Strona 1 z 1

Uschnięta bidula ;-(

Nieprzeczytany postNapisane: 04-07-2011, 18:08
Autor metamorfozam
Witam,
Poniżej na zdjęciach przedstawiam moją uschniętą bidulę. Od kilku lat choduje storczyki. Zaczeło sie od prezentu a potem już poszło.
Mam ich w domu kilkanaście. Ale w takim stanie tylko jednego ;-( I to na dodatek ostatni prezent. Miał kwatuszki - szybko obleciały, usychał, usychał ...
Fakt że ostatnio tak stał, i już go nawet nie podelwałam. Ale dziś stwierdziłąm, co tam .. trzeba spróbowac.
Wyciągłam go z osłonki, pobcinałam tak mniej wiećej suche korzonki.
I co teraz?
No własnie pomóżcie.. czy wsadzić go od nowa? A moze jakos zrobić żeby wilgoci dużo miał ..
sama nie wiem
czekam na pomoc..

Re: Uschnięta bidula ;-(

Nieprzeczytany postNapisane: 04-07-2011, 19:20
Autor Mery
Obawiam się, że niewiele da się tu zrobić.
Storczyk stracił cała górna część prawdopodobnie w wyniku choroby. Zmiany zaatakowały cały trzon rośliny i posunęły się też na korzenie. Pojedyncze korzenie jeszcze są żywe, ale czy życie jest jeszcze w trzonie rośliny? Tego nie wiemy.
Można próbować.
Należy wszystko , co pozostało z biedaka namoczyć w roztworze Topsinu lub preparatu PREVICUR 607 SL 0,15, na okres około godziny, następnie nasadzić w wilgotnym podłożu i po 10-14 dniach zacząć nawadnianie, starając się aby podłoże przesychało przed następnym nawadnianiem.
Może coś wypuści. Tu niestety koszty ratowania będą znaczne, a nadzieja niewielka.
Reanimacja[ o ile się powiedzie] będzie długa .[ ponad rok.]

Re: Uschnięta bidula ;-(

Nieprzeczytany postNapisane: 04-07-2011, 19:45
Autor Gość
Bardzo dziękuje za odpowiedz. Kupie co trzeba i będę próbować.
Pozdrawiam