Strona 1 z 1

RATUNKU STORCZYK MI OSZALAŁ

Nieprzeczytany postNapisane: 08-10-2011, 14:56
Autor Roślin
witam,
oszalał mi storczyk.
ludzie pomocy. więc tak, nie znam sie, storczyka mam jakies 3 lata i staram sie o niego dbać jak najlepiej potrafie zgodnie z radami i informacjami jakie znajduje na forach tego typu. co nie zmienia faktu że jestem laikiem. mam tylko jednego kwiatka, za to kwitnie bardzo obficie, praktycznie przez cały rok, jak tylko zrzuci kwiaty zaraz dojrzewa kolejne, nowe pnącze, i tak cały rok po 20 kilka kwiatów na nim wisi. niestety ostatnio oszalał, wykozystalem moment ze akurat nic na nim nie kwitnie, i prosze o pomoc. Jaki storczyk jest każdy widzi, wychylił sie niebezpiecznie w jedną strone, i do tego puszcza nowe kożenie nie w dół lecz do góry i na bok. długość korzeni jest "spora". nie interweniowałem wczesniej bo było kwitnienie. teraz wreszczie kwiaty z niego spadły i wydaje sie ze mam jakis miesiąc czasu do kolejnego kwitnienia zeby doprowadzić go do pożądku. jak go naprostować? co zrobic z kożeniami które wyrosły (bardzo) dużo poza obrys doniczki i wszystkie kieruja sie w jedną stronę? jak go w takiej stytuacji przesadzać? może wieszać?
help!

Re: RATUNKU STORCZYK MI OSZALAŁ

Nieprzeczytany postNapisane: 08-10-2011, 17:47
Autor Krzysztof Gozdek
To chyba pierwszy przypadek szczęśliwego storczykarza, któremu trzeba pomagać ;)
Phalaenopsis jest w dobrej kondycji, ale chyba przez te lata nie był przesadzany do nowego podłoża :?:
Roślina pochyliła się w kierunku skąd dochodzi światło słoneczne, sprawa jak najbardziej naturalna. Naturalne jest również wytwarzanie korzeni powietrznych. W naturze ich funkcją jest chwytanie się gałęzi i utrzymywanie storczyka na drzewie. Wszystko w normie, radzę jeszcze powiększyć hobby ;)

Re: RATUNKU STORCZYK MI OSZALAŁ

Nieprzeczytany postNapisane: 08-10-2011, 17:49
Autor Ryszard410
Roślin pisze:witam,
oszalał mi storczyk.
... storczyka mam jakies 3 lata i staram sie o niego dbać jak najlepiej potrafie zgodnie z radami i informacjami jakie znajduje na forach tego typu. co nie zmienia faktu że jestem laikiem. mam tylko jednego kwiatka, za to kwitnie bardzo obficie, praktycznie przez cały rok, jak tylko zrzuci kwiaty zaraz dojrzewa kolejne, nowe pnącze, i tak cały rok po 20 kilka kwiatów na nim wisi.........Jaki storczyk jest każdy widzi, wychylił sie niebezpiecznie w jedną strone, i do tego puszcza nowe kożenie nie w dół lecz do góry i na bok. ....jak go naprostować? co zrobic z kożeniami które wyrosły (bardzo) dużo poza obrys doniczki i wszystkie kieruja sie w jedną stronę? jak go w takiej stytuacji przesadzać? może wieszać?
help!

Jestem przekonany,że gdybyś miał tak ciasno w swoim pokoju jak ma ten kwiatek w doniczce to też byś wystawiał nogi przez okno. ;)
Sadzę,że roślina wypełniła do granic możliwości doniczkę a także wytworzyła dużą łodygę z której wytwarza nowe korzenie.Nie jest to zjawisko nienormalne Phalaenopsis jest epifitem i korzenie powietrzne są normalnością.Storczyk nie musi być posadzony w podłożu jeżeli zapewni mu się odpowiednią wilgotność.
Cóż bym zrobił na Twoim miejscu - przygotował (kupił) podłoże dla epifitów ,rozgniótł ze dwie tabletki węgla takiego z apteki, wyjął roślinę z doniczki /zapewne korzenie będą zbite w kłąb i stan ich będzie nie najlepszy/ i obciął łodygę dwa,trzy centymetry pod najniższymi korzeniami napowietrznymi.Miejsce cięcia obsypał węglem i wsadził roślinę w nowe podłoże.Podlewanie można rozpocząć po upływie tygodnia a nawet po 10 dniach. Storczyk tą operacje troszkę odchoruje ale następne kwitnienia będą równie piękne.
Poczekajmy na inne rady bardziej doświadczonych koleżanek i kolegów. :roll:

Re: RATUNKU STORCZYK MI OSZALAŁ

Nieprzeczytany postNapisane: 08-10-2011, 19:03
Autor Mery
Roślin pisze: .......puszcza nowe korzenie nie w dół lecz do góry i na bok. ...... co zrobić z korzeniami które wyrosły (bardzo) dużo poza obrys doniczki i wszystkie kierują sie w jedną stronę? jak go w takiej sytuacji przesadzać?

Do poprzednich rad dodam:
Przed umieszczeniem storczyka w nowej doniczce, należy dokładnie namoczyć korzenie powietrzne i odczekać trochę. Korzenie staną się elastyczne i nie ulegną połamaniu w czasie układania ich w doniczce.

Re: RATUNKU STORCZYK MI OSZALAŁ

Nieprzeczytany postNapisane: 11-10-2011, 17:12
Autor dzioo
Witam, mam podobny problem. W lutym dostałam mojego pierwszego storczyka, fioletowego falka.
IMG_2543.JPG
moja kolekcja, najstarszy z lewej

Z początku stał w mało nasłonecznionym miejscu (jak to amator, nie byłam w stanie ocenić, czy dana ilość światła jest za mała czy nie) w związku z czym wszystkie liście zrobiły mu się wiotkie. Dodatkowo, dostałam go z mocno zgniłym układem korzeniowym.
W czerwcu postanowiłam storczyka reanimować. Wymieniłam mu całkowicie ziemię, obcięłam 80% korzeni, zasypałam obcięte węglem, ostałe korzenie powietrzne, a było ich bardzo mało, włożyłam do ziemi. Przez 2 tygodnie nie podlewałam. Zmieniłam mu miejsce na bardziej słoneczne, ale nie przy samej szybie. Storczyk odżył, zaczął ukorzeniać sie jak szalony.
IMG_2544.JPG

IMG_2545.JPG

W pewnym momencie w sierpniu jeden z liści środkowych zaczął mi żółknąć po jednej stronie zaczynając od podstawy. obcięłam go więc i miejsce ucięcia zasypałam węglem. Od tego czasu dzieją się dziwne rzeczy. W tym miejscu storczyk wypuszcza masę korzeni a dziś zauważyłam zalążki dwóch łodyg.
IMG_2554.JPG

IMG_2556.JPG

Ratujcie, co robić? Czy jest to możliwe, by roślina się w taki sposób rozszczepiała? Boję się go ucinać u podstawy nowych korzeni, bo pewnie je uszkodzę. Proszę o radę.

Re: RATUNKU STORCZYK MI OSZALAŁ

Nieprzeczytany postNapisane: 11-10-2011, 18:38
Autor katarzyna
Prosze niczego nie ucinac , a przesadzic do wiekszej doniczki przezroczystej . Moze ta strona pani pomoze/ http;//www.youtube.com/watch?v=EM_E1ZHy27s/

Re: RATUNKU STORCZYK MI OSZALAŁ

Nieprzeczytany postNapisane: 12-10-2011, 09:27
Autor Mery
dzioo pisze:W czerwcu postanowiłam storczyka reanimować...........Storczyk odżył, zaczął ukorzeniać sie jak szalony.
W pewnym momencie w sierpniu jeden z liści środkowych zaczął mi żółknąć po jednej stronie zaczynając od podstawy. obcięłam go więc ...... W tym miejscu storczyk wypuszcza masę korzeni a dziś zauważyłam zalążki dwóch łodyg.....
Czy jest to możliwe, by roślina się w taki sposób rozszczepiała? Boję się go ucinać u podstawy nowych korzeni, bo pewnie je uszkodzę.

Storczyk wygląda bardzo dobrze, nie wydaje mi się , by był niedawno reanimowany. Taka ilość dorodnych korzeni świadczy, moim zdaniem o dobrej kondycji rośliny.
Nie widać miejsca ucięcia młodego liścia.
Jeżeli jednak najmłodszy liść zaczął żółknąć od podstawy, nie wystarczyło go uciąć i zasypać ranę węglem. Moim zdaniem należałoby zastosować preparat w celu leczenia takiej zmiany.[ np. Biochikol 020 PC , Previcur 607 SL 0,15, lub Topsin M 500 SC 0,1].
Nie wiem o jakim rozszczepianiu jest mowa, skoro storczykowi rosną dwa pędy kwiatowe?
Po prostu będzie kwitł.

Re: RATUNKU STORCZYK MI OSZALAŁ

Nieprzeczytany postNapisane: 15-02-2012, 20:26
Autor dzioo
Witam,
dziękuję za rady przy moim ostatnim poście. Tak jak Państwo poleciliście, nie obcinałam nic, dzięki czemu storczyki pięknie zakwitły. Dowody poniżej:
20120211028.jpg

20120211027.jpg

20120211026.jpg


Mam jednak pytanie. Kwiaty zakwitły bardzo szybko i w dużej ilości, ale zauważyłam, że zahamował się wzrost liści. Poza tym, większość liści zrobiła się dosyć wiotka. Czy jest to efekt małej ilości światła w zimie czy może jakichś błędów w opiece nad nimi? Kwiaty są podlewane są co 1,5 tygodnia przez namaczanie. Jeszcze ich nie przesadzałam, choć widzę, że fioletowemu przydałaby się nowa doniczka (ale ten zabieg wolałabym odłożyć na wiosnę, jak będzie cieplej). Czy można ewentualnie odciąć najstarsze liście? Może kwiaty mają zbyt dużo elementów do odżywienia? Proszę o pomoc, to mój pierwszy rok z nimi, nie znam się za bardzo nad pielęgnacja tych pięknych kwiatów.

Re: RATUNKU STORCZYK MI OSZALAŁ

Nieprzeczytany postNapisane: 15-02-2012, 20:41
Autor SureLooksGoodToMe
Podlewanie co 1,5 tygodnia przy CO to za rzadko, zdecydowanie. Liście Phalaenopsis nie więdną z powodu braku światła. Częstotliwość podlewania trzeba dostosować do warunków, nie da się powiedzieć, czy co 3 dni, czy co 5, czy 10. W okresie wzrostu i kwitnienia podlewamy OBFICIEJ. Nie należy niczego obcinać, dopóki całkowicie nie zżółknie. Najstarsze liście obumierają, jest to całkowicie naturalne. Nam też np. wypadają włosy. Roślina pobiera różne substancje z niepotrzebnego już organu i dopiero go odrzuca. Zwykle liść da się oderwać bez użycia ostrego narzędzia, kiedy już dostatecznie zżółknie. Moja mama ma patologiczne dążenie do obrywania wszystkiego, co się choćby lekko zażółci, ale dostała parę razy (w przenośni ;) ), po łapkach, więc już tego nie robi. Na koniec najprzyjemniejsze, czyli komplementy: chciałbym, żeby moje nieliczne Phalaenopsis tak kwitły :!: GRATULACJE

Pozdrawiam, Michał

Re: RATUNKU STORCZYK MI OSZALAŁ

Nieprzeczytany postNapisane: 11-08-2012, 11:11
Autor IZABELA_27_27
No coś PIĘKNEGO proszę o radę o pielęgnację dla nowicjusza.

Re: RATUNKU STORCZYK MI OSZALAŁ

Nieprzeczytany postNapisane: 17-08-2012, 09:55
Autor werqa
ja podlewam swoje storczyki jak zajrzę do nich, i zobaczę że maja jasne korzenie i lekką doniczkę, są w osłonkach przeznaczonych specjalnie dla storczyków, i nawet jak za dużo podleje to woda ścieka na spód gdzie korzenie nie sięgają, i spokojnie sobie paruje. i nie są w złej kondycji