Strona 1 z 1

co z tym zrobić?

Nieprzeczytany postNapisane: 29-06-2011, 09:02
Autor marczelina
Witam!!

Mam pytanko :jakiś czas temu przelałam storczyka przełożeniu w inne podłoże stopniowo zaczęły odpadać liście.a na pedzie zaczął wyrastać chyba nowy storczyk,tzn na razie wygląda mi to na nowe liście.
Jednak nie wiem co z tym dalej robić boję się że zmarnieje ten malec.bo stary już odchodzi.
Proszę o pomoc.
Marcelina

Re: co z tym zrobić?

Nieprzeczytany postNapisane: 29-06-2011, 09:12
Autor marczelina
czy jest to tzw keiki,ale nie ma żadnego korzonka żebym mogła odciąć( o ile można tak?)

Re: co z tym zrobić?

Nieprzeczytany postNapisane: 29-06-2011, 10:25
Autor titus1
Należy zachować zdjęcie na przyszłość, żeby nie popełniać podobnych błędów. Maluch nie przeżyje, nie ma korzeni ani w pełni wykształconych liści. O ile dobrze widzę na tym zdjęciu to pęd na którym jest keiki też usycha. Kosz.

Re: co z tym zrobić?

Nieprzeczytany postNapisane: 29-06-2011, 13:18
Autor Mery
marczelina pisze:czy jest to tzw keiki,ale nie ma żadnego korzonka żebym mogła odciąć( o ile można tak?)

Tak długo jak długo, tli się życie w roślinie, ma ona szansę.
Taki pęd kwiatowy też asymiluje. Ważne jest ile korzeni mu zostało. Proponuję , traktować go jak zdrową roślinę. Czasem przelać woda z nawozem zawierającym największą cyfrę przy azocie [N]. i mieć nadzieję, że się "wygrzebie" .
[Nie moczyć przy podlewaniu ,resztek trzonu rośliny. Moczyć tylko podłoże.]
Wolną chwilę proszę poświecić na przeczytanie wątku:
http://www.storczyki.pl/forum/table_vie ... 1286385124

Zapewniam, że satysfakcja z odratowania , jest ogromna.
Wyrzucić zawsze jeszcze będzie czas.

Re: co z tym zrobić?

Nieprzeczytany postNapisane: 29-06-2011, 20:20
Autor marczelina
obawiam się że użytkownik titus1 ma racje,aż zal mi się zrobiło jak to przeczytała.Niestety ale stary storczyk jak przekładałam go w nowe podłoże nie miał żadnego korzonka. :?
podlewam wodą z nawozem ale korzonków nowych nie widzę...ale zauważyłam że tych małych nowych listków jest więcej.
Czytałam gdzieś o odcięciu i włożeniu do wody ale to chyba jak korzenie już są prawda?