- tak jak Pan Jan zauważył marketowe rośliny jeżeli już posiadają jakąkolwiek etykietę to jest to oznaczenie rodzaju i jakiś numer, np. Phalaenopsis 9263, chociaż trafiła mi się Cambria Orange Delight - w obu przypadkach sprawę mam czystą i nie doszukuję się innej nazwy;
- kilka zakupionych roślin otrzymałam bez etykiet, zaś przeglądając forum zrodził mi się dylemat: czy samodzielnie oznaczając rośliny (w końcu wiem, co kupowałam i wierzę w uczciwość sprzedawców) nazwami posługuję się tylko dla własnego użytku, czy też prezentując kiedyś kwitnienia (daj Bóg) mogę z uczciwością posługiwać się tymi nazwami?
- ostatni dylemat dotyczy posiadanych etykiet, a sprawa wygląda tak: kupiłam 2 dendrobia żółte i białe, oba mają takie etykiety:
W środku jest skrócony opis i instrukcja uprawy a na odwrocie zdjęcie kwitnącej rośliny: jednej żółtej i drugiej białej
Moje pytanie brzmi: co ja właściwie kupiłam?
Proszę źle nie odebrać moich dylematów - ja z reguły jestem dociekliwa i lubię "rozumieć"