Strona 1 z 1

Zolknace liscie:(

Nieprzeczytany postNapisane: 25-09-2011, 19:35
Autor Bodzienka
Witam serdecznie.Prosze o pomoc w rozpoznaniu choroby (mojego bidulka) bo nie wiem co Go z dnia na dzien tak zaatakowalo:((( Dwa razy w odstepie tygodnia popryskalam go Topsinem ale widocznie to nie jest skuteczne lekarstwo...prosze o zdiagnozownie i pomoc za co bardzo dziekuje.PS.wklejam pare zdjec chorusiego storczyka:(

Re: Zolknace liscie:(

Nieprzeczytany postNapisane: 25-09-2011, 20:16
Autor Jan Ciepłucha
Myślę Bodzienko, że nie dokładnie obserwowałaś swojego "bidulka". Problem pojawił się znacznie wcześniej. Prawdopodobnie w doniczce nie ma zdrowych korzeni. Ten drugi już nie ma szans.Przyczyną niepowodzeń są błędy uprawowe. Ale się nie zrażaj, wszyscy przez to przechodziliśmy. Poczytaj w dziale Uprawa- wejście ze strony głównej- o Phalaenopsis. Po tej lekturze powinno się sporo wyjaśnić.

Re: Zolknace liscie:(

Nieprzeczytany postNapisane: 25-09-2011, 20:29
Autor Bodzienka
Slicznie dziekuje Panie Janie za odpowiedz.Przypuszczam ze takiego Go wlasnie juz zakupilam w lutym...ma jeszcze jakies resztki korzonkow ale czy to znaczy ze jest jeszcze do odratowania?

Re: Zolknace liscie:(

Nieprzeczytany postNapisane: 25-09-2011, 21:34
Autor Marta
Od lutego do teraz minęło pół roku. Gratuluję żelaznych nerwów. Proszę poczytać o reanimacji phalaenopsis. Marta

Re: Zolknace liscie:(

Nieprzeczytany postNapisane: 26-09-2011, 05:43
Autor Bodzienka
Diekuje Pani Marto.Przestudiowalam juz prawie wszystko na tym forum i nie mam juz do niego ani sily ani nerwow:(

Re: Zolknace liscie:(

Nieprzeczytany postNapisane: 26-09-2011, 17:47
Autor Jan Ciepłucha
Bodzienka pisze:Diekuje Pani Marto.Przestudiowalam juz prawie wszystko na tym forum i nie mam juz do niego ani sily ani nerwow:(

Chcąc Bodzienko (piękne imię)osiągnąć powodzenie w uprawie storczyków, nie potrzebne są ani siła ani nerwy. A jedynie dobre oko, cierpliwość i pokora.