Właśnie rozpoczęło kwitnienie. Kwiaty są koloru w zasadzie białego, z lekkimi przebarwieniami zielonego. O warunkach uprawy nie będę pisać, ponieważ są one standardowe dla tego rodzaju storczyków. Może kwitnąć w ciągu całego roku, ale najintensywniej w okresie od wiosny do jesieni. W zasadzie tworzy łodygę kwiatową, gdy nowa pbs "dojrzeje". W tym przypadku stało się inaczej, ponieważ jak widać nowa pbs u której podstaw jest łodyga kwiatowa ma jeszcze sporo czasu do zakończenia całkowitego wzrostu. Najprawdopodobniej jest to uzależnione nie od intensywności oświetlenia, ale temperatury, wilgotności i dość wczesnego nawożenia.
Info dla tych którzy zamierzają mieć w przyszłości to cudo - kwiaty trzeba bardzo ostrożnie traktować, tzn. nie polecam storczyka np. przestawiać lub tym bardziej wąchać. Powód jest taki, że pyłkowina bardzo szybko reaguje na (chyba) drgania powietrza wokół kwiatu i wylatuje z kwiatu jak pocisk, przylepiajac się do (zwykle) nosa i się przykleja. W naturze w ten sposób storczyk atakuje owady, które na grzbiecie przenoszą pakiet pyłku. Niestety, taka oderwana pyłkowina powoduje znaczne skrócenie żywotności kwiatu.
Skutkiem tej wiadomości zdjęłam wysoko zawieszone moje C. pileatum i widzę że też coś zaczyna puszczać u podstawy niedojrzałej jeszcze psb!!! Napewno nie jest to korzeń . Stoi na zachodnim oknie, z górną częścią uchyloną - ma więc wahania dobowe temperatur. Wilgotność powietrza naturalna, 50-60%. Zasilałam raz na tydzień nawozem o dużej zawartości azotu ale od jutra będzie dostawał inny, z zwiększonym stężeniem fosforu. Moc emocji . Proszę napisać coś o zapachu. Marta
Catasetum pileatum to storczyk strefy tropikalnej i dlatego nie radzę uchylać okna, bo w tym przypadku przy większych spadkach nocnych temperatur z kwitnienia nic nie będzie. Kwiaty mają delikatny dość przyjemny zapach, raz wąchałem co skończyło się przylepieniem pyłkowiny na moim nosie .
Pozwolę sobie podłączyć się do tego wątku ze swoim Catasetum pileatum. Kupiłam je za 15 euro w 2010r na wystawie w Berlinie. Roślina była dorodna i takież ślimaki miała. Przesadziłam ją bo w podłożu było dużo sphagnum. Wkrótce wytworzyła łodygę kwiatową ale pąki oberwałam aby oszczędzić jej siły. Następnego roku kwiaty zamarły z powodu nawiewu zimnego powietrza. Poza tym że wymaga wyższej temperatury uprawiam go tak, jak każdego innego ,,śpiocha,,. Lodyga kwiatowa rozwija się bardzo długo. U mnie trwało to od 11.IX. do 29.XI. ale warto było czekać bo widok jest przedni. Podziwiajcie bo kwiat wydaje mi się niesamowity. Marta
Cała roślina na swoim stałym miejscu. Obok Cycnoches loddigesii, które będzie kwitło tego roku trzeci raz.
Pozują na witryninie. Lodyga kwiatowa jest bardzo cięzka i trzeba ją podpierać.
Po czterech dniach zaczęło wydzielać zapach mięty z anyżkiem. Z bliska pachnie jak pasta do zębów, z odległości kilku metrów czuć tylko miętę.
Pachnie od świtu do południa. Natężenie zapachu w dni zimne i bez słońca jest przeciętne.
Kusi Pan. A jak pachną żółte? To dla mnie ważne. W książkach pisze że Catasetum pileatum pachnie ekstemalnie ale ten mój jest leniwy. Całe szczęście że wkrótce rozkwitnie C. loddigesii, to zaspokoję swoją dewiację . Marta
Wreszcie rozakwitło moje. Tego roku ma o jeden kwiat więcej, czyli 7 szt. Za to rozrosło się do dużych rozmiarów. Wg książki ,,The world of catasetums,, mam odmianę C. p. var. imperiale. Odmiana jasna bardziej mi się podoba. Całkiem łatwe w uprawie ale musi mieć ciepło. W upały potrzebuje większych ilości wody, oczywiście z nawozem choć bardziej rozcieńczonym niż dla innych storczyków.
Na dnie doniczki jest spory kawałek granitu ale tak urosło, że środek ciężkości i tak poszybował w górę i całość jest niebezpiecznie chybotliwa
Po trzech dniach od rozkwitnięcia, jak zwykle pachnie anyżkiem z miętą. W dni bez słońca nos trzeba przybliżyć, choć w pokoju jest wyczuwalny.
Marto, zatchło mi oddech, przepikne kwitnienie. Szczególnie urocze gdy na 'polu' jak mawiają w małopolskiem, mglisto i ponuro. Dziękuję i podziwiam. , a także trochę zazdroszczę.
Jak to, nic się nie dzieje, przecież, to już, już i będzie tak jak w listopadzie 2013 r. Mam chęć złożenia Ci wizyty po dokładny instruktaż. Nie wiem czy wypada gratulować bo zaczynam się powtarzać, Poczekam na pełny rozkwit.
Marto kupiłam Catasetum Pileatum.Powiedz mi jakiego podłoża używasz i jakiego nawozu?czy zasilasz dolistnie czy do podłoża? i jeszcze jedno pytanie czy jak już ,,pójdzie spać,, to wodę ograniczyć tylko do zraszania podłoża raz na dwa tygodnie? Dziękuję i pozdrawiam.
W sprawie śpiochów przeczytaj dobre rady p. Krzysztofa Gozdka. Spiochów nie zraszam, a i inne storczyki wcale za tym nie przepadają. U nas jest zimniej i lepiej nie zraszać bo z chorób grzybowych długo się wychodzi. Podłoże zwykłe z kory piniowej. Ważne aby na spód położyć ciężki kawałek granitu, dać drenaż i wszystko powinno być wydezynfekowane. Gdy wszystkie liście opadną podlewam raz na tydzień ale,,kilkoma kroplami". W praktyce leję wodę na podłoże wąskim strumieniem do czasu aż zacznie wypływać i koniec. Ja mam kaloryfery, suche powietrze i stale uchylone okna. Jeśli masz piece, więc chłodniej i może nie wietrzysz, to wody powinno być rzeczywiście kilka kropli. Odstawiam śpiochy w jasny kąt o temperaturze pokojowej, a na ich miejsce stawiam katlejaste bo w czasie naszej zimy cierpią na zbyt małą ilość słońca. Taka rotacja. Do wszystkich używam nawozów Peters. Trzeba co jakiś czas rzucić okiem czy śpioch się nie obudził i nie tworzy nowej psb. Niektóre mają krótki (~2 tygodnie) okres spoczynku. Poza tym Twój, z racji zmiany warunków, przez rok ma prawo do rozmaitych anormalnych zachowań. Po przeprowadzce adaptacja może trwać nawet 2 lata, szczególnie jeśli poprzednio roślina była w oranżerii lub pochodzi wprost z Ameryki Południowej. Wtedy potrzebuje duuużo uwagi i rozwagi. Tej wiosny kupiłam Catasetum tabulare i dopiero w połowie lata zaczęło tworzyć psb. Teraz jest mała ale ma sporo liści i cieszę się że w ogóle się obudziło i wygląda na zdrowe. Jeśli kapnie Ci woda na psb natychmiast trzeba ją wessać rożkiem papieru toaletowego. Przeglądaj wieczorem czy nie ma ślimaków. Ja dałabym mu 0,5 brykiecika Tarcznika. Ciekawe jaki kolor będą miały kwiaty. Marta
Marta dziekuje Ci za wszystkie cenne rady Kupiłam je na Allegro wiec nie wiem gdzie stał,ale na pewno będzie musiał się zaadoptować. Ja mam w domu kaloryfery z miernikami zużycia wiec robie tak ,ze na dzień rozkręcam co daje mi temp.ok.24 stopni.Na noc skrecam i rozszczelniam okno ,mam wówczas 18 stopni.W międzyczasie wietrze. pytałam Cie o podloze bo czytając rozne wiadomości trochę się pogubiłam.Czytalam, że hoduje się je w samaym mchu torfowcu... Zrobie jedna tak ,jak Ty mi radzisz.Wszystkie storczyki prowadze ,,pod Twoje dyktando,,i jest dobrze Twoje okazy sa piękne,podziwiam je tu często .Gratuluje Dziekuje Ci i pozdrawiam serdecznie.Czekam na dostawe swojego Catasetum z niecierpliwoscia
Zdarza się. Daaaawno temu na prawie jazdy uparcie ,,Hamulce" pisałam przez CH . Jakoś za pierwszym razem zdałam i zeszyt był wolny więc koleżanka prosiła mnie o pożyczenie zeszytu ale nie byłam małostkowa i pożyczyłam. Nigdy tych CHamulców nie zapomnę. Marta
Najładniej wygląda w nocy bo zaskakujące jest zestawienie zielonkawego koloru płatków od strony zewnętrznej i ciemno bordowego od strony wewnętrznej. Marta
Rozmiary rośliny spore, bo h= 48cm + doniczka h=16cm
Piękne bardzo mi się podobają te ciemnoczerwone kwiaty Ja na swoje Catasetum czekam....z utęsknieniem. Jestem ciekawa w jakim kolorze będzie kwitło Pozdrawiam Cię serdecznie
Kiedyś śpiochy uważałem za łatwe w uprawie, ale zmieniłem zdanie. Trzeba uważać z podlewaniem. Mam ich coraz mniej. Nie wytrzymują letniego podlewania "po łbach". Zazdroszczę.
Nie będę się bił w piersi krzycząc "mea culpa....." bo prawie nic mi się nie udaje w uprawie tego rodzaju roślin. Mamy na forum dwoje specjalistów i mam do nich prośbę, napiszcie od A do Z tj. od obudzenia się wybranego śpiocha do jego zakwitnięcia. Tu podpowiem nieskromnie formę opisu. Wiem, że wymaga to trochę więcej zabiegów, ale poświęćcie się się dla storczykowej ludzkości. Ja już z góry dziękuję.