Witam
Od kilku lat zbieram deszczówkę i śnieg do podlewania storczyków, pomimo, że mieszkam...na warszawskim blokowisku

. Kiedyś kupowałam demineralizowaną, ale zbiedniałam i wychodziło mi za drogo, poza tym za ciężko wozić 5 litrowe butle z Castoramy czy Carrefoura, jestem niezmotoryzowana, nie wolno mi dużo dźwigać. Tak więc rośliny przyzwyczaiły się do takiej deszczówki zza okna (na szczeście mam od podwórza a nie od ulicy), przed podlaniem przelewam ja w dzbanku Brita. Wolę taki sposób niż gotowanie kranówki, zresztą sama jej nie piję, przywożę wózeczkiem z osiedlowego ujęcia oligoceńską.
Pozdrawiam Agnieszka