Strona 1 z 1

Storczyki po dzieleniu z małą ilością korzeni

Nieprzeczytany postNapisane: 20-08-2011, 20:54
Autor Marta
Na wiosnę będę dzielić kilka storczyków i mogę nieodpłatnie przekazać W DOBRE RECE parę sadzonek. Problem tkwi w tym ,że wyślę sadzonki nieukorzenione lub ze starymi korzeniami. Przyczyna jest prosta - nie mam miejsca na doniczki dodatkowe. Rok czasu musiałabym je trzymać u siebie. Tylko gdzie! ? Rzeczą oczywistą jest, że sobie zostawię część z najmłodszymi psb.
Tak wysyła się storczyki z Ameryki Południowej to może i ja mogę? Całkiem łatwo się ukorzeniają po pół roku roztropnej opieki. Potem już sobie same rosną bez cackania się, zaglądania czy wszystko idzie w dobrym kierunku.
Co o tym myślicie?
Zdjęcia mogę wtedy zamieścić w Powiększamy kolekcje i nie byłoby smutnego zaskoczenia. Marta

Re: Storczyki po dzieleniu z małą ilością korzeni

Nieprzeczytany postNapisane: 20-08-2011, 21:34
Autor Efka
Ja się szybciutko ustawiam w kolejce po jakiś kawałeczek,cierpliwości mam pod dostatkiem :) .A pomysł ogólnie super - nie zmarnują się,a może i zaczną nowe życie :?:

Re: Storczyki po dzieleniu z małą ilością korzeni

Nieprzeczytany postNapisane: 20-08-2011, 23:03
Autor Marta
Bardzo prawdopodobne że zaczną nowe życie, a płaci się tylko za pocztę. Przecież to, co się kupuje jest często w takim samym stanie, a dodatkowo mają szkodniki. Parę razy wylazł mi węzławiec (brrrrr!) w czasie kąpieli przed przesadzaniem na mój sposób. Potem się okazało że pozostawił mi tylko jeden korzeń. To był oczywiście nowy storczyk. Początkującym storczykofilom podpowiem że warto kaaaażdy nowy storczyk, w pierwszy dzień, przesadzić dając drenaż, sadząc w doniczki z wypalonymi dodatkowymi szparami i w nowe podłoże.
Na wiosnę się ogłoszę. Jedna sadzonka już dawno jest zamówiona. Marta

Re: Storczyki po dzieleniu z małą ilością korzeni

Nieprzeczytany postNapisane: 21-08-2011, 11:56
Autor Renia T
Marta pisze:Bardzo prawdopodobne że zaczną nowe życie, a płaci się tylko za pocztę. Przecież to, co się kupuje jest często w takim samym stanie, a dodatkowo mają szkodniki. Parę razy wylazł mi węzławiec (brrrrr!) w czasie kąpieli przed przesadzaniem na mój sposób. Potem się okazało że pozostawił mi tylko jeden korzeń. To był oczywiście nowy storczyk.


Skądinąd wiem :lol: ,że "instrukcja obsługi"będzie wyczerpująca i nie pozostawi wątpliwości jak z tymi delikwentami postępować,pomysł godny powielenia,myślę,że warto !
Cierpliwie staję do następnej kolejki...

Pozdrawiam Renia

Re: Storczyki po dzieleniu z małą ilością korzeni

Nieprzeczytany postNapisane: 23-08-2011, 19:55
Autor kasiuleńka
z pewną dozą początkującej nieśmiałości chciałabym ustawić się w kolejkę.
jaki będzie test na sprawdzenie dobroci "DOBRYCH RĄK" ? ;)

btw. postaram się jutro zamieścić post z wykonaną wczoraj własnoręcznie pseudo-szklarenką do ukorzeniania keike.
czy przy pierwszym takim przedsięwzięciu Wam też trzęsły się ręce?

pozdrawiam!

Re: Storczyki po dzieleniu z małą ilością korzeni

Nieprzeczytany postNapisane: 24-08-2011, 08:01
Autor Agnieszka__
Ja też!!! Ja też poproszę!!!
Choć mieszkam w dżungli :D :D :D
Ale "ręce" mam chyba dobre.... :D :D :D

Re: Storczyki po dzieleniu z małą ilością korzeni

Nieprzeczytany postNapisane: 24-08-2011, 09:30
Autor Marta
Roślin mi nie starczy! Widzę że są chętni, bo pisałam z niepewnością czy może się nie oburzycie. Trzeba wytrzymać do wiosny bo katlejaste teraz kwitną. Jest czas aby zgromadzić sobie odpowiednie podłoże. Sama nie wiem jak dzielenie wypadnie ale zamieszczę zdjęcia w Powiększamy kolekcje. Marta