Jestem tu nowa i potrzebuję porad doświadczonych "storczykarzy" na temat obchodzenia się z keiki/keikami?
Mój storczyk przeszedł samego siebie... najpierw po kilkukrotnym kwitnięciu przedłużał łodygę i kwitł dalej, potem pojawiły się 2 nowe łodygi, stara podcięta puściła łodygę boczną. Ogólnie naprawdę jestem w szoku, że ten kwiat tak dobrze czuje się w mojej sypialni z oknami na wschód i tak szaleje z kwiatami. Kiedy 2 nowe łodygi puściły piękne kwiaty, na tej starej pojawiły się 3 keiki. Czytam o nich i czytam i co inna strona to nieco inne porady. Strasznie, ale to strasznie zależy mi, żeby nie popełnić błędu, bo cieszę się z tego storczyka jak szalona. Czytałam, że z oddzieleniem keiki od matki należy poczekać aż korzonki będą miały ok 3cm. Teraz natomiast doczytałam, że warunkiem jest też, żeby te korzenie były aż 3 (każdy z moich keiki wypuścił póki co po 2). Czy to prawda? Dodatkowo jak je prawidłowo oddzielić? Niektóre zdjęcia, jakie wyszukałam sugerują, że oderwano jakoś keiki od łodygi matki. Inni piszą, że należy uciąć razem z łodygą. U mnie te keiki pojawiły się w tak nietypowych miejscach, łącznie z miejscem gdzie z łodygi wyrosła nowa... na ostatnim zdjęciu pozwoliłam sobie zaznaczyć, w jakich miejscach wg mojej skromnej wiedzy powinnam ciąć łodygę... czy możecie mi doradzić i powiedzieć, czy dobrze myślę? Wiem, że keiki nie są jeszcze gotowe na oddzielanie w tej chwili (korzenie zaczęły puszczać ok 20 maja i nie osiągnęły jeszcze 3cm), ale chcę już teraz zacząć się przygotowywać i zbierać wymaganą wiedzę... jeśli te keiki zamienią się naprawdę w 3 nowe storczyki, to chyba umrę z radości
Pozdrawiam serdecznie
Magda