re: Catasetum pileatum

Nieprzeczytany postNapisane: 05-07-2015, 15:45
Autor Renia T
Piękne, Krzysztofie, gratuluję, to Catasetum, to zawsze było moje marzenie...

Re: Catasetum pileatum

Nieprzeczytany postNapisane: 05-07-2015, 15:50
Autor Krzysztof Gozdek
Dziękuję za miłe słowa :)
Szkoda, że aktualnie tak trudno je kupić.

Re: Catasetum pileatum

Nieprzeczytany postNapisane: 05-07-2015, 16:27
Autor Jan Ciepłucha
Krzysztof Gozdek pisze: trudno je kupić.

I tak musi być. Gdyby były w każdym markecie jak Phalaenopsis, to nikt by się nimi nie zachwycał. Choć trochę się temu dziwię. Mnożą się przecież jak króliki.

Re: Catasetum pileatum

Nieprzeczytany postNapisane: 05-07-2015, 18:58
Autor Renia T
Janie czyżbyś nie zauważał ile zachwytu wywołują marketowe Phalaenopsis? :P
A gdzie się tak mnożą? :mrgreen:

Re: Catasetum pileatum

Nieprzeczytany postNapisane: 06-07-2015, 16:32
Autor Jan Ciepłucha
Renia T pisze:A gdzie się tak mnożą? :mrgreen:

No....tam gdzie je uprawiają :roll: ....więc i u mnie też :? Jest z nimi tak, że każdy przyrost w większości przypadków wydaje kolejne dwa. Teoretycznie wiec co rocznie ilość pseudobulw powinna się podwajać. A w praktyce? A w praktyce jest tak, że latem podlewam wszystko "z węża, po łbach", a śpiochy bardzo tego nie lubią. Kończy się więc czasem tym że część młodych przyrostów nie przeżywa. Ale przecież wszyscy troskliwsi ode mnie, powinni mieć okna zarośnięte śpiochami, zresztą nie tylko.... Mocno się pomyliłem?