Strona 1 z 1

Co się dzieję z moim storczykiem?

Nieprzeczytany postNapisane: 24-09-2011, 12:56
Autor charllotte
Witam. Od dłuższego czasu zauważyłam, że coś się dzieje z moim kwiatkiem. Cały czas pojawiają się takie oto pęcherzyki i wydzielają bardzo lepką substancję, która spada na liście i na parapet. Wiecie może czy to coś poważnego? Dziękuję z góry wszystkim za odpowiedź.

Re: Co się dzieję z moim storczykiem?

Nieprzeczytany postNapisane: 24-09-2011, 13:12
Autor Renia T
Witam

Roślina wygląda na zaatakowaną przez tarczniki :|

Metody walki znajdziesz w Bibliotece w opracowaniu Szkodniki,pozdrawiam ,R.T

Re: Co się dzieję z moim storczykiem?

Nieprzeczytany postNapisane: 24-09-2011, 16:47
Autor Niekumaty Burak
Renia T pisze:Roślina wygląda na zaatakowaną przez tarczniki :|

Potwierdzam. Do zwalczenia, tylko wymaga sporo cierpliwości i konsekwencji.
Nie szkoda róż, gdy płonie las. Usuń pęd kwiatowy i wytnij krawędzie liści zaatakowane tarcznikiem.

Re: Co się dzieję z moim storczykiem?

Nieprzeczytany postNapisane: 24-09-2011, 20:11
Autor Marta
A czemu nikt nie zaleca brykietów TARCZNIK? Są układowe (krążą z sokami w roślinie), wygodne w użyciu i nie są drogie. Marta

Re: Co się dzieję z moim storczykiem?

Nieprzeczytany postNapisane: 24-09-2011, 20:15
Autor Mery
Marta pisze:A czemu nikt nie zaleca brykietów TARCZNIK?

Ja zalecam:
Dobrze jest zastosować preparaty uwalniające się w glebie, stosując je do podlewania. Mogą to być pastylki, brykiety. -np. Tarcznik.
Cytat z opracowania Szkodniki [opracowanie proponowane przez Renię]
Pozdrawiam Maria.

Re: Co się dzieję z moim storczykiem?

Nieprzeczytany postNapisane: 24-09-2011, 21:23
Autor charllotte
A więc najpierw lepiej skorzystać z preparatów zwalczających te szkodniki czy tak jak wspomniała tutaj wcześniej osoba odciąć pęd i kawałki liści? A czy metoda z denaturatem, którą gdzieś wyczytałam działa? Kompletnie nie wiem co robić! Mam piękne trzy storczyki, ale dwa z nich zostały zaatakowane przez te okropne tarczniki. Tak o nie dbałam i je pielęgnowałam. Podejrzewam, że jeden z nich, którego dostałam w prezencie był już wcześniej zarażony, bo takie objawy ma już od dłuższego czasu, jednak ostatnio się nasiliły i się po prostu przestraszyłam.

Re: Co się dzieję z moim storczykiem?

Nieprzeczytany postNapisane: 24-09-2011, 21:46
Autor Mery
charllotte pisze:A więc najpierw lepiej skorzystać z preparatów zwalczających te szkodniki czy tak jak wspomniała tutaj wcześniej osoba odciąć pęd i kawałki liści?

Pierwsze co ja bym zrobiła to :
Przeczytałabym co jest napisane na stronie; viewtopic.php?f=17&t=533
Potem ucięłabym nisko zaatakowane pędy, bo zmywanie z kwiatków nie powiedzie się..
Następnie zmyłabym tarczniki z liści, według opisu o ekologicznym zwalczaniu.
I przetarłabym czystą, zamoczona watką ,całe liście.
Na końcu zastosowałabym preparat systemiczny.

Pod tarczką znajduje się ogromna ilość jaj tego szkodnika. Są ona rozsiane na wszystkie części rośliny. Samo zmywanie nie pomoże. Jeżeli jest taka plaga, należałoby też zmienić podłoże.

Re: Co się dzieję z moim storczykiem?

Nieprzeczytany postNapisane: 24-09-2011, 21:58
Autor Robert
Witam.
A ja to widzę tak...
Kwiaty i całe pędy proszę wyciąć [nie są już do uratowania].
Rośliny podlać i opryskać Confidorem lub Kohinorem w zalecanym przez producenta stężeniu.
Oba środki zwalczają wiele szkodników w tym tarczniki i miseczniki. Oba mają w składzie tę samą substancję aktywną, działanie układowe i są dostępne w prawie każdym dobrym sklepie ogrodniczym i marketach typu OBI. Najlepiej działają w temp. powyżej 15*.
Następnie, po kilku dniach, proszę zmyć 'trupki' i ew. żyjące jeszcze szkodniki wodą z dodatkiem detergentu [3-4 krople/litr].
Nie widzę potrzeby obcinania/przycinania/wycinania liści.
Wg mnie taka kolejność czynności będzie lepsza ponieważ szkodniki zasiedliły więcej roślin i dlatego należy działać szybko i zdecydowanie [chemia] a zmywanie szkodników trochę trwa. ;-) Być może nie będzie konieczne przesadzanie.
Życzę udanej 'walki'. Pozdrawiam, r.

Re: Co się dzieję z moim storczykiem?

Nieprzeczytany postNapisane: 25-09-2011, 09:04
Autor charllotte
A czy to gdzie dokładnie obetnę pęd ma jakieś znaczenie? Dziękuję wszystkim za odpowiedzi i mam nadzieję, że uratuję moje roślinki!

Re: Co się dzieję z moim storczykiem?

Nieprzeczytany postNapisane: 25-09-2011, 10:37
Autor Robert
Roślina została silnie zaatakowana przez szkodniki, należałoby więc wyciąć cały pęd [nie uszkadzając rośliny].
Niestety, pozbawiamy się wtedy ew. wtórnego kwitnienia... no ale czego nie robi się dla dobra i zdrowia roślinki. ;-)
Pozdrawiam, r.

Re: Co się dzieję z moim storczykiem?

Nieprzeczytany postNapisane: 25-09-2011, 11:02
Autor charllotte
Mam jeszcze jedno pytanie :) ten storczyk posiada dwa pędy kwiatowe, jeden jest całkiem nowy dopiero z pączkami, ale nie widać na nim tarczników. Czy ten też muszę obciąć?

Re: Co się dzieję z moim storczykiem?

Nieprzeczytany postNapisane: 25-09-2011, 11:17
Autor Robert
Jeśli nie ma szkodników, można go zostawić, ale obserwować.
Proszę namoczyć podłoże i opryskać rośliny Confidorem lub Kohinorem [wg ulotki - na czerwce].
Oba trochę śmierdzą, są jednak skuteczne. Zabieg należy powtórzyć po ok. dwóch tygodniach.
Pozdrawiam, r.

Re: Co się dzieję z moim storczykiem?

Nieprzeczytany postNapisane: 26-09-2011, 09:43
Autor titus1
Witam,

ja w walce z tarcznikami stosuję kombinację Provado w tabletkach, które wsadza się do doniczki oraz oprysk preparatem Promanal 60 EC. Tabletki działają układowo, a oprysk kontaktowo. Taką kombinację stosowałem dla fikusów beniaminów. Tabletki musiałem podać dwa razy, trzy razy wykonałem opryski. Problem polegał na tym, że są to duże rośliny, doniczka 50 cm. Plus dla Promanala to brak zapachu chemikaliów. Mam obawy co do stosowania tabletek u phalaenopsisów, bo w szybko przesychającym podłożu tabletka rozpuszcza się wolniej, a co za tym idzie, jest gorsza propagacja substancji czynnej.

Re: Co się dzieję z moim storczykiem?

Nieprzeczytany postNapisane: 05-11-2011, 22:40
Autor laleczka2930
a ja stosowałam denaturat rozcieńczony z woda - watka i gotowe.
ale za 1 szkl. wody przegotowanej letniej 1 łyżka denaturatu. ;) :)