Witajcie,
poczatkuję dopiero w hodowli storczyków, mam w tym momencie 3 sztuki, wszystkie z odmiany Phalaenopsis, a każdy jest na innym etapie. Czy może mi ktoś doradzić jak je podlewać, bo rozumiem, że każdy inaczej:):
Pierwszy (mam go od stycznia), po tym jak zrzucił kwiatki ucięłam mu łodygę nad 3cim kolankiem, wkrótce łodyga uschła całkiem, to ją przycięłam na dole, i od miesiąca stoi niepodlewany (tak mi doradzono). Pytanie jest: dokąd ma tak stać niepodlewany?
Drugi dostałam już po kwitnieniu, ucięłam mu łodygę nad 3cim kolankiem która jak wyżej też wkrótce uschła, więc razem z pierwszym powędrował w odstawkę bez podlewania. Przypadkiem zauważyłam, że wypuszcza nową łodygę (ma już ok 7cm), więc chyba trzeba go zacząć od nowa podlewać, czy tak?
Trzeci (mam go od sierpnia) zrzuca właśnie ostatnie kwiatki i wypuszcza nowy liść, dotąd był - za radą pewnej osoby - raz w tygodniu wstawiany do miski z wodą na 3 godziny, a do tego co 2 dni powierzchnia podłoża była była spryskiwana wodą. Jak go teraz podlewać? Czy czekać aż liść urośnie?
pozdrawiam i proszę o wskazówki!
P.S. dodam że moje mieszkanie jest zasadniczo suche i słoneczne, co im pewnie nie służy...