Marta pisze:Tak, tak. Tylko że ja ni w ząb nie znam niemieckiego i boję się niechcący coś sknocić i choć jestem zarejestrowana na eBay, otworzyłam konto, to jeszcze niczego nie kupiłam.
Google ma w tej chwili zakładkę zatytułowaną "tłumacz". Ja też nie znam niemieckiego i właśnie dzięki tej zakładce bez problemu dokonuję transakcji na ebay. Wystarczy skopiować cały fragment tekstu (nawet z obrazkami, ikonami itd), i przenieść go w okienku do tłumaczenia. Zaznaczyć z jakiego języka ma być tłumaczone i gotowe. Tłumaczenie jest oczywiście wyjątkowo "głupawe", ale zrozumieć o co tam chodzi da się bez problemu.
Przesyłki z USA to już sprawa trudniejsza. To jest rejon spoza UE, potrzebny jest wpis do rejestru przedsiębiorców w stosownym Urzędzie Ochrony Roślin i Nasion, na niektóre importowane gatunki storczyków potrzebne jest też zezwolenie z Ministerstwa Rolnictwa. Na pewne rośliny potrzebne są też dokumenty takie jak CITES, informację o tym można znaleźć w ROZPORZĄDZENIU KOMISJI (UE) NR 709/2010
z dnia 22 lipca 2010 r. zmieniającym rozporządzenie Rady (WE) nr 338/97 w sprawie ochrony gatunków dzikiej fauny i flory w drodze regulacji handlu nimi. Sprawa jest już więc poważniejsza a i koszt przesyłki jest na tyle wysoki, że faktycznie lepiej korzystać z ebay lub europejskich sklepów online.