Strona 1 z 1

Znów coś dziwnego

Nieprzeczytany postNapisane: 19-07-2011, 20:37
Autor BaRu
Proszę o pomoc i poradę. Storczyk, który kwitł od grudnia 2010 r. przez 5 miesięcy, był okazem zdrowia. Podczas kwitnienia wyrosły mu 3 liście. Miał dwa duże, zielone, nie schnące pędy kwiatowe. Gdzieś przeczytałam, że można te pędy odciąć więc profilaktycznie odcięłam jeden, u nasady. Zasypałam węglem drzewnym. W między czasie storczyk na pozostałym pędzie (na czubku) wypuścił nowy pędzik, z czego jest 1 kwiat i 1 pąk, a dalej na końcu kilka małych pączków. Ale jest "ale". Na stożku wzrostu, tak gdzie ucięłam pęd i skąd wyrósł stary pęd, liście jakby się podzieliły. W połowie trzonu dolne są zwiędnięte, a wyżej są jędrne, twarde, zielone ale osadzone trochę luźno Poza tym storczyk wypuścił właśnie w tej górnej połowie korzonki do dołu. Nie wyjmowałam storczyka z doniczki, ale widoczne korzenie są w porządku. Pasożytów nie widać. Jeszcze nie nauczyłam się zmniejszania zdjęć więc wkleję tylko jedno. Proszę o pomoc - Basia.

Re: Znów coś dziwnego

Nieprzeczytany postNapisane: 19-07-2011, 20:58
Autor BaRu
Przepraszam, zapomniałam napisać, że ten storczyk to Phalaenopsis, bardzo urodziwy.
mój st. X.2010.jpg
Tak wyglądał podczas poprzedniego kwitnienia.
mój st. X.2010.jpg (89.69 KiB) Przeglądane 4374 razy

Re: Znów coś dziwnego

Nieprzeczytany postNapisane: 19-07-2011, 21:04
Autor Mery
Wydaje mi się, że jest to początek starzenia sie trzonu storczyka.
Możliwe, że będzie potrzeba odmłodzenia rośliny.
http://www.storczyki.org.pl/uprawa/how2 ... index.html

Re: Znów coś dziwnego

Nieprzeczytany postNapisane: 20-07-2011, 08:12
Autor Marta
A oprócz tego nie ma zbyt mało światła? Teraz miałam taką sytuację z Phalaenopsis hybr. Musiałam je przestawić na północne okno z powodu braku miejsca. Ludziłam się że przetrzyma zbyt małą ilość światła ale i tak nie było innej rady. Dwa lata tam wisiał, zaczął tworzyć ooolbrzymie liście, nawet dwa są przedzielone na czubku, tak, jak u areangisów. Nie kwitł całe dwa lata. Wytworzył basal keiki. Gdy go przestawiłam na zachodnie okno momentalnie wytworzył dwie rozgałęzione łodygi kwiatowe.
Idąc za myślą Mery, mój jest bardzo stary. Mam go wcześniej niż 2001r, od kiedy prowadzę zapiski. Marta

Re: Znów coś dziwnego

Nieprzeczytany postNapisane: 20-07-2011, 14:49
Autor Mery
Marta pisze:Idąc za myślą Mery, mój jest bardzo stary. Mam go wcześniej niż 2001r, od kiedy prowadzę zapiski. Marta

Starzenie się trzonu rośliny nie zawsze zależy od jej wieku. Moje najstarsze falenopsisy maja ponad 15 lat i nie było konieczności takiego odmładzania.
Starzenie sie trzonu ,prawdopodobnie zależny od tego co się dzieje z korzeniami. Jeżeli korzenie giną , stopniowo trzon też marnieje.

Re: Znów coś dziwnego

Nieprzeczytany postNapisane: 20-07-2011, 20:59
Autor BaRu
Szanowne Panie Mery i Marto - dziękuję za podpowiedzi. Jeśli chodzi o światło, to myślałam, że storczyk miał go nadmiar. Od początku czerwca stał na parapecie okna płdn.-zach. Na czas intensywnego słońca zasłaniałam żaluzje. Od kilku dni przestawiłam go na miejsce widne, ale nie nasłonacznione. Skłaniałabym się bardziej do rady p.Mery, chociaż storczyk ma zaledwie 3-4 lata( u mnie od kwietnia 2010 r. W sierpniu tegoż roku przesadziłam go. Cały czas był zdrowy. Studiowałam rady dotyczące odmłodzenia i przesadzenia storczyka. BOJĘ SIĘ. Mary - gdyby co - to mam to zrobić już teraz, czy mogę jeszcze trochę zaczekać ? Może za rzadko go nawadniałam (co 2 tygodnie) jak korzenie zrobiły się srebrzyste ? A może pogniewał się, bo ucięłam mu zdrowy pęd ? Marto - ja też prowadzę notatki o moich storczykach. Pozdrawiam - Basia.

Re: Znów coś dziwnego

Nieprzeczytany postNapisane: 20-07-2011, 23:04
Autor Mery
BaRu pisze: Studiowałam rady dotyczące odmłodzenia i przesadzenia storczyka. BOJĘ SIĘ. Mary - gdyby co - to mam to zrobić już teraz, czy mogę jeszcze trochę zaczekać ? Może za rzadko go nawadniałam (co 2 tygodnie) jak korzenie zrobiły się srebrzyste ? A może pogniewał się, bo ucięłam mu zdrowy pęd ? .
Pęd się nie pogniewał :!: Natomiast mała ilość wody może być przyczyną wyciągania składników z najstarszych liści.
Nie ma potrzeby dokonywania " zabiegu" w tej chwili. Możesz spokojnie zaczekać , aż storczyk wykorzysta sobie wszystko z liści i sam je odrzuci. Moim zdaniem wtedy będzie można dokonać odmłodzenia lub zasadzić go po prostu głębiej. Uzależnione to będzie od tego, czy będzie miał zdrowe korzenie w podłożu.

Re: Znów coś dziwnego

Nieprzeczytany postNapisane: 31-07-2011, 23:43
Autor BaRu
Od ostatniego postu na ten temat minęło 11 dni. W tym okresie doszłam do wniosku, że storczyk przez okres od 16.06. do 12.07.br. podlewany był zaledwie trzy razy. Biorąc pod uwagę, że ma dużo otworów w doniczce, co powoduje przesychanie korzeni, doszłam do wniosku że to było za mało wody. W międzyczasie przeczytałam gdzieś post Michała qrt, że niejednokrotnie namacza storczyki długo, nawet razem z liśćmi i zafundowałam storczykowi 3-godzinną kąpiel (bez liści). Po kilku dniach pomarszczone i zwiędłe dolne liście odżyły, i wygląda to tak:
Doszłam do wniosku, że zaszkodziło mu jednak usunięcie tego zdrowego pędu, bo dwa
Phal.1b.jpg
dzisiejsze zdjęcie
Phal.1b.jpg (31.79 KiB) Przeglądane 4157 razy
Phal.1 kwiat.jpg
dwa duże kwiaty
Phal.1 kwiat.jpg (14.64 KiB) Przeglądane 4157 razy
Phal.1c.jpg
a to pąki na końcu pędu.
Phal.1c.jpg (23.45 KiB) Przeglądane 4157 razy
liście na tym "piętrze" są żółte i usychają. Trzymam je aż same odpadną. Poprzednio pisałam, że to storczyk obraził się, że ucięłam mu zdrowy pęd i tak zareagował.
Poza tym na drugim, pozostawionym pędzie rozwinął 2 duże kwiaty, a dalej przedłużył pęd gdzie jest 8 pąków.
Wewnątrz doniczki widać rosnące, zdrowe korzenie, zakończone różowymi końcami.
Jak myślisz Mery, jeśli tam na pierwszym zdjęciu ten "pipek" to korzonek, trzeba będzie w przyszłości storczyka skrócić , ale jak to zrobić nie wiem i boję się.
Dziękuję za wszystkie porady i pozdrawiam - Basia.

Re: Znów coś dziwnego

Nieprzeczytany postNapisane: 06-08-2011, 21:56
Autor BaRu
MARTO - Widzę, że działasz w tej chwili na forum, więc proszę Cię (tak, tak, Ciebie Marto) o skomentowanie i poradę odnośnie mojego ostatniego postu. Storczyk, jak sądzę ma się dość dobrze. Odpadają uschnięte dwa liście. Na górnym, wydłużonym pędzie: dwa kwiaty i osiem pąków.Największy będzie lada dzień się otwierał. Myślę, że w przyszłości trzeba będzie zrobić HARAKIRI i posadzić go na nowo. A boję się, że strach. Pozdrawiam - Basia.

Re: Znów coś dziwnego

Nieprzeczytany postNapisane: 07-08-2011, 08:32
Autor Marta
Każdy coś dopisał i storczyk odżywa. To jest najważniejsze.
Jeśli o mnie chodzi, to nie obcinałabym nic. Nie robiłabym harakiri. Moje dwa phalaenopsis są już jak palma pochylona. Nie wygląda to ,,książkowo,, ale dla mnie najważniejsze jest zdrowie rośliny. Kwiaty to już tylko skutek.
Te żaluzje zbyt dużo światła zasłaniały. Podlewać trzeba raz na tydzień, szczególnie w lecie. Zimą też podlewam raz na tydzień ale mniejszymi dawkami i tylko dlatego że jest ciemniej i dzień krótszy. Kaloryfery straszliwie suszą powietrze więc właściwie potrzeba im wody. Do każdej doniczki trzeba dawać drenaż. Na podstawce może wtedy być woda ze 2-3 dni. Storczyk nie chlupnie sobie wody jak my ...C2H5OH.
Liście się nie pogniewały, pisząc na wesoło. Chyba były naruszone mechanicznie podczas obcinania no i uschły. Nic takiego się nie stało.
Potem zrobię zdjęcie i zamieszczę ,,pnia palmowego,,. Aby roślina nie wypadła z doniczki kładę jako przeciwwagę (przeciw wagę?) spory kamień, korzenie go obrastają i tak się użeramy ale nic nie obcinam. Marta

Re: Znów coś dziwnego

Nieprzeczytany postNapisane: 07-08-2011, 10:38
Autor Marta
Marta

Re: Znów coś dziwnego

Nieprzeczytany postNapisane: 07-08-2011, 10:50
Autor Marta
Pokażę zdjęcia z kąpieli bryły korzeniowej. Przy tej okazji zawsze warto przetrzeć górną i spodnią powierzchnię liści wacikiem KAZDORAZOWO płukanym w ciepłej, bieżącej wodzie. Poza kurzem schodzą wtedy przędziorasy we wszystkich stadiach. Marta

Re: Znów coś dziwnego

Nieprzeczytany postNapisane: 07-08-2011, 13:53
Autor Mery
Marta pisze:Pokażę zdjęcia z kąpieli bryły korzeniowej.

Korzenie piękne, ale powyżej doniczki. Można go przesadzić , mocząc wcześniej te korzenie nad podłożem. Staną się one elastyczne i można je będzie ułożyć w doniczce. Wtedy można też ustawić prawidłowo roślinę, podpierając ją aby się nie przechylała.
Aby nie dochodziło do takiego wychylenia się rośliny, w okresie spoczynku [gdy nie rośnie, nie kwitnie] zmieniam położenie storczyka w stosunku do okna, przekręcam doniczkę. Storczyk sam się wtedy prostuje.

Moim zdaniem można by go było uciąć na dole.
http://www.storczyki.org.pl/uprawa/how2 ... index.html
Zabieg proszę zarejestrować przy pomocy aparatu fotograficznego i nam pokazać.

Ten gość na storczyku [biedroneczka], jest bardzo pożytecznym sprzymierzeńcem.
Powodzenia, M M.

Re: Znów coś dziwnego

Nieprzeczytany postNapisane: 10-09-2011, 21:34
Autor BaRu
Witam Wszystkich . Chciała bym zamieścić jeszcze kilka słów o moim storczyku jak w tytule. Otóż kwiatek trochę pochorował, zżółkły mu i odpadły dolne liście ale podjął czynności życiowe i (dobrze pielęgnowany) ma się dobrze. Wygląda teraz tak jak na zdjęciu Nr.1
Na następnym zdjęciu zakwitł wszystkimi pąkami - 10 kwiatów, na przedłużonym, pozostawionym pędzie.
A na następnym zdjęciu okazało się, że rośnie mu nowy pęd kwiatowy - tak się postarał, że musi mieć dwa pędy (bo jest 2-pędowiec). Mały pędzik zauważyłam 6.09. i proszę jak rośnie. Myślałam, że jak przekwitnie to zajrzę do korzeni i przesadzę go głębiej. No i co robić ? mam zamiar pielęgnować go nadal.
Reasumując, nabrałam pewności, że storczyk zachorował, bo ucięłam mu żywy, zielony, przekwitnięty pęd. Takie zrobiłam doświadczenie bo sądziłam, że lepsze jest kwitnienie z pędu który wyrasta z trzonu, a nie jakieś tam kwitnienie na przedłużonym pędzie.
I teraz jeszcze nie potrafię wprowadzić treści pomiędzy zdjęciami - szlak ....
Aha jeszcze zapomniałam pokazać jak ON się stara. Rośnie mu nowy liść !
Pozdrawiam Wszystkich serdecznie - Basia.

Re: Znów coś dziwnego

Nieprzeczytany postNapisane: 10-09-2011, 23:17
Autor Mery
BaRu pisze: .....Myślałam, że jak przekwitnie to zajrzę do korzeni i przesadzę go głębiej. No i co robić ? mam zamiar pielęgnować go nadal.

Myślę, że skoro poprawiła się jędrność liści i storczyk wykazuje chęć do rozwijania się, możne poczekaj z tym przesadzaniem i ewentualnym odmładzaniem. [ By lepiej się prezentował.]
BaRu pisze: Reasumując, nabrałam pewności, że storczyk zachorował, bo ucięłam mu żywy, zielony, przekwitnięty pęd.

Ja uparcie twierdzę, że storczyk był mało nawadniany, był przesuszony - bardzo szybko mu przesychało podłoże,więdły mu liście, więc musiał sobie poradzić pobierając składniki z dolnych liści.

Nawet u dobrze wyglądającego storczyka zupełnie normalne jest żółknięcie starszych liści. W ciągu roku ma prawo odrzucić nawet dwa najstarsze liście , po wykorzystaniu tego co jest mu potrzebne.
Zapewniam, że odrzucenie tych liści nie było spowodowane ucięciem żywego pędu.
Ja często ścinam kwitnący pęd, gdy potrzebuję do wiązanki. Zapewniam, że storczyki nie obrażają się i po jakimś czasie wypuszczają następne dorodne pędy.

Re: Znów coś dziwnego

Nieprzeczytany postNapisane: 11-09-2011, 08:12
Autor Renia T
Ja uparcie twierdzę, że storczyk był mało nawadniany, był przesuszony - bardzo szybko mu przesychało podłoże,więdły mu liście, więc musiał sobie poradzić pobierając składniki z dolnych liści.


Zgadzam się w 100%

Nawet u dobrze wyglądającego storczyka zupełnie normalne jest żółknięcie starszych liści. W ciągu roku ma prawo odrzucić nawet dwa najstarsze liście , po wykorzystaniu tego co jest mu potrzebne.
Zapewniam, że odrzucenie tych liści nie było spowodowane ucięciem żywego pędu.
Ja często ścinam kwitnący pęd, gdy potrzebuję do wiązanki. Zapewniam, że storczyki nie obrażają się i po jakimś czasie wypuszczają następne dorodne pędy.


Zgadzam się w 100%

Jesteśmy z Mery jednomyślnie ;) , jestem pewna, że obcięcie przekwitniętego pędu nie spowodowało żadnych strat, pisałam o tym viewtopic.php?f=3&t=1126

A na zdjęciach widać, że to wychodzący pęd "rozsadził"liść, poza przesuszeniem, to właśnie sprawiło, że usechł, bardzo często tak się dzieje, kiedy pąk lub korzeń się "rozpycha" .

No i na koniec jeszcze dodam, że takie "rozpychanie się łokciami",to nic niepokojącego,
świadczy o tym, że roślina "ma smaka" na życie :lol:

Powodzenia.

Re: Znów coś dziwnego

Nieprzeczytany postNapisane: 11-09-2011, 12:37
Autor BaRu
O ! jak dziękuję. Rozwiały się moje wątpliwości i jestem już spokojna. Koniec tematu !.
Dziękuję i pozdrawiam - Basia. 8-)