Na tak licznym forum napewno znajdzie się ktoś, kto zna uwarunkowania całkowicie legalnej wysyłki paczką storczyków z USA. Poszukuję od lat Brassavola digbyana i teraz dostałam odpowiedż z Orchidgarden że zamówiona, jest niedostępna. Zamawiałam też u p. Manuela ale zapewne odpowiedź będzie taka sama. Mam koleżankę w USA, która mogłaby kupić tam tę roślinę i mi wysłać lub przechować i przywieżdż. Obydwie nie orientujemy się w przepisach. W Urzędzie Celnym też nie otrzymałam logicznej pewnej informacji. Co z CITES, jakie cło? Brassavola digbyana jest trudniejsza do zdobycia niż w uprawie, hi, hi, hi. Marta
Pani Marto, powyzsza roslina jest w sprzedazy u kilku niemieckich wystawcow, m.in. Lucke orchideen:https://shop.orchideen-lucke.de/naturformen-naturformen-c-93_72.html?page=2&sort=2a&SESS=i3sc7jae7eql85vhasb50d4mq4 i innych.
Tak, tak. Tylko że ja ni w ząb nie znam niemieckiego i boję się niechcący coś sknocić i choć jestem zarejestrowana na eBay, otworzyłam konto, to jeszcze niczego nie kupiłam. Tylko sobie oglądam i marzę. Wolę sobie nie wyobrażać komentarzy o niesolidnych polskich kontrahentach. Sprawę rozwiązałam inaczej: zgłosiłam się do sprzedających (niezawodnych, Państwa Ani i Piotra) z Rzeszowa. Przy okazji trochę zorientowałam się w twardych prawach panujących w tych sprawach. Mooooże będę wreszcie miała moją Brassavola digbyana. Aaaaaaale będzie święto wtedy . Marta
Marta pisze:Tak, tak. Tylko że ja ni w ząb nie znam niemieckiego i boję się niechcący coś sknocić i choć jestem zarejestrowana na eBay, otworzyłam konto, to jeszcze niczego nie kupiłam.
Google ma w tej chwili zakładkę zatytułowaną "tłumacz". Ja też nie znam niemieckiego i właśnie dzięki tej zakładce bez problemu dokonuję transakcji na ebay. Wystarczy skopiować cały fragment tekstu (nawet z obrazkami, ikonami itd), i przenieść go w okienku do tłumaczenia. Zaznaczyć z jakiego języka ma być tłumaczone i gotowe. Tłumaczenie jest oczywiście wyjątkowo "głupawe", ale zrozumieć o co tam chodzi da się bez problemu.
Przesyłki z USA to już sprawa trudniejsza. To jest rejon spoza UE, potrzebny jest wpis do rejestru przedsiębiorców w stosownym Urzędzie Ochrony Roślin i Nasion, na niektóre importowane gatunki storczyków potrzebne jest też zezwolenie z Ministerstwa Rolnictwa. Na pewne rośliny potrzebne są też dokumenty takie jak CITES, informację o tym można znaleźć w ROZPORZĄDZENIU KOMISJI (UE) NR 709/2010 z dnia 22 lipca 2010 r. zmieniającym rozporządzenie Rady (WE) nr 338/97 w sprawie ochrony gatunków dzikiej fauny i flory w drodze regulacji handlu nimi. Sprawa jest już więc poważniejsza a i koszt przesyłki jest na tyle wysoki, że faktycznie lepiej korzystać z ebay lub europejskich sklepów online.
CITES sprawdziłam. Zezwala. Sprawa jest już rozwiązana. Swoją drogą muszę się kiedyś się odważyć z tym eBay. W sprawach zawodowych, czy prywatnych podejmuję natychmiastowo decyzje i trafnie, a w innych, szczególnie bankowych dziamdzielę. Nie lubię spraw finansowych . Dziękuję, czegoś się douczyłam. Marta