Zapach Zygopetalum mackayi jest o wiele silniejszy i ładniejszy od Zygopetalum ,,Louisendorf,,, które mi tylko miejsce zajmuje. Może trafił mi się jakiś szczególny klon? Lodyga kwiatowa potrafi mieć 1m w warunkach uprawy parapetowej nawet. Trzeba podwiązywać bo jest krucha. Kwiaty silnie pachną przez całą dobę, z przerwą w południe. Jest zmienny w czasie i w przestrzeni. Z bliska pachnie hiacyntem + kamforą, zaś na dystansie 5m skórką pomarańczową, słodko. Potem zapach się zmienia na bez, może groszek pachnący. Po ~miesiącu zaczyna dochodzić zapach rozgniecionej trawy ale dalej jest przyjemny i już słabszy. Pachnie tak silnie że wełniany koc, sierść psa chłoną go. Pachnie w całym mieszkaniu, a okna mam uchylone nawet w zimie.
Zadziwiające że taka miesięczna inhalacja świetnie wpływa na rozlużnienie oskrzeli. Mam silną astmę atopową, oskrzelową i od lat stwierdziłam że gdy pachnie, rzeczony, to mam większe PEF-y tzn pojemność płuc. O medycynie nie będę tu pisać, bo to nie miejsce na to ale tak jest i już.
Liście osiągają drugi prawie metr! W praktyce musi wisieć przy ościeżu okna. Muszę rozgarniać liście aby się dobrać do niżej wiszącej doniczki innego storczyka.
Teraz dochodzi do siebie po podlaniu w jesieni 2010 nawozem Agrecol. Spaliłam korzenie, zamówiłam drugiego i dwa teraz rosną. ,,Tatuś,, nawet jeśli zakwitnie, będzie miał kwiaty ogłowione bo jest osłabiony. Moooże jednego zostawię. Niestety. Może młodziak zakwitnie? Wyznaję zasadę że storczyki nie są sztancą do robienia kwiatów i wolę mieć roślinę zdrową, nie kwitnącą, niż kwitnącą ostatkiem sił aby podtrzymać gatunek.
A miało być ogólnie

.
Zapachy są bardzo trudne do opisania i indywiduanie odczuwane ale należy to robić bo np. zapach kwiatowy czy korzenny albo landrynkowy łatworozróżnić. Marta